Sobotnio-niedzielne statystyki biblioteczne

Week­end w pracy (po 8 godzin w sobotę i w nie­dzielę) w licz­bach wygląda mniej wię­cej tak:

Odwie­dzin:

Wypo­ży­czeń:

Zwro­tów:

Do tego przez cały week­end 32 osoby zapła­ciły kary za prze­trzy­ma­nie ksią­żek na łączną kwotę 318 zł. To są tylko sta­ty­styki wypo­ży­czalni, w czy­telni nie mamy elek­tro­nicz­nego reje­stro­wa­nia udo­stęp­nia­nych ksią­żek, więc mogę tylko sza­co­wać, bo ja w oba dni mia­łem dyżur na wypo­ży­czalni. Ale podej­rze­wam, że było co naj­mniej tyle samo osób, bo w czy­telni jest kil­ka­na­ście kom­pu­te­rów z dostę­pem do inter­netu, więc stu­denci czę­sto przy­cho­dzą jeśli mają tro­chę czasu.

Nie wiem, czy to jest dużo czy mało. U nas to jest w miarę prze­ciętny week­end, bywa gorzej. Gdy zjazd mają stu­denci admi­ni­stra­cji, to zazwy­czaj jest dużo wię­cej ludzi i wię­cej pracy. Dla nas, dla trzech osób na dyżu­rze to jest dużo. A wypo­ży­cze­nia i zwroty to nie tylko sie­dze­nie, przyj­mo­wa­nie i wyda­wa­nie ksią­żek. Te 361 ksią­żek trzeba było przy­nieść z maga­zynu (pomiesz­cze­nie obok wypo­ży­czalni), a zwró­cone 427 wynieść i włą­czyć do księgozbioru.

Ja mogę powie­dzieć jedno: to jest męczące. Zarówno w sobotę jak i w nie­dzielę byłem naprawdę zmę­czony gdy zbli­żała się 16. Tro­chę się oba­wiam przy­szłego week­endu, koń­czy się semestr i naj­praw­do­po­dob­niej będzie łączony zjazd i stu­den­tów będzie znacz­nie wię­cej niż normalnie.

Tak sobie myśla­łem ostat­nio, że w ramach eks­pe­ry­mentu faj­nie byłoby skom­bi­no­wać sobie kie­dyś na week­end kro­ko­mierz i zoba­czyć, ile kilo­me­trów czło­wiek nabije cho­dząc przez cały dzień z książ­kami z jed­nego pomiesz­cze­nia do dru­giego. Pew­nie tro­chę by się zebrało.

Podobne wpisy:

  1. Mój wrze­sień
  2. Week­end ze zwrotami
  3. Fre­kwen­cja w bibliotece
  4. Mara­ton na koniec tygodnia
  5. Sta­ty­styki noworoczne

Wpis został opublikowany 06 stycznia 2008 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , .

Dodaj własny komentarz: