Wakacyjnie i rozrywkowo

Jako że sezon ogór­kowy w pełni, choć ja już z waka­cji wró­ci­łem i mogę się z nimi poże­gnać do następ­nego lipca/sierpnia, to kilka następ­nych wpi­sów będzie też waka­cyj­nych. Dziś mój oso­bi­sty ran­king zabaw­nych fil­mi­ków zwią­za­nych z biblio­te­kami. W ran­kingu mam cztery pozy­cje. Oto one:

4. Conan the Libra­rian. “Don’t You know the Dewey Deci­mal Sys­tem?!” bawi mnie nieodmiennie.

3. Mr Bean at the Library czyli Jaś Fasola w biblio­tece. Boha­tera chyba nikomu nie trzeba przed­sta­wiać. Naj­dłuż­szy z pre­zen­to­wa­nych tutaj fil­mi­ków, pra­wie 10 minut przy­gód Jasia Fasoli w bibliotece.

2. Coś z naszego pod­rówka. Skecz Kaba­retu Moral­nego Nie­po­koju pt. Biblio­teka. Bez­błędny. Przy “Jakże Pan tę para­lelę kon­sta­tuje?” pła­czę ze śmie­chu mimo, że fil­mik widzia­łem już z tysiąc razy. Pozy­cja obo­wiąz­kowa dla każ­dego biblio­te­ka­rza. I jego rodziny.

1. And the win­ner is: “No Cookies in the Library” czyli Cia­stecz­kowy Potwór z Ulicy Sezam­ko­wej w biblio­tece. Cudowne, po pro­stu cudowne. Fil­mik jest tro­chę cicho nagrany, więc warto nieco podgłośnić.

Można jesz­cze kilka takich rze­czy zna­leźć na YouTube, ale tylko te cztery na tyle przy­kuły moją uwagę, żeby je tutaj opublikować.

 

Wpis został opublikowany 10 sie 2008 r. i oznaczony następującymi tagami:
, .

Dodaj własny komentarz: