Przeprowadzka wypożyczalni
Pod koniec ubiegłego roku mieliśmy dużo zmian w WSH w Sosnowcu. Otóż nasze pomieszczenia biblioteczne zrobiły się zbyt małe i trzeba było się przenieść. Czytelnia została na starym miejscu, wypożyczalnię natomiast przenosiliśmy do całkiem innego budynku, poza szkołę.
Nie chcieliśmy tego za bardzo, ale to było w zasadzie jedyne możliwe wyjście. W naszym budynku i tak jest już dość ciasno, nie było raczej żadnych szans na to, żeby znaleźć jakieś dodatkowe miejsce. Jedyną ewentualnością było przeniesienie się do podziemi, ale tego nikt nie chciał.
Przeprowadzka odbyła się w połowie listopada, trwała 3 dni. Przeniesionych zostało ok. 10 000 książek. Ja byłem tylko przez pół pierwszego dnia, więc zdecydowaną większość przeprowadzki znam tylko z relacji i ze zdjęć, które można obejrzeć poniżej.
Pracy w każdym razie było niesamowicie dużo, pakowanie i rozpakowywanie tego odbywało się do późnych godzin wieczornych. Przeprowadzka została zaplanowana na środę, czwartek i piątek, a w sobotę musieliśmy już bibliotekę mieć normalnie działającą, bo gdybyśmy ją w weekend zamknęli, to studenci zaoczni by nas zjedli. Udało się, choć w piątek dziewczyny siedziały do późnej nocy, ostatnie osoby z pracy wychodziły po 22. A zaczynały o ósmej rano.
Nie licząc takich problemów, jak to, że dostaliśmy meble inne niż zamawialiśmy (zarówno regały jak i biurka na komputery dla czytelników), nie mieliśmy od razu wszystkich komputerów, nie było drukarki, telefonu i kilku innych potrzebnych drobiazgów biurowych, to wszystko poszło w miarę dobrze.
Ciekawostka. Gadu-gadu stało się de facto naszym narzędziem pracy, bez niego komunikacja między czytelnią a wypożyczalnią byłaby znacznie utrudniona; rozmowy typu: Malin, pan taki i taki był na czytelni i za chwilę będzie u was po Prawo administracyjne, odłóż mu są na porządku dziennym. Większe zamówienia wysyłamy sobie mailem, ale gg jest i szybsze i można od razu dostać odpowiedź.
Teraz, po trzech miesiącach wszystko mamy już w miarę opanowane, przyzwyczailiśmy się do nowych porządków, nowego grafiku pracy, ciągłego chodzenia między wypożyczalnią i czytelnią i jakoś to się kręci.
Za kilka lat pewnie znowu czekać nas będzie przeprowadzka, bo WSH wygrało przetarg na grunt przy szkole i stawiany będzie nowy budynek, w którym będzie dużo miejsca na bibliotekę. Ale do tego czasu jeszcze mnóstwo wody w Wiśle upłynie.
Dla ciekawskich kilkanaście zdjęć, które zrobiła podczas prac przeprowadzkowych Beata. Zobaczyć je można w formie statycznej na flickr albo poniżej jako prezentację. Zdjęcia są opisane, opisy można zobaczyć pod fotami na flickr albo w poniższej prezentacji w wersji pełnoekranowej po wybraniu opcji “Show info”.
Podobne wpisy:
Wpis został opublikowany 15 lutego 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
biblioteka, foto, przeprowadzka, sosnowiec, wsh.
[…] przy okazji poprzedniego postu o przeprowadzce wypożyczalni chciałem wspomnieć o blogu, na ktory ostatnio […]