Obiadek w bibliotece
W czwartek zrobiliśmy sobie w Pałacu Młodzieży małą wyżerkę. Jako że ferie jeszcze trwały i ruch w bibliotece był nikły, a okazja była (pani kierownik miała imieniny), to zapodaliśmy sobie domowej roboty ruskie pierogi odsmażane na patelni i do tego sałatkę z kurczakiem i oliwkami.
Wyżerka wygląda mniej więcej tak:
Zjadłem dwanaście takich pierogów i przez resztę dnia ledwo się ruszałem :-)
W poniedziałek wracamy do codziennego kieratu, kolejna taka okazja zdarzy się pewnie dopiero jakoś latem.
Podobne wpisy:
- Zwierzaki w bibliotece
- Frekwencja w bibliotece
- Kino w bibliotece
- Audiobooki w bibliotece
- Rok w bibliotece WSH
Wpis został opublikowany 07 lutego 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
biblioteka, ferie, jedzenie.
Komentarze do wpisu:
-
-
, 08.02.2009, 10.14
No jasne że mają, my elektryczną kuchenkę wzięliśmy z pałacowej pracowni rękodzieła artystycznego :D
-
, 24.03.2009, 17.49
Przyznaję, dobre były te pierogi:)
-
, 25.03.2009, 09.57
Nieprawdaż? Też mi smakowały :-)

Ruskich w pracy można pozazdrościć :)
…ale myślę że dałbym radę zjeść więcej ;D
przypomina mi się historia mojego kolegi biologa, który podgrzewa sobie obiady w laboratoryjnej mikrofali, w której wcześniej mutują chemikalia. Ludzie mają fantazję heh!
z bibliotekarskim pozdrowieniem
MR
PS ile tłustych śladów na książkach się pojawiło ;]