Sezon ogórkowy? Jaasne…
Wszystkich, którzy uważają, że lato to sezon, w którym wszelkie życie (to blogowe też) nieco zamiera, wyprowadzę z błędu. Pracuję tyle, że na inne rzeczy ledwo mi czasu starcza. Kończy się trzeci miesiąc pracy w nowym miejscu. To bardzo intensywny czas, bo część ludzi ma urlop, inni jeżdżą po Polsce w sprawach służbowych, więc w biurze została nas garstka.
Ja na urlop na razie się nie wybieram, może pod koniec października. Do tego mam jeszcze kilka innych zajęć, którymi zajmuję się od jakiegoś czasu. Z całą wyrazistością zobaczyłem to przy okazji rozliczania się z fiskusem. Do rozliczenia miałem siedem pitów, czyli w 2009 roku byłem zatrudniony w siedmiu miejscach. Generowało mi to dość dużo pracy poza moim stałym zatrudnieniem. Teraz trochę się to już zmieniło, ale wciąż domykam kilka niezamkniętych tematów.
Mam nadzieję, że niedługo się to wszystko ureguluje i z powrotem zacznę nieco częściej pisywać. Na pierwszy ogień pójdzie zapewne kilka słów o mojej nowej pracy, bo tu jest dużo do opisania i w komentarzach do wpisu o mojej przeprowadzce też się upominaliście. Przeglądając czeluści internetu co jakiś czas trafiam na ciekawe tematy i składuję je w swoim brudnopisie. Mam już tego trochę. Wszystkie na pewno prędzej czy później trafią na łamy niniejszego bloga, więc przy odrobinie cierpliwości wszystkiego się doczekacie. Stay tuned!
Podobne wpisy:
- Pół roku w Max Elektronik
- Sierpniowy wypoczynek
- Sezon ogorkowy
- Urlopowanie się skończyło
- Na początek
Wpis został opublikowany 24 lipca 2010 r. i oznaczony następującymi tagami:
praca, wakacje.
Komentarze do wpisu:
-
-
, 25.07.2010, 13.41
czekamy czekamy zobaczymy co wyczekamy :)
-
, 25.07.2010, 15.48
Będzie lepiej, z czasem na pewno będzie lepiej. Tak spoglądając na swoje archiwum widzę, że miałem przerwy, np. w maju ubiegłego roku, ale potem wszystko wróciło do normy. Teraz też tak pewnie będzie.
Jak zobaczyłem w RSSie twój wpis to aż oczy przetarłem :D
Wiem, że najczęściej prywatna strona schodzi na dalszy plan jak trzeba dziesiątki innych rzeczy zrobić. Hierarchia priorytetów, wiadomo.
Tak czy inaczej znajdź chwilę żeby coś skrobnąć, żeby bibliosfery nam nie zubożać :)