Wojna cenowa Wal-Marta z Amazonem

Wygląda na to, że roz­pę­tała się wojna mię­dzy gigan­tami. Z jed­nej strony mamy Ama­zon — naj­więk­sza na świe­cie firma zaj­mu­jąca się han­dlem elek­tro­nicz­nym (przy­chody rzędu 20 mld dola­rów rocz­nie), z dru­giej — Wal-Mart, naj­więk­sza na świe­cie sieć super­mar­ke­tów (przy­chody rzędu 400 mld dola­rów rocz­nie). O co poszło? O ceny ksią­żek, a kon­kret­niej uka­zu­ją­cych się nie­długo hitów wydawniczych.

walmart_logo

Wszystko zaczęło się w czwar­tek, kiedy Wal-Mart ogło­sił, że przyj­muje przed­pre­mie­rowe zamó­wie­nia na naj­now­sze książki Sarah Palin, Johna Gri­shama, Ste­phena Kinga i Deana Koontza w cenie 10 dola­rów za wyda­nie w twar­dej okładce. Ama­zon po cichu obni­żył ceny u sie­bie do tego samego poziomu, na co bły­ska­wicz­nie zare­ago­wał Wal-Mart ujmu­jąc jesz­cze dolara z ceny.

amazon_logo

W pią­tek rano Ama­zon zro­bił to samo. Na tym eta­pie książki, któ­rych nor­malna cena to 24 lub 28 dola­rów były sprze­da­wane za 9, co ozna­cza, że sprze­dawcy opu­ścili ceny nawet o 74 proc. w sto­sunku do ceny deta­licz­nej. W Sta­nach zazwy­czaj nowo­ści sprze­da­wane są z dużymi upu­stami, ale nigdy nie się­gają one wię­cej niż 50 proc. ceny.

Wal-Mart poszedł o krok dalej, zrzu­ca­jąc jesz­cze jed­nego centa, usta­la­jąc ceny na pozio­mie 8,99 dolara. W tym momen­cie ceny kształ­tują się mniej wię­cej tak (info­gra­fika za NYTimes.com):

amazonvswalmart

Rzecz­niczka pra­sowa Wal-Marta oświad­czyła, że Wal-Mart będzie dosto­so­wy­wać ceny best­sel­le­rów tak, aby ofe­ro­wać zawsze naj­niż­sze ceny. Ama­zon nie skomentował.

O ile po pre­mie­rze ceny ksią­żek pew­nie pójdą w górę, to wydawcy i księ­ga­rze nie­po­koją się takim sta­nem rze­czy. New York Times przy­ta­cza sze­reg opi­nii agen­tów pisa­rzy, księ­ga­rzy i nie­za­leż­nych eks­per­tów, któ­rzy jed­nym gło­sem mówią, że taki dum­ping do niczego dobrego nie prowadzi.

Warto tu przy­to­czyć opi­nię Jamesa Pat­ter­sona, jed­nego z pisa­rzy, któ­rego książki będą sprze­da­wane w takich cenach:

Wyobraź­cie sobie, że pre­miery na DVD są sprze­da­wane za 5 dola­rów. Nie dałoby się krę­cić nowych fil­mów. Gwa­ran­tuję, że wytwór­nie fil­mowe nie przy­ję­łyby cze­goś takiego na siedząco.

A biblio­te­ka­rze sko­men­to­wali to na swój sposób:

And libra­ries have drop­ped their pri­ces even lower! (a biblio­te­ka­rze opu­ścili swoje ceny jesz­cze bardziej!) :)

 

Wpis został opublikowany 17 października 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , , , .

Dodaj własny komentarz: