Archiwum wpisów oznaczonych tagiem „google”
-
Google Books w badaniach naukowych – wcale nie tak różowo 27 września 2010, komentarzy: 2
-
EBIB znowu ma pecha 9 sierpnia 2010, komentarzy: 7
-
Wrażenia po kursie 20 lutego 2010, komentarzy: 3
-
Google Editions czyli Google sprzedaje książki 18 października 2009, 1 komentarz
-
Google kupuje reCAPTCHA 19 września 2009, komentarzy: 13
-
10 wyszukiwarek Google dla bibliotekarzy 10 września 2009, 1 komentarz
-
Kalendarz imprez bibliotecznych 6 września 2009, komentarzy: 11
-
Malin społecznościowy odc. 5: Flickr 13 lipca 2009, komentarzy: 2
-
Kody paskowe i inne bajery 10 czerwca 2009, 0 komentarzy
-
Google Book Search jeszcze ciekawsze 7 września 2007, 1 komentarz
Wydaje się, że projekt Google Books posłuży do stworzenia największej światowej biblioteki cyfrowej i stanowić będzie swego rodzaju monopol. Umowy zawarte przez Google z bibliotekami i wydawcami sprawiają, że konkurencyjne firmy albo też biblioteki mimo sporych funduszy przeznaczanych na digitalizację mogą nie być w stanie zajmować się skanowaniem książek na równie wielką skalę. Dlatego warto postawić pytanie, czy Google rzeczywiście jest w stanie przeprowadzić ten projekt dobrze.
Niecały rok temu na Facebooku Monika zauważyła, że EBIB w przeglądarce Firefox został zakwalifikowany jako “witryna dokonująca ataków”. Maciek opisał to od razu na Pulowerku, a w komentarzach jeden z członków redakcji wyjaśnił, że w witrynie zagnieździł się robak o nazwie Gumblar. Dziś, niemal rok po tamtym wydarzeniu, natknąłem się na coś podobnego.
W miniony poniedziałek po sześciu spotkaniach skończyłem prowadzić w Regionalnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli „WOM” w Katowicach kurs „Elektroniczny warsztat pracy nauczyciela-bibliotekarza”, o którym niedawno pisałem. Wrażeń było dużo, do opisania więc trochę mam.
Google uderza po raz kolejny. Projekt Google Books wszyscy już znają, jeśli ktoś śledzi informacje o przepychankach związanych z tym projektem i prawami autorskimi, to pewnie wie, że wzbudza to duże kontrowersje. Więc Google stwierdziło, że skoro wszyscy się burzą o to, że za darmo chcą udostępniać książki, to można je zacząć sprzedawać. I tak urodziło się Google Editions, które ma wystartować w przyszym roku.
Po całym zamieszaniu, jakie panuje ostatnio w związku Google Book Search i porozumieniem Google z wydawcami, w czwartek na oficjalnym blogu Google padła bomba. Google kupiło firmę reCAPTCHA dostarczającą zabezpieczenia antyspamowe i przy okazji wykonującą fajną robotę związaną z digitalizacją. Jeśli ktoś nie wie, co to jest CAPTCHA i reCAPTCHA i dlaczego według mnie to taka bomba, spieszę z wyjaśnieniami.
Na LISnews znalazłem dziś ciekawy link do blogowego wpisu o dziesięciu przydatnych dla bibliotekarzy wyszukiwarkach Google stworzonych w technologii Google Custom Search Engine (CSE). Od siebie dorzucę jeszcze jeden, nasz rodzimy projekt. A na początek kilka słów dla tych, którzy nie znają CSE.
Odgrażałem się przed urlopem, że mam nowy pomysł na miniprojekt. Chodziło mi o coś podobnego do biblioblogów i biblioprezentacji. Nosiłem się z tym pomysłem od kilku miesięcy. O co chodzi? O kalendarz przydatny dla jeżdżących na biblioteczne konferencje i warsztaty.
Po krótkiej przerwie wracamy do serialu zatytułowanego “Malin społecznościowy”. W dzisiejszym odcinku trochę o publikowaniu zdjęć w internecie i o Flickr - najlepszym, moim zdaniem, serwisie, który to umożliwia.
Znalazłem ostatnio na LISnews bardzo ciekawy filmik prezentujący łatwy sposób dodawania książek z Google Book Search do swojej biblioteki. Wystarczy użyć… czytnika kodów paskowych, który jest obecny chyba w każdej skomputeryzowanej bibliotece.
Wczoraj na blogu Inside Google Book Search ukazał się post o wiele mówiącym tytule: My (own) library on Book Search. Tak jest, Google udostępniło bardzo przydatną możliwość zapisywania wyników wyszukiwania w Book Search i tworzenia z wybranych książek własnych kolekcji.