wtorek, 09.10.2007, 23:02:36
So you think you know it all?
W skrócie SYTYKIA, a po polsku “wydaje Ci się, że już wszystko wiesz?“. Pod takim tytułem w dniach 13-16 września w Malborku odbyły się warsztaty na które przyjechało (według planu) prawie siedemdziesiąt osób z osiemnastu europejskich krajów. Jako że w Pałacu Młodzieży prowadzę Regionalny Punkt Informacyjny Eurodesku, a cały projekt jest eurodeskowy, nie mogło mnie tam zabraknąć. Nie mogło też zabraknąć relacji z tego wydarzenia. Relacja nieco spóźniona, ale jednak jest.
Do Malborka przyjechałem w poniedziałek wieczorem, 10 września. Zdążyłem tylko zakwaterować się w hotelu (na terenie zamku krzyżackiego) i pójść spać. Byłem tak wcześnie, bo 11 i 12 września mieliśmy przy okazji warsztatów międzynarodowych nasze krajowe spotkanie eurodeskowców. Wzięło w nim udział około 20 osób. Mieliśmy głównie warsztaty z networkingu, rozmawialiśmy o planach i projektach itp. Generalnie nic interesującego dla ludzi spoza ED.
Zarówno nasze krajowe jak i to międzynarodowe spotkanie było prowadzone przez pracowników Europejskiego Biura Eurodesku (European Eurodesk Office, EEO). Obecny był Bob Payne, założyciel Eurodesku, Raluca Voinea i Birgitte Boulard.
Cała trójka to świetni ludzie, którzy znakomicie orientowali się w temacie i bardzo dobrze prowadzili warsztaty. Choć szkolenie było bardzo wyczerpujące, bo trwało bite trzy dni od rana do wieczora z przerwami obiadowymi i kawowymi, to w żadnym wypadku nie żałuję, że się tam zjawiłem.
Ale o co tu właściwie chodzi, mógłby ktoś zapytać? Otóż SYTYKIA to taki duży europejski program, w którym uczestniczy większość krajów członkowskich Unii Europejskiej, prowadzony z błogosławieństwem Komisji Europejskiej. Zasadniczo polega on na przeprowadzeniu serii zajęć z młodzieżą, na których będziemy się starać wciągnąć młodzież do “zorganizowanego dialogu”, którego celem jest włączenie młodych ludzi do wywierania wpływu na organy decyzyjne Unii Europejskiej.
W planach jest zorganizowanie około stu spotkań z udziałem ok. 5000 młodych ludzi w całej Europie. W krajach, w których uda się namówić członków Parlamentu Europejskiego do pomocy, kilka lub kilkanaście osób z każdego państwa wybierze się w przyszłym roku do Brukseli żeby zobaczyć, jak funkcjonuje Komisja Europejska.
My ze swojej strony będziemy zbierać różne opinie i sygnały od młodzieży i przekazywać je dalej. Po zakończeniu programu powstanie z tego raport, który zostanie przekazany Komisji Europejskiej. Taki będzie udział Eurodesku w europejskiej polityce młodzieżowej.
Tyle nudnawych szczegółów. Wracając do samego pobytu w Malborku, to po oficjalnym szkoleniu, wieczorami mieliśmy program rozrywkowy. Były wyprawy na piwo wieczorami, było nocne zwiedzanie zamku krzyżackiego (niesamowity jest, naprawdę), był wieczór międzykulturowy gdzie wszyscy prezentowali swoje narodowe potrawy i napitki, była wycieczka do Gdańska i masa, masa niezwykle interesujących rozmów z ludźmi z całej Europy. W ostatni dzień warsztatów mało brakowało do tego, żebym zaczął myśleć po angielsku.
Mam nadzieję, że kiedyś znów będę mógł się z nimi zobaczyć. Na razie zostają tylko dyskusje w sieci. To też jest dobre, ale nie ma to jak spotkanie irl :-)
Więcej zdjęć można obejrzeć w albumie.
listopad 20th, 2007 at 23:10:34
eh, fajnie bylo :D
listopad 20th, 2007 at 23:20:22
Cześć :-) No, było naprawdę fajnie. A jak tam zajęcia z młodzieżą?