Weekend ze zwrotami

Aktywny week­end w wypo­ży­czalni biblio­teki WSH w Sosnowcu. To tylko część tego, co wró­ciło tamego dnia. Takie inten­syw­niej­sze week­endy zda­rzają się regu­lar­nie. Do obej­rze­nia spe­cjal­nie dla osób, które myślą, że tylko sie­dzimy i pijemy kawę w bibliotece.

(Fil­mik nakrę­cony komórką, więc jakość nie powala na kolana)

Może wyda­wać się, że jest tam tylko tro­chę tych ksią­żek, że to nic wiel­kiego. Ale gdy w ciągu kilku godzin do wypo­ży­czalni potrafi przyjść dwie­ście osób, każda coś bie­rze albo zwraca, to tej pracy robi się mnó­stwo. Cza­sami tyle, że ciężko jest zna­leźć chwilę czasu, żeby zjeść dru­gie śnia­da­nie, nawet mimo tego, że wypo­ży­czal­nię obsłu­gują dwie osoby, czy­tel­nię kolejne dwie i jest jesz­cze piąta osoba tylko do obsługi ksero.

Na szczę­ście takie week­endy, gdy mamy straszne tłumy nie zda­rzają się co tydzień. Bywa też tak, że na dniówce mamy wię­cej czasu, można nad­go­nić z jaki­miś zale­głymi rze­czami. I dobrze, bo nie można prze­cież zapy­chać cią­gle na peł­nych obrotach…

Podobne wpisy:

  1. Zar­chi­wi­zuj to sam — Per­so­nal Archi­ving Day
  2. Na week­end: Your Life Work — The Librarian
  3. Sobotnio-niedzielne sta­ty­styki biblioteczne

Wpis został opublikowany 14 czerwca 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , , .

Dodaj własny komentarz: