Ratuj CEBID

W miniony czwar­tek na forum EBIB-u poja­wił się temat zaty­tu­ło­wany LIKWIDACJA Cen­trum Edu­ka­cji Biblio­te­kar­skiej… W pierw­szym zda­niu mogli­śmy prze­czy­tać, że znane i zasłu­żone Cen­trum Edu­ka­cji Biblio­te­kar­skiej, Infor­ma­cyj­nej i Doku­men­ta­cyj­nej w War­sza­wie ulega LIKWIDACJI. W tym tygo­dniu posta­no­wił o tym Depar­ta­ment Szkol­nic­twa Arty­stycz­nego Min. Kul­tury. Poja­wiły się wąt­pli­wo­ści, czy decy­zja jest ofi­cjalna. Roz­wiał je wczo­raj prof. Mar­cin Drze­wiecki, dyrek­tor CEBID-u.

Napi­sał on posta w ww. tema­cie, potwier­dza­jąc decy­zję o likwi­da­cji Cen­trum: 27.06.07. wrę­czono mnie pismo pod­pi­sane przez Mini­stra KiDN Pana Kazi­mie­rza Ujaz­dow­skiego zapo­wia­da­jące likwi­da­cję CEBID. Dołą­czone pismo Dyrek­tora Depar­ta­mentu Kształ­ce­nia Arty­stycz­nego MKiDN Pana Mak­sy­mi­lana Celedy infor­mo­wało mnie o wstrzy­ma­niu naboru słu­cha­czy na I-szy rok w roku szkol­nym 2007/2008 oraz o osta­tecz­nej likwi­da­cji CEBID do 31.08.2008. Popro­szono mnie o har­mo­no­gram likwi­da­cji w krót­kim cza­sie. To są fakty, z któ­rymi nie dys­ku­tuję – ale oczy­wi­ście się nie zgadzam.

Głosy obu­rze­nia widać było na forum od powsta­nia tematu. Jed­nak po wypo­wie­dzi prof. Drze­wiec­kiego zaczęły one przy­bie­rać kon­kretne formy. Alek­san­der Radwań­ski zapro­po­no­wał stwo­rze­nie inter­ne­to­wego pro­te­stu, który można pod­pi­sać online. Pro­test wystar­to­wał dziś wie­czo­rem (pod­pisz się), są już pierw­sze podpisy.

Swoje zda­nie wyra­ził rów­nież prof. Jacek Woj­cie­chow­ski, pisząc: decy­zja w spra­wie likwi­da­cji CEBID jest jest co naj­mniej bez­myślna, a moim zda­niem haniebna i szko­dliwa. Dodał też, że pro­test inter­ne­towy jest wska­zany, ale oprócz tego należy wysłać zwy­kły, tra­dy­cyjny list do Mini­stra Kul­tury i Dzie­dzic­twa Naro­do­wego, Michała Kazi­mie­rza Ujaz­dow­skiego (Kra­kow­skie Przed­mie­ście 15/17, 00–071 Warszawa).

Po krót­kiej dys­ku­sji zapro­po­no­wano taką treść listu:

Wyra­żam zasko­cze­nie i ogromne zanie­po­ko­je­nie decy­zją Pana Mini­stra z dnia 27 czerwca 2007 o likwi­da­cji Cen­trum Edu­ka­cji Biblio­te­kar­skiej, Infor­ma­cyj­nej i Doku­men­ta­cyj­nej z dniem 31 sierp­nia 2008 roku.

Już od 55 lat CEBID jest ośrod­kiem, w któ­rym zdo­by­wają wie­dzę kolejne poko­le­nia biblio­te­ka­rzy. Ośro­dek ten dał pol­skim biblio­te­kom kadry liczne i fachowe. CEBID zdo­było dużą renomę i uzna­nie w środo­wi­sku. Miej­sca takie nie powstają rów­nie szybko, jak szybko trwa pro­ces ich likwi­da­cji. Zaprze­pasz­cze­nie wie­lo­let­niego dorobku dydak­tycz­nego i wydaw­ni­czego Cen­trum Edu­ka­cji ozna­cza ogromną szkodę wyrzą­dzaną naszemu zawo­dowi. Zde­cy­do­wa­nie prze­ciwko niej protestuję.

Dla­tego pro­szę Pana Mini­stra o jak naj­szyb­sze zre­wi­do­wa­nie decy­zji i pod­ję­cie dzia­łań dla prze­kształ­ce­nia CEBID w taki spo­sób, by mogło ono speł­niać wymogi Mini­ster­stwa Kul­tury i Dzie­dzic­twa Naro­do­wego. Dzie­dzic­twa, w któ­rego ochronę biblio­te­ka­rze byli zawsze naj­moc­niej zaangażowani.

Tyle fak­tów. Teraz komen­tarz ode mnie. Choć nie mam takiego doświad­cze­nia biblio­te­kar­skiego i stażu pracy w zawo­dzie jak Olek Radwań­ski, prof. Drze­wiecki czy prof. Woj­cie­chow­ski, to CEBID znam, regu­lar­nie odwie­dzam stronę inter­ne­tową Cen­trum prze­glą­da­jąc ofertę kur­sów i szko­leń. Uwa­żam, że CEBID jest wyjąt­kową insty­tu­cją, bez któ­rej na pol­skiej mapie kształ­ce­nia biblio­te­kar­skiego zosta­nie wielka biała plama, nie do wypeł­nie­nia przez naj­bliż­sze lata. O ile w ogóle będzie można ją wypełnić.

