piątek, 17.10.2008, 10:55:13

Szósty Spodek 2.0

We wtorek w końcu odbył się kolejny Spodek 2.0. Bardzo był przeze mnie wyczekiwany, bo nie licząc pierwszej edycji, która była latem, na kolejnych, odbywających się w soboty wczesnym popołudniem, nie mogłem się pojawiać. Praca akurat wtedy wypadała. Ale teraz zmieniło się miejsce, zmienił się dzień, zmieniła się pora dnia i w końcu zrobiło się normalnie :-)

Na drugiej edycji miałem mieć wystąpienie na temat Śląskiej Biblioteki Cyfrowej, ale jako że pracowałem, wystąpiła za mnie Monika. Podobno się podobało i, co wtedy dało się ponoć zauważyć, wystąpienie wywołało dużą dyskusję. A to zawsze cieszy.

Szósty Spodek 2.0 odbył się w katowickim klubie Cogitatur. Wybór miejsca całkiem fajny. W przeciwieństwie do Ronda Sztuki, w którym odbywały się poprzednie edycje Spodka, było tam na tyle ciemno, że wyraźnie widać było prezentacje, miejsca też było dużo. Choć publika dopisała na tyle, że gdy ja przyszedłem, chwilę po 18, miejsc siedzących już nie było.

Agenda imprezy jest na stronie Spodka, więc nie będę się powtarzał. Kolejność była jednak nieco inna: najpierw wystąpił przedstawiciel blogvertising.pl, potem osoba z Grupy Adweb, a na końcu swoją prezentację przedstawił Bartek Gołębiewski z Click5, z którym po części oficjalnej przegrałem półfinał w tenisa na Wii :-) Dominik Kaznowski nawalił i w ogóle się nie pojawił, więc czwartej prezentacji nie było.

Bardzo fajnie, że wystąpienia odbyły się właśnie w takiej kolejności, bo według mnie odzwierciedla ona ich atrakcyjność - najciekawsza prezentacja była ostatnia. Nie twierdzę oczywiście, że pierwsza była nudna, bo nie była, chętnie wysłuchałem historii startupa, którego wykupiła duża firma, o tym, jak sobie radzi w nowej rzeczywistości. Ale prezentacja Click5 była IMO najlepsza z wtorkowych wystąpień. Elevator speech pominę może milczeniem, bo to była lekka porażka: problemy techniczne, zero zainteresowania widowni…

Dodatkowo poznałem w końcu Śpiecha, który zajmuje się Społeczną Pracownią Digitalizacji i wygrałem książkę (a cóż innego mógłby bibliotekarz wygrać) “Google Story” Davida Vise i Marka Malseeda. Zacząłem już czytać, całkiem ciekawa jest. To już druga książka o Google, jaka mi się przewinęła przez ręce.

Spodek 2.0 skończył się dość późno, sesja tenisa na Wii trwała do 23 z minutami. Dużo siedzenia, dużo piwa, dużo fajnych ludzi, trochę znajomych - generalnie bardzo dobra impreza. Czekam na kolejną edycję.

Edit: Oczywiście zapomniałem o zdjęciach ze Spodka, ale zostałem przywołany do porządku, można oglądać :-)

Czytaj również:

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy do tego wpisu.

Napisz komentarz

lub wypełnij poniższe pola: