Stołówka na katowickim bibliotekoznawstwie
Przeczytałem we wczorajszej Wyborczej, że w Katowicach na Wydziale Filologicznym (tam, gdzie mieści się nasze bibliotekoznawstwo) likwidują stołówkę. Szkoda, bo to była chyba jedna z najlepszych stołówek w Katowicach, jedzenie było lepsze niż w niejednej knajpie.
Stołówka na parterze budynku przy placu Sejmu Śląskiego 1 dorobiła się swojej małej legendy, jeszcze zanim wprowadził się tu Wydział Filologiczny Uniwersytetu Śląskiego. Przy stolikach z widokiem na gmach Sejmu Śląskiego jadali wtedy członkowie mieszczącego się tu Komitetu Wojewódzkiego PZPR.
- Jedzenie podobno było najlepsze w Katowicach, tylko dostać się było trudno — opowiada Stanisław Chumiński z Mensy. Firma przez ostatnich kilkanaście lat prowadziła tu studencką stołówkę. Zrezygnowała z końcem czerwca. Dalsza działalność przestała się opłacać. — Koszty związane z funkcjonowaniem stołówki cały czas rosły, a klientów nam ubywało — mówi Tomasz Kryszczak, kierownik stołówki.
Gdy studiowałem, to obiad tam kosztował trochę ponad 5 zł, a był naprawdę solidny, ludzie często kupowali jeden obiad we dwójkę, bo nie dawali rady całości zjeść. Placek po węgiersku był tam wręcz legendarny :-)
Studenci nie chcą, żeby stołówka została zlikwidowana:
UŚ zapewnia, że zagospodaruje wolne pomieszczenia zgodnie z wolą studentów. A ci chcą… stołówki. — Tańszej i lepszej. Jeśli nie, to chociaż bufetu ze stałym repertuarem jakichś obiadowych dań albo barku z fast foodem. Zależy nam na tym, żeby na wydziale nadal działał jakiś punkt gastronomiczny — mówi Krzysztof Kraus z samorządu studenckiego.
Władze uniwersytetu chcą zrobić stołówkę mniejszą, a resztę zagospodarować np. na kafejkę internetową albo… czytelnię czasopism.
Podobne wpisy:
- Po konferencji na UŚ
- Biblioteka miejscem spotkań
- Michnik w katowickim Matrasie
- Informacja w świecie cyfrowym, 3 marca WSB
- Nici z nowego budynku BUŚ?
Wpis został opublikowany 05 lipca 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
biblioteka, bibliotekoznawstwo, katowice, uczelnia.
Komentarze do wpisu:
-
-
, 05.07.2009, 14.39
Droga była po tym, jak cofnięto jej dofinansowanie do obiadów dla studentów. Przed tym była jednym z tańszych miejsc w Katowicach, przynajmniej dla tych, którzy studiowali. A na jedzenie ja w ogóle nie narzekam, mnie wyjątkowo smakowało.
-
, 11.07.2009, 13.44
[…] rezygnując z papierowych wersji publikacji. W kraju nad Wisłą kolega redakcyjny Malin poruszył kwestię ginącej stołówki na katowickim bibliotekoznawstwie. Ważna kwestia bo jak tu sie uczyć na głodniaka. Nie wiem jak to wygląda w waszych […]
Stołówka jest (właściwie była) droga (10 zł za skromniejszy zestaw obiadowy), wybór mały a jedzenie wcale nie najlepsze. Jeśli zrobią tam tańszą stołówkę to jestem jak najbardziej za. Ale niech coś będzie bo wytrzymać na zajęciach 12 godzin bez czegoś ciepłego to nie jest żadna przyjemność.