Archiwum wpisów oznaczonych tagiem „ebib”
-
Nigdzie się nie zamykamy 18 maja 2011, komentarzy: 8
-
Nowy EBIB — pytania i odpowiedzi 28 listopada 2010, 1 komentarz
-
Nowy EBIB już jest 27 listopada 2010, komentarzy: 4
-
EBIB znowu ma pecha 9 sierpnia 2010, komentarzy: 7
-
Lub czasopisma 29 stycznia 2010, komentarzy: 3
-
Aktualności EBIB 29 października 2008, komentarzy: 3
Ciekawa rzecz zdarzyła się dziś. Zaczęło się tuż po północy wpisem na EBIB-owym forum. Temat brzmi “Zmiana stanowisk pracy”. W skrócie: chodzi o wieczny konflikt między osobami w wieku emerytalnym wciąż pracującymi na swoich stanowiskach i młodymi osobami chcącymi te stanowiska zająć. Ale nie o sam temat chodzi, choć ten sam w sobie jest bardzo ciekawy.
Wczoraj napisałem trochę o nowym EBIB-ie. Przy przeglądaniu nasunęło mi się kilka zasadniczych pytań i zacząłem na Facebooku i mailowo wypytywać Aleksandra Radwańskiego o serwis. Wyszedł z tego całkiem ciekawy tekst. Niniejszym przedstawiam więc pierwszy na tym blogu (i mam nadzieję, że nie ostatni) wywiad z prezesem Stowarzyszenia EBIB, Aleksandrem Radwańskim.
starcie nowej wersji EBIB-u dowiedziałem się wczoraj rano z Facebooka. Aleksander Radwański opublikował informację o nowym EBIB-ie w swoim profilu, na facebookowej stronie EBIB-u również się ta wiadomość pojawiła. Oficjalnie od 26 listopada 2010 roku pod adresem nowyebib.info znajduje się zupełnie nowa witryna chyba najstarszego i najbardziej zasłużonego polskiego serwisu internetowego dla bibliotekarzy.
Niecały rok temu na Facebooku Monika zauważyła, że EBIB w przeglądarce Firefox został zakwalifikowany jako “witryna dokonująca ataków”. Maciek opisał to od razu na Pulowerku, a w komentarzach jeden z członków redakcji wyjaśnił, że w witrynie zagnieździł się robak o nazwie Gumblar. Dziś, niemal rok po tamtym wydarzeniu, natknąłem się na coś podobnego.
Na początku 2010 roku dużo zaczyna dziać się w światku periodyków naukowych. W EBIB-ie pojawiła się informacja o pojawieniu się nowego branżowego czasopisma zatytułowanego “Zarządzanie biblioteką”, a Instytut Książki przejął od Biblioteki Narodowej szereg wydawnictw.
Chciałem najpierw napisać tylko małą uwagę, ale wyszło z tego coś większego, zbierało się to od jakiegoś czasu. Pewnie wszyscy choć trochę zainteresowani bibliotekarstwem znają EBIB, nie można go przecież nie znać. Aktualności EBIB-u też znają i pewnie czytają. Ja również czytam i co chwilę się wkurzam.