Dla­tego też zwra­cam się z prośbą do wszyst­kich biblio­te­ka­rzy (i nie tylko), któ­rym zależy na tym, żeby­śmy mieli się gdzie dokształ­cać: dopisz­cie się do pro­te­stu, napisz­cie list i wyślij­cie go do Mini­ster­stwa KiDN. Powiedz­cie o tym prze­ło­żo­nym i współ­pra­cow­ni­kom. Zadzwoń­cie albo napisz­cie maila do zna­jo­mych biblio­te­ka­rzy, powia­dom­cie ich o sytu­acji i zachęć­cie do zro­bie­nia tego samego. Im wię­cej nas będzie, im wię­cej listów przyj­dzie do MKiDN, tym więk­sza szansa, że CEBID może jed­nak nie zosta­nie zlikwidowany.

Ładnie pod­su­mo­wał pro­po­zy­cje pro­te­stowe prof. Woj­cie­chow­ski: Pomoże to czy nie pomoże, trudno prze­wi­dy­wać — ale spró­bo­wać trzeba koniecz­nie, także dla roz­li­cze­nia się z wła­snym zawo­do­wym sumieniem.

Podobne wpisy:

  1. Strona BN-ki nagrodzona
  2. Fun­du­sze euro­pej­skie dla biblio­tek — szkolenie
  3. Normy biblio­teczne
  4. Biblio­teka miej­scem spotkań
  5. Infor­ma­cja w świe­cie cyfro­wym, 3 marca WSB

Wpis został opublikowany 01 lipca 2007 r. i oznaczony następującymi tagami:
, .

Komentarze do wpisu:

  1. jonatankot, 11.07.2007, 11.50

    Dzięki za infor­ma­cję! Zachę­camy do pod­pi­sa­nia się pod pro­te­stem rów­nież na naszym blogu…

  2. Yasiu Kruszyński, 13.07.2007, 14.29

    Wyra­żam zasko­cze­nie i ogromne zanie­po­ko­je­nie decy­zją Pana Mini­stra z dnia 27 czerwca 2007 o likwi­da­cji Cen­trum Edu­ka­cji Biblio­te­kar­skiej, Infor­ma­cyj­nej i Doku­men­ta­cyj­nej z dniem 31 sierp­nia 2008 roku.

    Już od 55 lat CEBID jest ośrod­kiem, w któ­rym zdo­by­wają wie­dzę kolejne poko­le­nia biblio­te­ka­rzy. Ośro­dek ten dał pol­skim biblio­te­kom kadry liczne i fachowe. CEBID zdo­było dużą renomę i uzna­nie w środo­wi­sku. Miej­sca takie nie powstają rów­nie szybko, jak szybko trwa pro­ces ich likwi­da­cji. Zaprze­pasz­cze­nie wie­lo­let­niego dorobku dydak­tycz­nego i wydaw­ni­czego Cen­trum Edu­ka­cji ozna­cza ogromną szkodę wyrzą­dzaną naszemu zawo­dowi. Zde­cy­do­wa­nie prze­ciwko niej protestuję.

    Dla­tego pro­szę Pana Mini­stra o jak naj­szyb­sze zre­wi­do­wa­nie decy­zji i pod­ję­cie dzia­łań dla prze­kształ­ce­nia CEBID w taki spo­sób, by mogło ono speł­niać wymogi Mini­ster­stwa Kul­tury i Dzie­dzic­twa Naro­do­wego. Dzie­dzic­twa, w któ­rego ochronę biblio­te­ka­rze byli zawsze naj­moc­niej zaangażowani.

    Z powa­ża­niem,
    Yasiu Kruszyński

  3. katarzyna jankowska, 13.07.2007, 14.50

    Jako Pre­zes Sto­wa­rzy­sze­nia Ini­cja­tyw Spo­łecz­nych “Ulica” oraz współ­twórca Poznań­skiej Biblio­teki Anar­chi­stycz­nej wyra­żam swoją dez­apro­batę i zde­cy­do­wany sprze­ciw wobec pomy­słu likwi­da­cji Cen­trum Edu­ka­cji Biblio­te­kar­skiej. Jest to insty­tu­cja zaj­mu­jąca sie kształ­ce­niem biblio­te­ka­rzy, pro­wa­dzi min stu­dium, w któ­rym edu­kują się nasi bibliotekarze-wolontariusze w Pozna­niu. Wia­do­mym jest także fakt, iż jest to insty­ucja dośc prężna i jak na skromne środki, które otrzy­muje z budżetu pań­stwa, dobrze sobie radzi, pro­wa­dzi ośrodki kształ­ce­nia w kilku mia­stach. To stu­dium pelni dość ważną rolę, gdyż dyrek­to­rzy szkól czy biblio­tek żadają teraz wyksztal­ce­nia biblio­te­kar­skiego nawet w małych biblio­te­kach. Dzięki nauce wiele osób w wieku przed­eme­ry­tal­nym ma szanse nie stra­cić pracy. Mam nadzieję, że Mini­ster­stwo Kul­tury odstąpi od tego naprawdę nie­tra­fio­nego pomysłu!

  4. Anna Macegoniuk, 20.07.2007, 17.04

    Wyra­żam sta­now­czy sprze­ciw wobec likwi­da­cji placówki.

Dodaj własny komentarz: