Malin społecznościowy odc. 2: Blip, Twitter i Flaker

Dziś kolejny odcinek zapoczątkowanego kilka wpisów temu omówienia popularnych serwisów społecznościowych, z których korzystam najczęściej. Niniejszy tekst poświęcony będzie serwisom mikroblogowymi i lifestreamowym.

bliplogoO mikroblogowaniu już jakiś czas temu pisałem. Tym, którzy nie wiedzą, co oznacza to tajemnicze słowo, serdecznie polecam zapoznanie się najpierw z tym wpisem, bo nie ma sensu dwa razy powtarzać tego samego.

Brać bibliotekarska odrobinę mnie rozczarowała. Gdy pisałem tamten wpis miałem nadzieję, że trochę urośnie nam populacja blipujących bibliotekarzy. Nie spodziewałem się, że wszyscy rzucą się na Blipa czy Twittera, ale myślałem, że przynajmniej kilka osób się skusi i spróbuje.

Bo mikroblogowanie można w bardzo fajny sposób wykorzystać w łatwo promując w internecie swoją bibliotekę. Blipnięcie lub ćwierknięcie (twitter = ćwierkać) zajmuje dosłownie kilka sekund, a wiadomość trafi od razu do wszystkich śledzących nasze wpisy.

twitter_logoPrzykład dość skrajny, bo to duża instytucja, ale wart zauważenia. Profil Biblioteki Kongresu na twitterze śledzi ponad 10 tys. osób. Konto czasopisma branżowego Library Journal jest śledzone przez ok. 5 tys. użytkowników Twittera. A te liczby są i tak małe. Są profile śledzone przez miliony użytkowników:

Dzięki Twitterowi można zyskać ogromną popularność albo znaleźć dla swojego biznesu czy swojej organizacji świetny kanał promocji. W USA mikroblogowanie jest co najmniej tak popularne jak u nas tradycyjne blogowanie. Tam używanie Twittera jest tak normalne, jak u nas używanie telefonu komórkowego.

Chlubnym przykładem na naszym podwórku jest biblioteka WSB w Chorzowie, która ma swój profil na Twitterze. Mam nadzieję, że to nie ostatni tego typu krok i że ćwierkających albo blipujących bibliotek będzie więcej.

Ja mam konto i na blipie i na twitterze, ale częśćiej korzystam z tego pierwszego. Jakoś bardziej wolę polski serwis. Widać to na stronie głównej bloga, gdzie pokazują się moje ostatnie blipnięcia. Ale użytkowników z Polski jest chyba równie dużo w jednym co w drugim serwisie. Najlepiej jest przetestować samemu i zobaczyć, co jest lepsze.

A co z tym lifestreamingiem?

Już wczoraj o tym pisałem przy okazji Facebooka. Żeby jeszcze przybliżyć ten temat, zacytuję fragment opisu na Flakerze, chyba największym tego typu serwisie w Polsce:

Flaker pokazuje co nowego zrobiłeś w różnych serwisach Internetowych. Informacje o Twojej aktywności będą pokazywały się osobom, które Cię obserwują i we Flakosferze. Dzięki Flakerowi Twoi znajomi zawsze będą wiedzieli co nowego i fajnego zrobiłeś w sieci.

flaker

Innymi słowy: chcesz być na bieżąco z tym co robię, a nie chce Ci się wchodzić na mojego bloga, na mój profil na Blipie, Wykopie, Flickr, Delicious itp.? Wchodzisz na Flakera i tam to wszystko masz w jednym miejscu.

Brzmi to trochę dziwnie, ale sprawdza się w przypadku osób, które korzystają z wielu serwisów społecznościowych. Żeby zobaczyć jak to wygląda w praktyce wystarczy zobaczyć mój profil na flakerze.

Oczywiści moda przyszła z zachodu, największy na świecie serwis tego typu, FriendFeed jest ostatnio niezwykle popularny. Ja Flakera prawie w ogóle nie odwiedzam, ustawiłem sobie tam import mojej aktywności i sobie to tam jest. Wolę Facebooka, który ma podobne funkcjonalności, ale jest ciekawszy, co już chyba zaznaczyłem ostatnio.

Uff, wygląda na to, że trochę dużo miejsca takie opisy zajmują, myślałem, że to króciutkie charakterystyki będą, ale chyba się nie da. Zapraszam już niedługo na kolejny odcinek społecznościowego serialu blogowego.

Podobne wpisy:

  1. Malin społecznościowy odc. 6: YouTube, Vimeo
  2. Malin społecznościowy odc. 4: Last.fm
  3. Malin społecznościowy odc. 3: Delicious
  4. Malin społecznościowy odc. 1: Facebook
  5. Malin społecznościowy

Wpis został opublikowany 23 cze 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , , , .

Komentarze do wpisu:

  1. Malin społecznościowy odc. 5: YouTube, Vimeo | malin.net.pl, 23.11.2009, 09.55

    […] przeze mnie uży­wa­nych ser­wisów spo­łecz­no­ściowych. Wspo­mi­na­łem już o Face­bo­oku, mikro­blo­gach, Deli­cious i Last.fm, dziś pora na ser­wisy, w któ­rych publi­ko­wać można […]

Dodaj własny komentarz: