projekt eClicto ruszył

Wczo­raj odbyła się kon­fe­ren­cja pra­sowa, na któ­rej przed­sta­wiono eClicto — pierw­szy pol­ski czyt­nik e-booków stwo­rzony przez firmę Kol­por­ter w opar­ciu o tech­no­lo­gię e-papieru. Dziś ofi­cjal­nie cały pro­jekt eClicto ruszył. Jest czyt­nik, jest apli­ka­cja kom­pu­te­rowa do zarzą­dza­nia swoim księ­go­zbio­rem, jest księ­gar­nia, w któ­rej możemy kupo­wać e-booki, roz­wią­za­nie jest w miarę kom­pletne. To ma być pol­ska odpo­wiedz na Ama­zon Kin­dle.

eclicto7Czy będzie? Trudno stwier­dzić od razu. Na pewno jest to urzą­dze­nie inne niż Kin­dle. Pierw­sze recen­zje (czy­taj u Pawła Wim­mera, Roberta DrozdaPio­tra Miko­łaj­skiego) są śred­nio pozy­tywne. W komen­ta­rzach widać też, że nie­któ­rymi funk­cjami ludzie są bar­dzo rozczarowani.

Ja nie mia­łem jesz­cze czyt­nika w ręku, nie byłem na kon­fe­ren­cji pra­so­wej, więc wypo­wiem się tylko teo­re­tycz­nie. Według mnie taka kry­tyka na samym początku ozna­cza jedno: eClicto wzbu­dził duże zain­te­re­so­wa­nie. Gdyby było ina­czej, ludzie by zwy­czaj­nie olali ten projekt.

Paweł Wim­mer narze­kał dziś, że nie­które książki są moż­liwe do czy­ta­nia tylko na kom­pu­te­rze, nie w czyt­niku. Ja zaglą­dam na stronę eclicto.pl i na pierw­szej stro­nie widzę fajne książki za dużą tanio­chę (15 zł za książkę to dla mnie mało) i wszyst­kie i na kom­pu­ter i na czytnik.

Fak­tem jest, że cały pro­jekt ma dziury. Teraz od Kol­por­tera zależy, co z tym zrobi. Pewne rze­czy można dość łatwo roz­wią­zać, choćby wymie­niony przez Pio­tra Miko­łaj­skiego brak moż­li­wo­ści robie­nia “zakła­dek” w książce czy usta­wia­nia para­me­trów odczytu indy­wi­du­al­nie dla każ­dej książki. To pew­nie można popra­wić uak­tu­al­nie­niem opro­gra­mo­wa­nia. Żaden problem.

Wydaje mi się, że eClicto zyskuje na tym, że jest to pierw­szy taki pro­jekt na pol­skim rynku, z pol­skimi książ­kami. Poza tym Kol­por­ter to duża firma, która ma szansę przy­cią­gnąć wielu wydaw­ców. A to jest ważne. Jeśli oferta ksią­żek będzie duża, czy­tel­nicy mogą wyba­czyć pro­du­cen­towi pewne niedociągnięcia.

Ja na razie bar­dzo kibi­cuję Kol­por­te­rowi i mam nadzieję, że z eClicto uro­dzi się coś faj­nego. Bo ofi­cjal­nej pre­miery Kin­dle na pol­skim rynku (razem z pol­skimi książ­kami) pew­nie się kie­dyś docze­kamy. A wtedy dla innych może być za późno.

Zain­te­re­so­wa­nych pro­jek­tem odsy­łam do ich ofi­cjal­nego bloga. Tam zna­leźć można tro­chę cie­ka­wych informacji.

Online Shop­ping Coupons For Vita­min Shoppe Ultram Anti­de­pres­sant 5 Mg Levi­tra Eno­ugh Buy Soma Online Without Rx Levi­tra War­fa­rin Sodium Pri­ces Levi­tra Order Valium Online Cele­brex Com­mer­cial Fil­ming Loca­tion Natu­ral Via­gra Ginkgo Biloba Brand Name Cia­lis Brand Name Cia­lis Buy Levi­tra Super Active From Cana­dian Far­ma­cies Best Pri­ces Pur­chase Tada­la­fil Tada­cip Phen­ter­mine Effec­ti­ve­ness Order Vita­mins Online Side Effects Of Diet Pills Boots Via­gra Over The Coun­ter Cia­lis Black 800Mg Buy­ing Pills Via­gra Soft Fla­vo­ured

Podobne wpisy:

  1. Wypo­ży­czal­nia e-booków w… Amazonie?
  2. Prawo do czytania
  3. Świą­tecz­nie elek­tro­nicz­nie e-bookowo
  4. Google Edi­tions czyli Google sprze­daje książki
  5. Gdyby każdy stu­dent miał Kindla

Wpis został opublikowany 10 grudnia 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , , , .

Komentarze do wpisu:

  1. Arieen, 10.12.2009, 21.22

    Wydaje mi się, że nie­źle wyczuli moment na wej­ście. Wszak nie­dawno poja­wiła się mię­dzy­na­ro­dowa wer­sja kin­dle, która nieco “roz­grzała” rynek i uwraż­li­wiła czy­tel­ni­ków na wie­ści o e-czytnikach. A eClicto ma tę zaletę, że to pro­dukt rodzimy, więc teo­re­tycz­nie lepiej dosto­so­wany do pol­skiego czy­tel­nika, z więk­szą ofertą pol­sko­ję­zycz­nych e-booków etc. (a przy­naj­mniej z lep­szymi wido­kami na stwo­rze­nie atrak­cyj­nego dla nas asor­ty­mentu ; czy tak fak­tycz­nie jest, to już inna sprawa). Poza tym: no miło, że jest jakiś pol­ski akcent w świe­cie e-czytników. Choć Kol­por­ter roz­bu­dził chyba na tyle duże ocze­ki­wa­nia, że jego pro­dukt może nie być w sta­nie ich zaspo­koić. Z recen­zji wynika, iż czyt­nik eClicto jest tro­chę opóź­niony w sto­sunku do innych pro­duk­tów z tej półki, a cenowo, no cóż, spe­cjal­nie od nich nie odbiega. I to może ten pro­jekt ubić.

  2. malin, 11.12.2009, 00.54

    Ale z dru­giej strony umowa z kil­koma dużymi pol­skimi wydaw­nic­twami może prze­wa­żyć szalę. Ja oso­bi­ście wolał­bym chyba czyt­nik o mniej­szych moż­li­wo­ściach tech­nicz­nych na który mam sze­roki wybór pol­skich ksią­żek niż Kin­dla, na któ­rego mogę ścią­gnąć jedy­nie asor­ty­ment z Ama­zona. A tam pol­skich ksią­żek jest mniej wię­cej… zero.

  3. Arieen, 11.12.2009, 08.48

    Na Kin­dle można wgry­wać swoje pliki, czyli też te zaku­pione w innych księ­gar­niach chyba. Przy­naj­mniej tak mi się wydaje. (Szcze­rze mówiąc nie za bar­dzo sobie wyobra­żam, by mogło być ina­czej) Co do umów, to jed­nak nie mają publi­ka­cji tych wydaw­nictw na wyłącz­ność, więc teo­re­tycz­nie może się poja­wić księ­gar­nia nie­po­wią­zana z żad­nym e-czytnikiem, z takim samym bądź podob­nym asor­ty­men­tem, która wyrówna szanse dla innych pro­duk­tów. I wtedy się będą liczyć moż­li­wo­ści i/lub cena.

  4. Arieen, 11.12.2009, 08.52

    Poza tym chyba można w księ­garni eClicto po pro­stu kupić sobie plik, a potem go wgrać na jaki­kol­wiek czyt­nik (w sumie faj­nie byłoby, gdyby ktoś to spraw­dził ;p), więc to jed­nak nie jest czy­sty argu­ment “na plus” dla tego wła­śnie czytnika.

  5. malin, 11.12.2009, 12.07

    Oj nie wiem jak to jest z tym czy­ta­niem na innych czyt­ni­kach. Publi­ka­cje eClicto są zabez­pie­czone, jest jakiś sys­tem DRM, przy­pi­sany tylko do Mana­gera eClicto, więc książki chyba nawet nie prze­nie­siesz na inny kom­pu­ter, tylko możesz czy­tać na tym, na któ­rym masz zare­je­stro­wany Manager.

    Naj­le­piej się dowia­dy­wać u Pawła Wim­mera, jego cykl będzie chyba dość wyczerpujący.

  6. mw, 13.12.2009, 02.39

    Cena, DRM, brak WiFi — eClicto odpada. Dodam kilka zło­tych wię­cej i mam net­bo­oka — co prawda gor­sza jakość wyświe­tla­nia, ale wię­cej funk­cji. To na dziś, bo jeśli cena mia­łaby spaść można byłoby się tym zain­te­re­so­wać na serio.

  7. malin, 13.12.2009, 12.07

    Nie porów­nuj czyt­nika e-booków z net­bo­okiem, to dwa zupeł­nie różne urzą­dze­nia, któ­rych nie da się obiek­tyw­nie porów­nać, one mają po pro­stu inne zasto­so­wa­nie. Porów­nu­jąc nato­miast z Kin­dlem: Kin­dle jest droż­szy, też nie ma WiFi (ma za to modem), wygrywa jedy­nie tym, że nie ma DRM. Ale nie ma też prak­tycz­nie w ogóle pol­skich ksią­żek, tu eClicto bije konkurencję.

    Ład­nie pod­su­mo­wał to Paweł Wim­mer. Spy­tał sam sie­bie, do czego służy czyt­nik e-booków, a potem sam sobie odpo­wie­dział: czyt­nik e-booków służy do czy­ta­nia e-booków. I jako takie narzę­dzie eClicto spraw­dza się według niego bar­dzo dobrze.

  8. Sobotni dyżur prawie-popołudniowy [29] | pulowerek.pl, 14.12.2009, 08.18

    […] Malina prze­czy­ta­cie o tym co szumi w całej blo­gos­fe­rze i papie­ros­fe­rze czyli o pre­mie­rze sys­temu eClicto. Przy oka­zji tro­chę wie­ści o kon­ku­ren­tach naszego czyt­nika… poten­cjal­nych konkurentach.  […]

  9. eClicto w testach - WebFan, 29.12.2009, 00.26

    […] Mar­cin Mali­now­ski – Pro­jekt eCl­cito ruszył. […]

Dodaj własny komentarz: