Offline

Od tygo­dnia nie mam dostępu do Inter­netu w domu. Naj­pierw padł mi wia­trak na pro­ce­so­rze, a ja śred­nio spie­szy­łem się z zaku­pem nowego, a gdy już kom­pu­ter dzia­łał, to TP SA odcięła mi neo­stradę. Zre­zy­gno­wa­łem z usług naszego kocha­nego mono­po­li­sty na rzecz Netii. Nie byłem nie­stety osa­mot­niony w swoim wybo­rze. Chęt­nych do pod­łą­cze­nia netio­wego net24 na liniach TP SA jest na tyle dużo, że cały pro­ces przej­ścia z tepsy do Netii strasz­nie się wlecze.

Miła pani z info­li­nii Netii mówiła naj­pierw, że pod­łą­cze­nie ich­niego inter­netu po odłą­cze­niu neo­strady to kwe­stia ok. 12 godzin. Potem na stro­nie Netii poja­wił się komu­ni­kat, że z powodu dużej liczby chęt­nych wszystko może się prze­dłu­żyć do kilku dni. I tak wła­śnie jest. Dioda ADSL na mode­mie prze­stała świe­cić w środę około godziny szes­na­stej i dotych­czas się nie zaświeciła.

Pozo­staje tylko mieć cier­pli­wość i cze­kać. Z inter­netu korzy­stam w pracy, a w domu na osłodę mam dwa sezony Pri­son Break do obej­rze­nia i Bastion Kinga do przeczytania :-)

Podobne wpisy:

  1. Blo­go­wa­nie w wer­sji tro­chę offline
  2. Mara­ton na koniec tygodnia
  3. Odwo­łano kon­fe­ren­cję w Rzeszowie

Wpis został opublikowany 02 marca 2007 r. .

Komentarze do wpisu:

  1. Natalia, 02.03.2007, 20.20

    o nju wystrój :)

    wra­caj Malinku! nie ma komu maru­dzić ;P

Dodaj własny komentarz: