O mnie

In english, maybe?

Nazy­wam się Mar­cin Mali­now­ski, mam 29 lat, przez całe życie miesz­ka­łem i wciąż miesz­kam na Śląsku (od uro­dze­nia w Tychach, od kilku lat w Kato­wi­cach). Z wykształ­ce­nia jestem biblio­te­ka­rzem (magi­ster biblio­te­ko­znaw­stwa i infor­ma­cji nauko­wej), pra­cuję w tym zawo­dzie od pię­ciu lat. Do nie­dawna (a dokład­niej do maja 2010) moimi miej­scami pracy były dwie biblioteki.

W tygo­dniu pra­co­wa­łem w biblio­tece Pałacu Mło­dzieży w Kato­wi­cach, a w week­endy w biblio­tece Wyż­szej Szkoły Huma­ni­tas (Daw­nej Wyż­szej Szkoły Zarzą­dza­nia i Mar­ke­tingu) w Sosnowcu. Od maja zamie­ni­łem te dwie prace na jedną i teraz pra­cuję w fir­mie Max Elek­tro­nik, która pro­du­kuje jeden z naj­więk­szych pol­skich sys­te­mów biblio­tecz­nych, PROLIB. Oka­zjo­nal­nie pra­cuję jako dziennikarz-freelancer. Byłem m.in. redak­to­rem w Dzien­niku Inter­nau­tów, ogól­no­pol­skim ser­wi­sie informacyj­nym zaj­mującym się sze­roko poję­tymi tema­tami zwią­za­nymi z IT, nowymi tech­nologiami, tele­ko­mu­ni­ka­cją itp.

Jestem też współ­autorem raportu Mobile Web — jak efek­tyw­nie wyko­rzy­sty­wać komu­ni­ka­cję mobilną oraz auto­rem pol­skiego tłu­ma­cze­nia porad­nika Zacznij uży­wać wiki w 21 dni

Co w wol­nym czasie?

Przez ponad trzy lata byłem zwią­zany z ser­wisem osiolki.net. Osioł­kowałem, roz­pracowywałem, poma­ga­łem i narze­ka­łem. Wszyst­kiego po tro­chu. Na początku 2005 roku zaczą­łem się rów­nież udzie­lać w nieist­niejącym już nie­stety wor­talu zalogag.pl, gdzie do kwiet­nia 2007 pisa­łem recen­zje ksią­żek, głów­nie fan­ta­styki. Co jakiś czas popeł­niam recen­zje, które uka­zują się tu i ówdzie. Od ponad czte­rech lat współ­tworzę rów­nież ser­wis koncerty.net.pl. Obec­nie peł­nię funk­cję redak­tora naczel­nego serwisu.

Gra­fo­ma­nia

Mam zapędy do pisa­nia. Przez ostat­nie kilka lat tro­chę już napi­sa­łem. Na kon­cie mam, nie licząc niniej­szego bloga oraz tek­stów wspo­mnianych wyżej, kil­kana­ście recen­zji napi­sa­nych dla Załogi G, tro­chę rela­cji z kon­cer­tów lub festi­wali i kilka publi­ka­cji drukowanych.

Wśród nich jest m.in. felie­ton opu­bli­ko­wany w cza­so­pi­śmie Inter­net Maker (Felie­ton na wpół opty­mi­styczny, numer 3/2006), arty­kuł zaty­tu­ło­wany Blogi, blo­go­ma­nia, blogos­fera opu­bli­ko­wany w Biu­le­ty­nie EBIB (nr 88, 7/2007) oraz arty­kuł Nowe formy spo­łecz­no­ściowej współ­pracy biblio­te­ka­rzy opu­bli­ko­wany w książce Part­nerzy biblio­tek. W DI pisy­wa­łem kil­kana­ście do kil­kudziesięciu tek­stów miesięcz­nie, więc przez ponad rok mojej pracy tam zebrało się tego pew­nie kil­kaset newsów.

Od sierp­nia 2009 współ­pra­cuję z cza­so­pi­smem Biblio­teka w Szkole. Zaczęło się od arty­kułu na temat Sli­de­sharebiblio­pre­zen­ta­cji i naj­wy­raź­niej na tyle się spodo­bało, że od paź­dzier­nika zaczą­łem pro­wa­dzić stałą rubrykę z felie­to­nami zaty­tu­ło­waną Okiem blogera.

Takie tam inne…

Inte­re­suję się two­rze­niem stron inter­netowych i tema­tami, które są z tym bez­pośred­nio zwią­zane (stan­dardy, dostęp­ność, użytecz­ność). Strony robię głów­nie hob­bystycz­nie, ale zda­rzało mi się przyj­mować zle­ce­nia i brać za to pie­nią­dze, choć były to rzad­kie sytuacje.

Sta­ram się jak naj­więcej czy­tać. Głów­nie jest to fan­tastyka, ostat­nio w prze­ważającej czę­ści pol­ska, ale nie ogra­ni­czam się tylko do rodzi­mych auto­rów. Oprócz tego czy­tam co mi wpad­nie w ręce: zarówno kla­sykę lite­ra­tury świa­to­wej jak i zwy­kłą bele­try­stykę, coś okre­ślane nie­kiedy nie­zbyt pochleb­nym mia­nem czy­ta­deł.

Czasy gdy potra­fi­łem prze­czytać 150 ksią­żek rocz­nie, minęły bez­pow­rot­nie, ale wciąż jesz­cze jestem solid­nie powy­żej śred­niej krajowej.Używam Opery, Mirandy i foobara Fire­foksa, Pid­gina i Ban­shee, wszyst­kiego na Ubuntu. Jestem prze­czulony na punk­cie orto­gra­fii, popra­wiam wszyst­kich. Jestem leworęczny.