Świątecznie elektronicznie e-bookowo

Zwolennicy książek elektronicznych mają ostatnio o czym mówić. Amazon ogłosił, że Kindle stał się najpopularniejszym prezentem świątecznym w całej historii sklepu. Co więcej, podczas świąt Bożego Narodzenia, Amazon sprzedał więcej e-booków niż tradycyjnych, papierowych książek. Czyżby początek końca?

Serwis Engadget zwraca jednak uwagę, że Amazon nie dostarczył żadnych liczb, które mogłyby powiedzieć, z jakim rzędem wielkości mamy do czynienia. Fakt, że to jest "naj" jest ważny, ale to, ile sprzedano - również. A tego nie wiemy.

Ale to nie koniec informacji ze świata e-booków. Również na Engadget znalazłem ciekawego newsa przytaczającego porównanie polityki prywatności projektu Google Books i najbardziej popularnych czytników e-booków na świecie. Faktycznym autorem porównania jest Electronic Frontier Foundation, organizacja zajmująca się kwestiami wolności w sieci.

Jako że część tych urządzeń dysponuje modemem GSM, istnieje możliwość, że czytniki te będą wysyłać pewne dane ich producentom. I faktycznie w zapisach polityki prywatności jest dużo nieciekawych kwestii, które EFF ładnie zebrało w tabelkę widoczną poniżej.

Weźmy przykład Kindla i jego License Agreement and Terms of Use:

Information Received. The Device Software will provide Amazon with data about your Device and its interaction with the Service [i.e. the wireless connection, purchases through the Kindle Store, etc.] (such as available memory, up-time, log files and signal strength) and information related to the content on your Device and your use of it (such as automatic bookmarking of the last page read and content deletions from the Device). Annotations, bookmarks, notes, highlights, or similar markings you make in your Device are backed up through the Service. Information we receive is subject to the Amazon.com Privacy Notice.

Nieciekawie, prawda? Apetyt na informacje o nas jest bardzo duży, informacje o tym, co czytamy, co nam się podoba itp. to przecież bardzo łakomy kąsek dla firmy, która w bardzo dużej części opiera się o pokazywanie nam, co lubimy.

Na naszym polskim podwórku nie ma na razie takich problemów Rodzimy eClicto jest pozbawiony modemu, więc nie będzie nic wysyłał Kolporterowi. Inaczej sprawa wygląda w przypadku Google Books, ale do tego, że Google wie o nas dużo już się chyba przyzwyczailiśmy, prawda?

Podobne wpisy:

  1. projekt eClicto ruszył
  2. Google Editions czyli Google sprzedaje książki

Wpis został opublikowany 29 grudnia 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , , , , .

Komentarze do wpisu:

  1. mw, 04.01.2010, 13.43

    Ide­al­nym roz­wią­za­niem byłby czyt­nik udo­stęp­niany tak jak stan­dar­dowe zestawy kom­pu­te­rowe, czy­ste albo z wgra­nym fabrycz­nie sys­te­mem ope­ra­cyj­nym, za który można by dodat­kowo pła­cić lub korzy­stać z jakie­goś dar­mo­wego roz­wią­za­nia (tak jak w przy­padku Linuksa). Nie cho­dzi tu tylko o pry­wat­ność, ale też o moż­li­wość swo­bod­nego korzy­sta­nia z ksią­żek pocho­dzą­cych z wła­snych kolek­cji (np. dostęp­nych w dome­nie publicz­nej). Inte­re­suje mnie sprzęt — tech­no­lo­gia umoż­li­wia­jąca nie męczące wzroku czy­ta­nie — a nie modele biz­ne­sowe, które zespo­lone są z udo­stęp­nia­niem tego typu urzą­dzeń. Prę­dzej czy póź­niej takie “czy­ste” czyt­niki będą dostępne.

  2. malin, 04.01.2010, 14.19

    Są już takie czyt­niki, np BeBook, na któ­rym można czy­tać dość dużo for­ma­tów ksią­żek. W spe­cy­fi­ka­cji jest pdf, mobi, prc, epub, lit, txt, fb2, doc, html, rtf, djvu, wol, ppt, mbp, chm, bmp, jpg, png, gif, tif, rar, zip, mp3, więc chyba wszystko, co wymy­ślono na urzą­dze­nia mobilne.

    Tyle tylko, że urzą­dze­nie jest dość dro­gie, 250 euro to wię­cej niż kosz­tuje eClicto.

  3. mw, 04.01.2010, 15.11

    No wła­śnie, cena jest tu jed­nak klu­czowa — także jeśli myślimy o roz­po­wszech­nie­niu korzy­sta­nia z ksią­żek elek­tro­nicz­nych w szkol­nej edu­ka­cji. Ja póki co zde­cy­do­wa­łem się na sta­rego palm­topa — LCD jesz­cze jakoś prze­żyję, cze­kam na więk­szą kon­ku­ren­cję na rynku czytników.

Dodaj własny komentarz: