Slideshare i profile
Staram się pisać tu raczej o rzeczach związanym z moim zawodem, z bibliotekarstwem, informacją naukową i tym podobnymi tematami. Gdy zahaczam o inną tematykę, to zazwyczaj staram się ją wiązać z moją pracą. Nie chcę robić z tego bloga serwisu informacyjnego o nowych technologiach. Jeśli ktoś szuka tego typu informacji to niech poczyta sobie Antyweb albo jakiś portal technologiczny. Ale prezentacjami w internecie interesuję się od jakiegoś czasu, biblioprezentacje mają się dobrze, a wiadomość, jaką Slideshare przesłało mi ostatnio w mailingu uważam za na tyle interesującą, że warto o niej wspomnieć.
Otóż Slideshare zrobiło bardzo fajną rzecz czyli różne typy kont. Do tej pory, gdy jakaś organizacja chciała umieszczać swoje prezentacje, rejestrując się musiała podać swoje imię czy płeć, co jest kompletnie nieadekwatne do tego, co robi.
Od kilku dni rejestrując się w Slideshare można ustawić jeden z kilku typów konta. Są nimi:
- przedsiębiorstwo
- organizacja non profit/rządowa
- uniwersytet/szkoła
- agencja marketingowa/PR
- profesjonalny mówca
- firma związana z prezentacjami
- organizator imprez
Jak dla mnie to świetny pomysł, jestem zaskoczony, że dopiero teraz została taka funkcjonalność wprowadzona. Slideshare jest jednym z tych serwisów, w ktorych może to być świetnie wykorzystane. W YouTube było coś takiego chyba praktycznie od począku istnienia serwisu, teraz nikt nie wyobraża sobie YouTube bez podziału na YouTubersów, reżyserów, muzyków, komików, guru i reporterów.
Jeszcze na koniec oczywiście prezentacja ze Slideshare wyjaśniająca całą kwestię różnych typów kont:
Podobne wpisy:
Wpis został opublikowany 21 lis 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
prezentacja, slideshare, technologie, www.

[…] No właśnie. I dlatego macie Pulowerka! Jeśli widzicie jakiegoś takiego wypalonego bibliotekarza, a pewnie będzie jako że wypalony to taki czarny, wątły i jeszcze może nawet dymiący, to pokażcie m naszą stronę. Niech zerknie, niech się uśmiechnie, może nawet sam zechce coś napisać. Niech nie będzie taki wypalony. Grunt to złapać trochę dystansu i się uśmiechnąć. Malin informuje także, że w necie jest już wszystko co chcieliście wiedzieć o amerykańskich bibliotekach a także nadaje kolejne wieści z podwórka biblioprezentacji. […]