Slideshare i profile

Staram się pisać tu raczej o rzeczach związanym z moim zawodem, z bibliotekarstwem, informacją naukową i tym podobnymi tematami. Gdy zahaczam o inną tematykę, to zazwyczaj staram się ją wiązać z moją pracą. Nie chcę robić z tego bloga serwisu informacyjnego o nowych technologiach. Jeśli ktoś szuka tego typu informacji to niech poczyta sobie Antyweb albo jakiś portal technologiczny. Ale prezentacjami w internecie interesuję się od jakiegoś czasu, biblioprezentacje mają się dobrze, a wiadomość, jaką Slideshare przesłało mi ostatnio w mailingu uważam za na tyle interesującą, że warto o niej wspomnieć.

slideshare_550x150

Otóż Slideshare zrobiło bardzo fajną rzecz czyli różne typy kont. Do tej pory, gdy jakaś organizacja chciała umieszczać swoje prezentacje, rejestrując się musiała podać swoje imię czy płeć, co jest kompletnie nieadekwatne do tego, co robi.

Od kilku dni rejestrując się w Slideshare można ustawić jeden z kilku typów konta. Są nimi:

Jak dla mnie to świetny pomysł, jestem zaskoczony, że dopiero teraz została taka funkcjonalność wprowadzona. Slideshare jest jednym z tych serwisów, w ktorych może to być świetnie wykorzystane. W YouTube było coś takiego chyba praktycznie od począku istnienia serwisu, teraz nikt nie wyobraża sobie YouTube bez podziału na YouTubersów, reżyserów, muzyków, komików, guru i reporterów.

Jeszcze na koniec oczywiście prezentacja ze Slideshare wyjaśniająca całą kwestię różnych typów kont:

Podobne wpisy:

  1. Malin społecznościowy odc. 7: SlideShare

Wpis został opublikowany 21 lis 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , , .

Komentarze do wpisu:

  1. Sobotni Dyżur Popołudniowy [26] | pulowerek.pl, 21.11.2009, 16.42

    […] No wła­śnie. I dla­tego macie Pulo­werka! Jeśli widzi­cie jakie­goś takiego wypa­lo­nego biblio­te­ka­rza, a pew­nie będzie jako że wypa­lony to taki czarny, wątły i jesz­cze może nawet dymiący, to pokaż­cie m naszą stronę. Niech zer­k­nie, niech się uśmiech­nie, może nawet sam zechce coś napi­sać. Niech nie będzie taki wypa­lony. Grunt to zła­pać tro­chę dystansu i się uśmiech­nąć. Malin infor­muje także,  że w necie jest już wszystko co chcie­li­ście wie­dzieć o ame­ry­kań­skich biblio­te­kach a także nadaje kolejne wie­ści z podwórka biblioprezentacji. […]

Dodaj własny komentarz: