środa, 17.10.2007, 23:26:34
Pierwsze urodziny bloga
Ani się obejrzałem, a przeleciało. Pierwszy wpis w tym blogu ma datę trzynastego października 2006 roku. W sobotę blog malin.net.pl obchodził zatem swoje pierwsze urodziny. W ciągu tego roku napisałem 82 wpisy zawarte w 16 kategoriach, a Wy napisaliście do tych wpisów 91 komentarzy.
Nie będę uprawiał zbędnej kokieterii i pisał, jak to się nie spodziewałem, że będę miał tyle cierpliwości do pisania i że blog tak długo przetrwa. Stworzyłem go z założeniem, że będę pisał w miarę regularnie przez dłuższy okres czasu. A rok to tak naprawdę nie jest wiele.
Jest jednak coś, co mnie zaskoczyło. Spodziewałem sie, że będzie więcej zajęcia przy szukaniu tematów do pisania, że po prostu nie będę miał o czym pisać. Okazało się jednak, że w świecie bibliotecznym (bo ten blog w założeniu jest głównie biblioteczny, ta tematyka miała przeważać i tak właśnie jest) dzieje się na tyle dużo, że cały czas mam o czym pisać. Mało tego. Obecnie w moim blogowym brudnopisie mam szesnaście rozpoczętych i niedokończonych wpisów, które czekają na lepsze czasy.
Okazało się też, że ktoś moje teksty czyta. Dostałem kilka miłych maili z podziękowaniem za coś, co napisałem, czasami ktoś zagaduje na gadu ze słowami “czytuję twojego bloga regularnie”, znajomi, z którymi się spotykam mówią czasem, że czytują… To miłe. I co ważniejsze, mobilizuje do dalszego pisania.
Bo to, że będę dalej pisał, nie ulega wątpliwości. Jest o czym, jest dla kogo. Będę się też starał co jakiś czas wprowadzić zmiany i dodawać do bloga coś nowego. Od dłuższego czasu mam w planach zmianę wyglądu strony, ale pewnie trochę jeszcze poczekam. Szablon miał mi zrobić k3rmit, ale podejrzewam, że dużo wody w Wiśle upłynie zanim się doczekam :-)
Jeszcze na koniec, jako że to urodziny, będą życzenia. Od siebie dla siebie. Po pierwsze życzyłbym sobie pisania bardziej regularnego, bo z tym bywa kiepsko. W zeszłym miesiącu było nieźle, jeden wpis mniej więcej co dwa dni to całkiem fajny wynik. Mam nadzieję, że tak będzie częściej.
A drugie życzenie to… więcej komentarzy. Fajnie byłoby widzieć jakąś żywszą (albo jakąkolwiek poza liczbą odsłon) reakcję na to, co piszę. Zazwyczaj daje mi to kopa do dalszego produkowania się. Czego wam i sobie (chyba) życzę.