Słownik informacji naukowej i bibliotekoznawstwa
Otrzymałem niedawno bardzo interesującego maila od dra Jacka Tomaszczyka z Instytutu Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej Uniwersytetu Śląskiego. Dr Tomaszczyk podesłał mi plik pdf z “Angielsko-polskim słownikiem informacji naukowej i bibliotekoznawstwa” jego autorstwa. Okazało się, że to bardzo ciekawa publikacja.
Na katowickim bibliotekoznawstwie dr Tomaszczyk prowadzi zajęcia z przedmiotów związanych z projektowaniem i tworzeniem baz danych oraz z terminologii fachowej. Gdy ja tam studiowałem, mieliśmy z nim również zajęcia dodatkowe z języka angielskiego w ramach działalności Koła Naukowego Bibliotekoznawców. Zajęcia te do dziś wspominam bardzo miło, były zawsze ciekawie prowadzone, więc mimo tego, że angielskiego uczyłem się od 4 klasy szkoły podstawowej, i tak mogłem się dowiedzieć czegoś nowego
Z tego, co się dowiedzieliśmy na zajęciach, językiem angielskim dr Tomaszczyk interesuje się od dłuższego czasu, od kilku lat prowadzi też fantastyczną stronę, na której znajduje się masa materiałów do nauki angielskiego. “Angielsko-polski słownik informacji naukowej i bibliotekoznawstwa” jest rewelacyjnym uzupełnieniem tego, co znajduje się na stronie.
Publikacja została wydana przez Uniwersytet Śląski i STUDIO NOA i jest współfinansowana przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Jest to bardzo obszerne źródło wiedzy, słownik ma ponad dwieście stron. We wstępie do książki możemy przeczytać:
Słownik zawiera ok. 6000 angielskich słów i ponad 2300 różnego rodzaju połączeń wyrazowych wraz z ich odpowiednikami lub objaśnieniami w języku polskim. Jest to słownik wyłącznie przekładowy, a krótkie objaśnienia dołączone do niektórych haseł mają na celu jedynie określenie znaczenia słowa w przypadku, gdy polski odpowiednik jest homonimem albo angielskie słowo lub wyrażenie nie posiada jeszcze powszechnie przyjętego polskiego ekwiwalentu.
W słowniku znalazły się terminy z zakresu informacji naukowej i bibliotekoznawstwa, słowa z języka ogólnego, które tworzą z terminami typowe połączenia frazeologiczne, a które mogłyby powodować trudności w pracy nad przekładem. Uwzględniono też słownictwo ogólne, często występujące w tekstach naukowych z zakresu informacji naukowej i bibliotekoznawstwa. Słownik jest adresowany do wszystkich osób zainteresowanych problematyką tej dyscypliny, w tym w szczególności do studentów, którym – mam nadzieję – ułatwi korzystanie z anglojęzycznej literatury fachowej i naukowej oraz z systemów informacyjnych z angielskim interfejsem użytkownika.
Hasła mogą mieć dosyć rozbudowaną strukturę, którą objaśnia infografika umieszczona na stronie siódmej słownika:
I teraz najlepsza sprawa związana z tym słownikiem. Jest on dostępny zupełnie za darmo, plik pdf został umieszczony w zasobach Śląskiej Biblioteki Cyfrowej. Jak dla mnie bomba.
Według mnie jest to jedna z najciekawszych publikacji cyfrowych przeznaczonych dla naszej branży, przydatna nie tylko studentom bibliotekoznawstwa, ale również czynnym zawodowo bibliotekarzom, którzy często korzystają z zagranicznych źródeł informacji i mają problem z niektórymi fachowymi terminami. Dla mnie, jeśli chodzi o bibliotekoznawcze zasoby polskich bibliotek cyfrowych, plasuje się zaraz za zdigitalizowanymi czasopismami bibliotekarskimi.
Podobne wpisy:
- Biblioteczne granie “na stricie”
- Informacja w świecie cyfrowym, 3 marca WSB
- Informacja… nie tylko naukowa
Wpis został opublikowany 22 stycznia 2010 r. i oznaczony następującymi tagami:
angielski, pdf, publikacja, sbc, słownik, terminologia fachowa, tomaszczyk.
Komentarze do wpisu:
-
-
, 23.01.2010, 15.05
Wiem, że były tam jakieś kwestie związane z umowami z wydawnictwem, ale szczegółu nie znam. Może autor się nieco bardziej szczegółowo wypowie.
-
, 30.01.2010, 12.20
[…] Biblioteki Cyfrowej jako plik PDF do obejrzenia online lub ściągnięcia. Więcej informacji tutaj i tutaj. Wielkie brawa za inicjatywę, oby takich […]


Opublikowanie słownika za darmo = wspaniałe posunięcie. Nie wiem tylko, czy zamiast © słownik nie mógłby zostać udostępniony w licencji CC-BY. Teraz nie za bardzo wiadomo, co legalnie można z nim zrobić (wydrukować, powielić?)