Archiwum wpisów oznaczonych tagiem „praca”
-
Podróże w 2011 roku 17 grudnia 2011, komentarzy: 3
-
Pół roku w Max Elektronik 4 grudnia 2010, komentarzy: 9
-
Zbyt cyfrowo mi się pisze 12 września 2010, komentarzy: 2
-
Praca w Max Elektronik 28 lipca 2010, komentarzy: 2
-
Sezon ogórkowy? Jaasne… 24 lipca 2010, komentarzy: 3
-
Dużo się zmieni 14 kwietnia 2010, komentarzy: 17
-
20 zawodów innych, niż można się spodziewać 26 lipca 2009, 1 komentarz
-
Na weekend: Your Life Work — The Librarian 11 lipca 2009, 0 komentarzy
-
Kreatywne lenistwo internetowe 6 kwietnia 2009, 0 komentarzy
-
Zrób karierę jako bibliotekarz 24 stycznia 2009, 1 komentarz
>Dość często pojawia się w komentarzach na blogu pytanie o to, jak mi się pracuje w firmie Max Elektronik. Myślę, że upłynęło już na tyle dużo czasu, że jestem to w stanie ocenić. Chciałbym dziś skupić się na jednym aspekcie mojej pracy — wyjazdach służbowych.
A właściwie to już ósmy miesiąc leci. Na początku listopada minęło pół roku mojej pracy przy systemie PROLIB w firmie Max Elektronik. We wpisie, w którym pisałem o tym, że zmieniam pracę było kilka próśb o to, żebym napisał jak w nowej pracy jest. Jako że minęło już na tyle dużo czasu, że zdążyłem się zaaklimatyzować, postaram się zadośćuczynić prośbom
Taka refleksja mnie ostatnio naszła przy pisaniu artykułów do Biblioteki w Szkole. Po latach pisania masy tekstów do sieci i wielu mniej do tradycyjnego druku jakoś przywyknąłem do hipertekstowości internetu i strasznie ciężko mi się pisało tekst, który miał być przeznaczony do prasy papierowej.
Jeśli ktoś jest zainteresowany ciekawą pracą w firmie, która produkuje chyba największy w Polsce system biblioteczny, to jest okazja. Firma szuka osoby na stanowisko konsultanta ds. wdrożeń systemu w Zielonej Górze, czyli dokładnie na takie stanowisko, jakie ja obecnie zajmuję.
Miałem ten wpis wypuścić w sobotę, ale ze względów oczywistych tego nie zrobiłem. I nie będzie to wpis o katastrofie w Smoleńsku. Przyszło mi bowiem wytłumaczyć się z mojej niemal dwumiesięcznej, przerwanej tylko jednym wpisem, nieobecności na blogu. Myślę jednak, że usprawiedliwienie mam dosyć solidne. Zmieniam pracę.
Focus opublikował listę 20 zawodów, które są albo lepsze, albo gorsze niż można się spodziewać. Wśród tych gorszych, niż myślimy są m,in. prezydent, doktor czy szpieg. Natomiast jednym z zawodów lepszych niż spodziewane jest, jak się już domyślacie, bibliotekarz.
Coś miłego do pooglądania w wolnej chwili. Na Youtube znalazłem ciekawy, 10-minutowy filmik zatytułowany “Your Life Work — The Librarian. Jest to jeden z serii filmów nakręconych przez rząd USA jako promocja zatrudnienia. Najciekawszy jest jednak fakt, że film ma już ponad pięćdziesiąt lat.
Zdarza się, że w bibliotece robimy coś, co niekoniecznie jest związane z naszą pracą, np. odwiedzamy serwisy społecznościowe. Jak donosi Dziennik Internautów (DI), nie musi to być odbierane negatywnie, jako marnowanie czasu pracownika. Dlaczego?
Serwis US News opublikował w grudniu ubiegłego roku listę trzydziestu zawodów, które w 2009 roku mają najlepsze perspektywy. Znalazł się na tej liście również zawód bibliotekarza. Opisany został on nieco szerzej.