Przyszły dziś

Sto sztuk, o takich, jak na zdję­ciu poni­żej (klik­nię­cie powiększa):

Wizytówka

Pew­nie nie­któ­rzy mogą się zasta­na­wiać, dla­czego pod nazwi­skiem mam napi­sane, że jestem nauczycielem-bibliotekarzem, a nie po pro­stu biblio­te­ka­rzem (star­szym, nor­mal­nym albo młod­szym). Spie­szę wyja­śnić. Otóż w WSH nie jestem zatrud­niony na eta­cie, tylko na umo­wie zle­ce­nia. Nie ma etatu — nie ma sta­no­wi­ska. Za to w Pałacu Mło­dzieży jestem zatrud­niony jako nauczy­ciel, więc prawo do bycia nauczycielem-bibliotekarzem mam jak najbardziej.

Podobne wpisy:

  1. Prze­bra­nie na Halloween
  2. Na począ­tek

Wpis został opublikowany 12 lipca 2007 r. .

Dodaj własny komentarz: