Wordlowa zabawka

W Pulo­werku uka­zał się cie­kawy arty­kuł z faj­nym narzę­dziem o nazwie Wor­dle. Bie­rze toto słowa z naszego bloga (można go tez nakar­mić jakimś innym tek­stem) i wypluwa ładną chmurę tagów, którą można sobie dosto­so­wać do wła­snego widzi­mi­się. Wor­dle spodo­bało się nie tylko mnie, Monika od razu zro­biła swoją chmurę, na Pulo­werku też był odzew.

A moja chmura tagów wygląda tak (klik­nij obra­zek żeby powiększyć):

wordlemalin

No i na pierw­szy rzut oka widać, że to jest blog o biblio­tece. A zasko­czyło mnie takie duże Kin­dle e-booków. Nie przy­pusz­cza­łem, że piszę tak dużo o książ­kach elek­tro­nicz­nych, a tu zasko­cze­nie. Coś jed­nak jest w tych e-bookach…

Podobne wpisy:

  1. Malin spo­łecz­no­ściowy odc. 1: Facebook
  2. Dru­gie uro­dziny bloga

Wpis został opublikowany 19 października 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , , .

Komentarze do wpisu:

  1. Wordle « Szmery bajery, 19.10.2009, 10.44

    […] Wor­dle By anhy­dryt Ścią­gnięte stąd. […]

  2. MR, 22.10.2009, 09.13

    Wpisy napi­sa­łem“
    “było cał­kiem ok“
    “Sce­na­riusz warsz­ta­tów zaty­tu­ło­wany Tego Tego Ktoś“
    :)

Dodaj własny komentarz: