Tuesday, 30.10.2007, 23:52:09
Nastolatki wciąż czytają
A jeśli ktoś wam mówi coś innego, nie wierzcie. Ktoś mógłby powiedzieć że żyjemy w erze internetu i gier komputerowych i młodzież uważa książki za coś przestarzałego, nieprzydatnego i generalnie stratę czasu. Fakty jednak mówią same za siebie. Według zajmującego się rynkiem wydawniczym Alberta Greco, profesora Uniwersytetu w Fordham, w USA w latach 1999-2005 sprzedaż książek dla dzieci i młodzieży wzrosła o 23 procent. Chcecie więcej faktów? Proszę.
Badanie przeprowadzone przez ALA na 1200 młodych osobach w wieku od 12 do 18 lat pokazuje, że 31% odwiedza bibliotekę publiczną więcej niż 10 razy w roku, a 70% korzysta ze swojej biblioteki szkolnej częściej niż raz w miesiącu.
78% młodzieży regularnie korzystającej z bibliotek deklaruje, że pożycza książki lub inne materiały do swojego prywatnego użytku (nie na lekcje itp.), podobnie jak 60% użytkowników bibliotek szkolnych.
Według amerykańskich statystyk (Public Library Data Service Statistical Report) 90% bibliotek publicznych organizuje różnego rodzaju programy czytelnicze przeznaczone dla młodzieży, a ponad połowa (51,9%) zatrudnia na pełnym etacie co najmniej jednego pracownika, który zajmuje się tylko i wyłącznie tego typu pracą. W 1995 takich pracowników zatrudniało 11% bibliotek.
Teraz trochę faktów z polskiego podwórka. Według badań przeprowadzonych w 2003 roku (dawno, wiem, ale nie mam dostępu do nowszych danych) przez Instytut Książki i Czytelnictwa Biblioteki Narodowej na reprezentatywnej próbie 1386 uczniów trzecich klas gimnazjów z siedemdziesięciu polskich szkół, jedynie 25% ankietowanych w semestrze poprzedzającym badanie nie przeczytało żadnej lektury, a 11% nie sięgnęło po żadną książkę polecaną przez szkołę w ciągu całej nauki w gimnazjum.
Ponad 25% gimnazjalistów nie wykazało zainteresowania jakąkolwiek lekturą dokonywaną z własnej woli, dla przyjemności. Znaczy to, że tylko jedna czwarta badanych nie sięgnęła w ciągu 6 miesięcy poprzedzających badanie do żadnej książki.
Idźmy dalej. Pod koniec listopada ubiegłego roku BN zrealizowała ogólnopolskie badania społecznego zasięgu książki przy techniczno-organizacyjnej współpracy TNS OBOP. Sondaż oparto na reprezentatywnej ogólnopolskiej, losowej próbie mieszkańców Polski w wieku powyżej lat 15.
Na tle całego społeczeństwa młodzież wypada doskonale. W 2006 r. czytanie książek (tzn. kontakt w ciągu roku przynajmniej z jedną publikacją) zadeklarowała połowa (50%) naszego społeczeństwa. W grupie wiekowej 15-19 lat odsetek ten był o wiele większy i wynosił aż 81%.
Mało tego, internauci czytają więcej niż osoby nie korzystające z sieci.Wyniki badania jasno to pokazują: w 2006 roku 69% internautów odpowiedziało twierdząco na pytanie o czytanie książek, podczas gdy wśród niekorzystających z internetu kontakt z książką miało już tylko 37% respondentów. A do tego wszystkiego użytkownicy internetu dominowali w grupie wiekowej 15-19 lat - było ich 70%.
Ale dlaczego właściwie tak jest? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Erinn Hutkin z The Roanoke Times (gazeta codzienna w południowo wschodniej Virginii) w artykule zatytułowanym Who says teens don’t read? Według niej nastolatki do czytania przyciąga fakt, że dzisiejsza literatura młodzieżowa bardzo wiernie obrazuje ich własne życie. Przytacza sztandarowy przykład Harry’ego Pottera, który, gdy odłożymy na bok magię i latanie na miotle, jest zwykłym chłopcem mającym identyczne problemy, co jego rówieśnicy.
W Polsce jest podobnie. Ogromną popularnością, również u mnie w bibliotece, cieszą się książki Barbary Rosiek, Anny Onichimowskiej, Marty Fox, Krystyny Siesickiej. One wszystkie opowiadają o zwykłym życiu, o codziennych problemach młodzieży, o ich rozterkach, zmartwieniach i radościach. I o tym młodzież chce i będzie czytać.
Jeśli ktoś chce dowiedzieć się nieco więcej, to polecam trzy teksty. Pierwszy to artykuł artykuł Nastoletni czytelnicy autorstwa Zofii Zasackiej opublikowany w Bibliotece w Szkole z czerwca br. Kolejny to Czytelnictwo, zakup książek i wykorzystanie Internetu w Polsce w 2006 r., komunikat z badań przeprowadzonych przez BN, autorstwa Grażyny Straus, Katarzyny Wolff, Sebastiana Wierny, opublikowany również w Poradniku Bibliotekarza z maja 2007 r.
Ostatnim tekstem jest wspomniany chwilę wcześniej artykuł Who says teens don’t read? dostępny na stronach dziennika The Roanoke Times. Miłej lektury :-)
April 16th, 2008 at 07:25:20
Hello Super arts about Ponad Polskich