Monday, 05.02.2007, 19:38:13
Zwolniono bibliotekarza za to, co napisał na forum
Świat się kończy. Co tu dużo mówić. Jestem w szoku, jestem zbulwersowany i nie mogę w to uwierzyć. Wszedłem dziś, jak praktycznie codziennie, na forum EBIB. Forum jednak nie zobaczyłem. Zamiast tego na stronie mogłem sobie przeczytać komunikat następującej treści:
Oświadczenie - PROTEST zarządu KWE SBP
Dnia 5 lutego 2007 roku Zarząd KWE EBIB podjął decyzję o 5 dniowym zamknięciu Forum EBIB na znak protestu przeciwko nadużyciu podległości służbowej i z powodu niezgodnego z zasadami etyki bibliotekarskiej wykorzystania publikowanych w nim wypowiedzi. Stały się one dowodem w postępowaniu administracyjnym przeciwko osobie, której przypisano autorstwo niektórych z nich. Były też jednym z powodów zwolnienia jej z pracy. Wydarzenia miały miejsce w 2006 roku, jednakże z uwagi na dobro pokrzywdzonych nie mogliśmy ich upubliczniać.
Takie wykorzystanie Forum stoi w jaskrawej sprzeczności z jego ideą, jaką jest nieskrępowana wymiana poglądów i zasadą wolnego przepływu informacji w Internecie. Szokujące dla całego zespołu EBIB jest posłużenie się zawartością Forum bez zgody i wiedzy jego administratorów. Okazało się, że tworząc warunki dla swobodnej dyskusji merytorycznej musimy liczyć się z tym, że będzie ona wykorzystana niezgodnie z intencjami twórców. Każda wypowiadająca się osoba może być bezkarnie szykanowana za treść publikowanych postów nawet wówczas, kiedy autorstwo nie zostanie dowiedzione. Nie możemy godzić się na takie praktyki - jest to jawne naruszenia zasad swobodnej dyskusji. Jest to tym bardziej bolesne dla nas, że nadużycia dopuściła się osoba na stanowisku kierowniczym, członek SBP, nagradzany za swoją działalność zawodową. Okazało się, że Forum może być narzędziem inwigilacji własnych pracowników. Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji i przesyłamy wszelkie informacje, jakie posiadamy w tej sprawie do Zarządu Głównego SBP celem rozpatrzenia sprawy i wyciągnięcia wniosków.
Ponieważ zawartość forum jest wspólnym dorobkiem publikujących w nim osób, jest też dobrem wspólnym bibliotekarzy. Będziemy walczyć o to, by swoboda wypowiedzi nie była w nim ograniczana. Bibliotekarze muszą stać na straży wolności słowa, bo “drukowane słowo” przechowują wieczyście bez względu na znaczenia i treści, jakie niesie. Nie po to tworzymy EBIB, żeby był platformą zagłaskiwania się, reklamowania jedynie dobrych stron naszej pracy, ale żeby pokazywać także złe strony naszej codzienności. Nie wierzymy w to, że świat jest piękny i bez skazy, ale wierzymy w to, że dobra, twórcza krytyka jest motorem zmian. Zawsze będziemy stawać w obronie bibliotekarzy, którym zatyka się usta kneblem zamiast ich wysłuchać.
Komisja Wydawnictw Elektronicznych
Przewodniczący Zarządu Aleksander Radwański
Wice-przewodnicząca Bożena Bednarek-Michalska
Wrocław, Toruń 3 luty 2007
Poniżej zrzut ekranowy strony, dla potomności:
Nie przypuszczałem, że kiedykolwiek dojdzie do czegoś takiego. Że będzie można zwolnić kogoś z pracy za to, co BYĆ MOŻE napisał na forum (bo z tekstu protestu wynika, że jednoznacznych dowodów nie ma). Jestem bardzo ciekawy tego, co się dalej stanie ze zwolnioną osobą. Mam też nadzieję, że dowiemy się wkrótce szczegółów całego tego zajścia.
Aha, żeby było jasne: w pełni popieram ten protest i całkowicie zgadzam się z wszystkim, co przeczytałem w proteście. Oby takie sytuacje nigdy więcej nie miały miejsca.
