Nowa mediateka w Warszawie

Po wrocławskiej Mediatece, olsztyńskiej Planecie 11 i mediatece wystylizowanej na łódź podwodną w Warszawie przyszedł czas na kolejną mediatekę w stolicy. W ubiegły weekend na warszawskiej Ochocie otwarto Przystanek Książka - mediatekę, która ma bardzo ciekawy wystrój. Ale zanim zacznę zachwycać się nowym obiektem, będę narzekał.

Przystanek Książka

Ja nie wiem jak to jest, że o takim wydarzeniu się nie mówi w naszym środowisku. O tej mediatece dowiedziałem się jakoś przypadkiem w sumie, dopiero gdy zacząłem grzebać, to trochę więcej poczytałem. Ani jednego słowa w aktualnościach EBIB, na forum  też nikt nie wspominał... Gdy i w jednej i w drugiej pracy pytałem o otwarcie nowej mediateki, to nikt nic nie wiedział. Trochę to dziwne, bo wydarzenie jest przecież duże, takie obiekty można w Polsce policzyć na palcach jednej ręki.

Dość narzekań, teraz trochę konkretów. Mediateka jest filią biblioteki publicznej dzielnicy Ochota. Zbiorów ma ponad 30 tys., w tym prawie 2 tys. multimediów (filmów, gier i muzyki). Najciekawszy jest chyba jej projekt. Otóż w środku wszystko wystylizowane w taki sposób, że miejsce przypomina przystanek tramwajowy.

znak_przystanku_ksiazkaŁawki są takie jak w poczekalni, tablica informacyjna przypomina rozkład jazdy, działy są opisane jako stacje (stacja muzyczna, stacja komputerowa itp.), a przy wejściu wisi klasyczny zegar wskazówkowy, jak na przystanku tramwajowym z połowy ubiegłego wieku.

Wygląda to bardzo imponująco i mam nadzieję, że przyciągnie mnóstwo nowych czytelników. Mediateka we Wrocławiu była strzałem w dziesiątkę, zarówno dla mnie, jednorazowego wycieczkowicza (można poczytać moje wrażenia z wycieczki do Wrocławia) jak i dla regularnych czytelników, co stwierdziłem organoleptycznie widząc tłumy w bibliotece i mając dodatkowo potwierdzenie z ust kierowniczki wrocławskiej Mediateki.

A czego mi w tym warszawskim projekcie brakuje? Informacji. Wydaje mi się, że dla takiej biblioteki warto zrobić osobną stronę internetową, coś w stylu przystanekksiazka.pl. Gdy teraz w Google wpiszemy "mediateka warszawa" albo "przystanek książka" to mamy trochę artykułów z prasy i dopiero gdzieś w połowie listy wyników link do strony biblioteki na Ochocie, gdzie jest kilka słów o mediatece. Tak nie powinno być.

Dla ciekawskich trochę lektury o nowej mediatece:

Podobne wpisy:

  1. Nowa strona NYPL
  2. Nowa strona Biblioteki Narodowej
  3. Opera Software we Wrocławiu i Warszawie

Wpis został opublikowany 21 kwietnia 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , .

Komentarze do wpisu:

  1. Kikuchi, 21.04.2009, 10.09

    Hm, w sumie mam do niej około 500m, a jakoś to tej pory się nie wybra­łem… Może w tym tygo­dniu tam zaj­rzę i napi­szę tu, jak mi się podoba. :-)

  2. jmonika, 21.04.2009, 10.50

    Gdy i w jed­nej i w dru­giej pracy pyta­łem o otwar­cie nowej media­teki, to nikt nic nie wie­dział.” — mnie nie pyta­łeś;-). Ale wie­dzia­łam tylko dla­tego, że mam zapre­nu­me­ro­wany ISB­Nik i autor bazu­jąc na new­sie z ser­wisu Rynek Książki opra­co­wał notkę o Media­tece. A poza tym fak­tycz­nie na biblio­te­kar­skim grun­cie cisza:|

  3. malin, 21.04.2009, 11.17

    Kiku­chi: Zatem cze­kam na relację :-)

    Monika: Cie­bie aku­rat nie było w pracy, co zro­bić. Wszyst­kich nie da się przepytać :-)

    A ja tylko cze­kam na otwar­cie cze­goś takiego w Kato­wi­cach albo gdzieś tu w regio­nie. Mam nadzieję, że się doczekam…

  4. Kikuchi, 21.04.2009, 23.29

    Byłem, zoba­czy­łem, opisałem.

    Tzn. “opi­sa­łem” jest jesz­cze tro­chę na wyrost, bo spi­sa­łem bar­dzo cha­otycz­nie swoje pierw­sze wra­że­nia, żeby mi nic nie umknęło. Posta­ram się jutro to jakoś roz­sąd­nie prze­pi­sać “na czy­sto” i tu wkleić. :-)

  5. MR, 22.04.2009, 06.18

    Ja mam u sie­bie ową Pla­netę 11 i muszę powie­dzieć że rzecz spraw­dza się w 100 proc. Cie­kawe zbiory i dużo dię dzieje. Nie­zmienna popu­lar­ność od samego jej otwar­cia. Filmy, książki i płyty są zawsze na bie­żąco z tym co poja­wia się na rynku. Wystrój sty­li­zo­wany na “jakieś kośmiczne coś­tam” może tro­chę naiwny ale już wszak nie­młody. Była to druga taka pla­cówka w Wolsce.

    Pra­cuje w niej mój kolega ze stu­diów ( co to za czasy że histo­rycy zostają biblio­te­ka­rzami ;] ) i wie że nawet od środka wszystko wygląda bar­dzo dobrze. Młody zespół pra­cow­ni­ków = ener­gia i kon­takt z czytelnikiem.

    Nie wiem jak w innych ale w Pla­ne­cie dobrym pomy­słem jest auto­mat do zwro­tów ksią­żek dzia­ła­jący 24h na dobę.

  6. Kikuchi, 22.04.2009, 07.15

    MR: a tak z cie­ka­wo­ści — nie wiesz, czy dużo zwro­tów przy­cho­dzi w godzi­nach, kiedy Pla­neta jest nie­czynna? :>

  7. arek, 22.04.2009, 10.12

    No patrz mia­łem opi­sać u sie­bie że się otwie­rają, ale mia­łem wra­że­nie prze­sytu, że powie­la­nie tej infor­ma­cji jest bez­sen­sem skoro jej wszę­dzie pełno :) cóż widać myli­łem się. Dodat­kowo nie dotar­łem na otwar­cie więc odpu­ści­łem sobie cał­kiem wyda­rze­nie. A tu taki zarzut że brak infor­ma­cji.… nauka na przy­szłość brzmi: żadnej imprezy co zwróci twą uwagę nie igno­ruj, opi­suj i już, choćby nie wiem ile osób pisało o niej.

  8. malin, 22.04.2009, 10.22

    Kiku­chi: Jeśli tego jest wię­cej, to zamiast komen­ta­rza możesz mi wysłać swoją rela­cję mailem (jest w dziale kon­takt), a ja z tego zro­bię osob­nego posta. Może lepiej wyglądać :-)

    MR: Wrzut­nie na książki w USA są czymś nor­mal­nym, w biblio­te­kach publicz­nych pełno ich jest.

    Arek: Tak jest, opi­suj i już, bez miga­nia się :-)

  9. Maciek Rynarzewski, 22.04.2009, 11.58

    Co do ilo­ści wrzu­tów nie mam danych, może spró­buje się dowie­dzieć, nie­mniej ważne jest że taka opcja JEST.

    Pla­neta 11 otwarta jest od 12 do 20 więc wielu poran­nych użyt­kow­ni­ków może uży­wać wrzutni w dro­dze do szkoły, w dro­dze do pracy na 7.00 itp. roz­wią­zuje to dużo problemów.

  10. Kikuchi, 22.04.2009, 15.43

    Kilka aka­pi­tów, ale chyba nie aż tyle i nie ta jakość, żeby robić z tego dodat­kową notkę. :)

    Byłem i mogę powie­dzieć, że jest cał­kiem miło. :-)
    Dosyć dużo prze­strzeni jak na biblio­tekę “osie­dlową”. Dużo i dobrze wykorzystanej. :-)

    Pierw­sze, co rzuca się w oczy po wej­ściu, to trzy spore tele­wi­zory przy­cze­pio­nye w do ścian (mniej wię­cej na tej wyso­ko­ści, co tele­wi­zory wyświe­tla­jące tele­dy­ski w McDonald’sach); pod tele­wi­zo­rami sta­no­wi­ska do słu­cha­nia muzyki i jedno do oglą­da­nia fil­mów (PC + moni­tor 20″). Przy prze­ciw­le­głej ścia­nie, podwójne (potrójne?) sie­dze­nia tro­chę jak z przed­wo­jen­nych tram­wa­jów i sto­liki prze­su­wa­jące się po zagłę­bie­niach w pod­ło­dze a’la szyny (czy też raczej nega­tyw szyn :-p); mię­dzy sie­dze­niami cza­so­pi­sma. Podobno gdzieś znaj­duje się auto­mat z gorą­cymi napo­jami, ale aku­rat go, szcze­rze mówiąc, nie zauwa­ży­łem. W każ­dym razie ta część ze sto­li­kami spo­koj­nie mogłaby robić za kawiarnię. :))

    Na prawo od wej­ścia, punkt “info” i dwa sta­no­wi­ska kata­lo­gowe. Oprócz tego szafki na płyty z wygod­nymi, wysu­wa­nymi szu­fla­dami (jest ich sporo, ale na razie zapeł­nione tylko trzy-cztery). Nie­stety płyty są poukła­dane według wła­ści­wie nie wia­domo jakiej zasady, a szkoda… Tzn. ściśle rzecz ujmu­jąc, są uło­żone wg swo­ich sygna­tur, ale nie trzy­mają one chyba jakie­goś logicz­nego porządku, co jestem minu­sem w poró­wa­niu z choćby Empi­kami, gdzie wszystko jest alfabetycznie.

    Media­teka posiada cał­kiem duży zbiór huma­ni­styczny (przy­naj­mniej tak się mi zdaje porów­nu­jąc do innych ochoc­kich biblio­tek okiem raczej jesz­cze ama­tora :P). Oprócz tego, w czę­ści dla doro­słych, stoi 4–5 kom­pu­te­rów do połą­cze­nia z netem. Poza tym duży plus za roz­su­wane sto­liki i sie­dze­nia do nich oraz, znane z Empi­ków, pufy — zawsze mi tego bra­kuje w osie­dlo­wych bibliotekach. :-)

    Nie­malże osobną część sta­nowi sala dla dzieci: dookoła kolo­rowe, niskie regały książ­kami, na któ­rych stoi mnó­stwo plu­sza­ków, duży “stół” (w cudzy­sło­wie, bo ten mebel ma bar­dzo nie­re­gu­larny kształt i wyso­kość dosto­so­waną do naj­młod­szych) na środku; trzy sta­no­wi­ska kom­pu­te­rowe (z tego, co widzia­łem były na nich zain­sta­lo­wane gry Shrek i jakiś suma­la­tor piłki noż­nej, ale może jest tego wię­cej — nie spraw­dza­łem. :P Nie patrzy­łem też, jak z połą­cze­niem do Inter­netu tych kom­pu­te­rów). Ogó­łem — bar­dzo przytulnie.

    Pod­su­mo­wu­jąc, ochocka media­teka zapla­no­wana jest bar­dzo dobrze (pomi­ja­jąc te płyty, ale to chyba jedyny minus jaki zna­la­złem) i wydaje się być wygodna dla użyt­kow­nika. Pra­cow­nicy też oka­zali się bar­dzo przy­jaźni. :-) Cóż — wygląda na to, że zna­la­złem sobie wresz­cie fajne miej­sce na praktyki. :)

  11. Kikuchi, 22.04.2009, 15.45

    Heh, nie wystar­cza­jąco dłu­gie na osobny wpis, ale wystar­cza­jąco dłu­gie, żeby zostać zakwa­li­fi­ko­wa­nym do spamu… :-)

  12. Kikuchi, 22.04.2009, 19.11

    Prze­pra­szam, że zro­bię mały offto­pic, ale chyba to “r.” po godzi­nie doda­nia komen­ta­rza nie jest konieczne? :-)

  13. malin, 22.04.2009, 19.22

    Kiku­chi: wiel­kie dzięki za rela­cję, bar­dzo fajny feed­back do tego wpisu się zro­bił :-) Ze spamu już wszystko wycią­gną­łem, bo auto­mat wszyst­kie Twoje komen­ta­rze tam z roz­pędu wrzu­cił, datę też popra­wi­łem. Jak już wcze­śniej pisa­łem, sza­blon jesz­cze jest szli­fo­wany na wysoki połysk, pew­nie się jakieś szcze­góły jesz­cze będą zmieniać.

  14. Kikuchi, 23.04.2009, 08.33

    Aha, zapo­mnia­łem dodać, że na tere­nie biblio­teki jest też wifi, a w osie­dlo­wej biblio­tece nie jest to wcale takie oczywiste. :-)

  15. Maciej Lisak, 26.04.2009, 14.54

    Temat braku rze­tel­nych infor­ma­cji o powsta­ją­cej biblio­tece na war­szaw­skiej ocho­cie od samego początku budził we mnie nie­zro­zu­mie­nie a cza­sem wręcz iry­ta­cję. Jako pra­cow­nik „Przy­stanku Książka” nie rozu­mia­łem dla­czego firma pro­jek­tu­jąca naszą biblio­tekę popro­siła wła­dze Ochoty o ciszę w mediach, tym bar­dziej że dzien­ni­ka­rze oka­zy­wali duże zain­te­re­so­wa­nie, zgła­sza­jąc się do nas po infor­ma­cje i zdję­cia. Nie­stety, roz­kła­da­li­śmy ręce i odsy­ła­li­śmy ich do wyż­szych instan­cji, uspra­wie­dli­wia­jąc się, że nie jeste­śmy upo­waż­nieni do udzie­la­nia im infor­ma­cji na ten temat. Oso­bi­ście uwa­żam, że za takim wyda­rze­niem powinna iść odpo­wied­nia kam­pa­nia pro­mo­cyjna, świa­do­mie koor­dy­no­wana, któ­rej skut­kiem byłyby rze­czowe i wyczer­pu­jące infor­ma­cje. Tym­cza­sem skut­kiem takiego podej­ścia oka­zały się insy­nu­acje, wyssane z palca wia­do­mo­ści, a w sze­ro­kich krę­gach brak jakich­kol­wiek infor­ma­cji.
    Ze swo­jej strony mogę jedy­nie obie­cać wszyst­kim, że będziemy pra­co­wać nad osobną stroną inter­ne­tową doty­czącą naszej nowej Pla­cówki. Tym­cza­sem czeka nas jesz­cze wiele pracy zwią­za­nej z dopra­co­wy­wa­niem szcze­gó­łów takich jak wyko­rzy­sta­nie trzech ekra­nów LCD, o któ­rych wspo­mi­nał Kiku­chi, czy moder­ni­za­cja sta­no­wisk do oglą­da­nia fil­mów i wiele innych prac zwią­za­nych z błę­dami, które popeł­niła firma pro­jek­tu­jąca i nad­zo­ru­jąca cały projekt.

  16. malin, 27.04.2009, 15.01

    Maćku,

    Dzięki za świetny komen­tarz. Fak­tycz­nie, mnie też dziwi, że wręcz popro­szono o ciszę w mediach. Masz rację, powinno się o czymś takim jak naj­gło­śniej mówić. A na dal­sze wie­ści z placu boju cze­kam niecierpliwie :-)

  17. Kikuchi, 01.05.2009, 16.00

    No i od środy zaczy­nam praktyki. :-)

  18. arek, 04.05.2009, 17.44

    i wiele innych prac zwią­za­nych z błę­dami, które popeł­niła firma pro­jek­tu­jąca i nad­zo­ru­jąca cały pro­jekt.” i pew­nie dla­tego miało być cicho żeby “odbiór robót” był spokojny…

    To wbrew logice że o takim wyda­rze­niu pano­wał nakaz mil­cze­nia! Kur­cze dałem ciała że nic nie napisałem :(

    Zoba­czymy kto wie może i ja się zała­pię tam na prak­ty­kanta :> w końcu mam jesz­cze jedne prak­tyki przed sobą do zrobienia.

  19. Kasia Zys (EBIB), 27.01.2010, 16.01

    O tej media­tece dowie­dzia­łem się jakoś przy­pad­kiem w sumie, dopiero gdy zaczą­łem grze­bać, to tro­chę wię­cej poczy­ta­łem. Ani jed­nego słowa w aktual­no­ściach EBIB, na forum też nikt nie wspo­mi­nał…“
    Pisa­li­śmy o tym pro­jek­cie już w kwiet­niu 2009 roku http://www.ebib.info/2009/103/a.php?czech_stryja gdy jesz­cze nie było zbyt­nio czego foto­gra­fo­wać — przed­sta­wi­li­śmy wizu­ali­za­cje przy­szłego obiektu. Jeste­śmy więc bar­dziej niż na cza­sie, wyprze­dzamy go:))
    Infor­ma­cję w Biu­le­ty­nie uzna­łam za wystar­cza­jącą do poin­for­mo­wa­nia o nowym obiek­cie, zwłasz­cza, że nr doty­czył w cało­ści tematu archi­tek­tury biblio­tecz­nej. Kto chciał ten się “dogrze­bał” :)Insty­tu­cje, które dbają o pro­mo­cję same prze­sy­łają takie informacje.

  20. malin, 27.01.2010, 16.23

    Fakt, ten arty­kuł prze­ga­pi­łem. Nigdzie tam jed­nak słowa nie było o media­tece. Spró­buj w tym arty­kule zna­leźć słowo “Media­teka” :-) Poza tym gdy zapusz­czę Google na oko­licz­ność słowa “Przy­sta­nek Książka”, to tego arty­kułu nie ma na pierw­szych pię­ciu stro­nach, więc w Google rów­nie dobrze może nie istnieć.

    Wyszu­ki­wa­nie hasła “Przy­sta­nek Książka” lub “media­teka” w EBIB-owej wyszu­ki­warce, tej na stro­nie głów­nej daje rów­nie opła­kane skutki. Więc nie tylko dla prze­cięt­nego inter­nauty ale nawet dla bywalca EBIB-u ten arty­kuł w zasa­dzie nie istnieje.

    Ten numer Biu­le­tynu tylko pobież­nie przej­rza­łem, dla­tego nie tra­fi­łem na infor­ma­cje o media­tece. Ale bio­rąc pod uwagę to, co napi­sa­łem wyżej, mogę czuć się usprawiedliwiony :-)

  21. drewnos, 28.01.2010, 15.30

    Haha, przy­ga­niał kocioł garn­kowi. Zarzu­casz komuś, że go nie widać w googlu, a Two­jego bloga na te hasła też nie ma — więc w Google rów­nie dobrze może nie ist­nieć. Mam wra­że­nie, że cze­piasz się, przy­ła­pany na nie­rze­tel­no­ści dziennikarskiej.

  22. malin, 28.01.2010, 17.29

    No nie wiem czy nie widać. Na hasło “media­teka” ten wpis jest na pierw­szej stro­nie wyni­ków w google. Ina­czej jest z hasłem “Przy­sta­nek książka” bo tam już mnie nie ma, ale po sta­ty­sty­kach widzę, że ze słowa klu­czo­wego “media­teka” mam dość dużo wejść na bloga.

    Nie widzę tu żadnej nie­rze­tel­no­ści dzien­ni­kar­skiej. W aktu­al­no­ściach EBIB-u żadnego newsa na ten temat nie było, pod­czas gdy w ser­wi­sach bran­żo­wych i ogól­nych mediach szum był dość duży. Na forum poja­wił się jeden link do innego ser­wisu. To jest obiek­tywny fakt. Nie wiem gdzie tu więc nierzetelność.

    Arty­kuł w Biu­le­ty­nie prze­ga­pi­łem, do czego się przy­zna­łem. Jeśli cho­dzi o resztę, to będę obsta­wał przy swoim sta­no­wi­sku: w EBIB-ie prak­tycz­nie nic o tym nie było. Takie jest moje na ten temat zdanie.

Dodaj własny komentarz: