Powrót noworoczny

W moim ostat­nim wpi­sie z 25 listo­pada napi­sa­łem, że wrócę za jakiś tydzień. Nie­stety zabrało mi to ponad mie­siąc, ale w końcu wszystko wraca do normy. Dla­czego bloga nie było tak długo? Zło­żyło się na to kilka przyczyn.

Po wyeks­por­to­wa­niu bazy danych i zro­bie­niu kopii zapa­so­wej całego Word­Pressa, musia­łem zna­leźć nowy ser­wer, na któ­rym zostanę dopóki nie wyku­pię sobie jakie­goś wła­snego hostingu. Na szczę­ście pierw­szy strzał był celny i w ten spo­sób blog zna­lazł miej­sce na ser­we­rze znaj­du­ją­cym się w USA.

To jed­nak był dopiero począ­tek podróży. Naj­więk­szym pro­ble­mem oka­zały się DNS-y. Moja domena została dopi­sana na ser­we­rze, na któ­rym miał zostać posta­wiony blog, ale w panelu admi­ni­stra­cyj­nym domeny cią­gle wyska­ki­wał mi błąd, że jeden z ser­we­rów nazw nie jest skon­fi­gu­ro­wany dla domeny.

Walka z DNS-ami trwała grubo ponad tydzień, obej­mo­wała dwu­krotne dopi­sy­wa­nie domeny, wypi­sy­wa­nie jej zarówno auto­ma­tycz­nie przez panel admi­ni­stra­cyjny jak i ręcz­nie przez sup­port hostingu i była rzu­ca­niem gro­chem o ścianę, bo u mnie cią­gle nie chciało łyknąć zapa­so­wego DNS-a.

Posta­no­wi­łem w końcu ja napi­sać do sup­portu i spy­tać co jest nie tak, bo ser­wer na pewno już był dobrze skon­fi­gu­ro­wany. Ładnie wypeł­ni­łem for­mu­larz kon­tak­towy, napi­sa­łem co i jak i już mia­łem klik­nąć “wyślij”, gdy mnie tknęło, żeby jesz­cze raz spró­bo­wać zmie­nić dele­ga­cję domeny. I oczy­wi­ście wtedy ruszyło!

Zain­sta­lo­wa­nie Word­Pressa potrwało jakieś 5 minut, ale potem poja­wił się kolejny pro­blem. Po impor­cie bazy stra­ciły się pol­skie znaki dia­kry­tyczne. Trzy razy impor­to­wa­łem dwa różne pliki ze zrzu­tem bazy, zmie­nia­łem kodo­wa­nie zarówno pliku .sql jak i już po impor­cie. Nic, znowu jak gro­chem o ścianę.

Z pomocą przy­szło oczy­wi­ście nie­śmier­telne googla­nie. Oka­zało się, że wystar­czyło tylko w pliku wp-db.php znaj­du­ją­cym się w kata­logu wp-includes dopi­sać jedną linijkę tek­stu: mysql_query("SET NAMES 'utf8'"); i pli­terki magicz­nie wróciły.

Tak więc po dłu­giej i wyczer­pu­ją­cej, ale zakoń­czo­nej suk­ce­sem walce, blog wró­cił do życia. Mam dużo do nad­ro­bie­nia, więc posta­ram się pobić listo­pa­dowy rekord 18 wpi­sów w mie­siącu. Ponadto pla­nuję dodać kilka rze­czy, dzięki któ­rym blog będzie nieco ciekawszy.

A na koniec życzę wszyst­kiego naj­lep­szego w nowym, 2008 roku!

Podobne wpisy:

  1. Blog w nowej odsłonie
  2. Word­Press 2.5
  3. Pierw­sze uro­dziny bloga
  4. Biblio­teka Kon­gresu bloguje
  5. Tro­chę zmian na stronie

Wpis został opublikowany 02 stycznia 2008 r. .

Dodaj własny komentarz: