Malin społecznościowy odc. 1: Facebook
Wczoraj rozpocząłem cykl wpisów o serwisach społecznościowych, z których korzystam. Niniejszy, chyba najbardziej obszerny odcinek będzie traktował o Facebooku. Będzie pierwszy, ponieważ jak dla mnie to jest absolutny faworyt, jeśli chodzi o wszystkie serwisy społecznościowe, z których korzystam.
Z Facebooka korzystam od niespełna roku (zobacz mój profil) i obecnie nie wyobrażam sobie bez tego serwisu życia. Co tam jest fajnego? Przede wszystkim coś, co określa się mianem lifestreamingu — prezentowanie swojej aktywności, tego co aktualnie robię, co mnie interesuje itp. Na zdjęciu z prawej można zobaczyć, jak to wygląda na żywo.
W moim profilu publikowane są moje ulubione utwory z Last.fm, zdjęcia z Flickr, zakładki z Delicious, wpisy z Blipa itp (o tych wszystkich serwisach będzie później). Na Facebooku publikuję też linki, które znalazłem szperając gdzieś w sieci, a których nie umieszczam tutaj, informuję o przeczytanych książkach itp. Do tego jest tam mnóstwo zabijaczy czasu — prostych gierek, w które można grać ze znajomymi, śmiesznych quizów i tym podobnych rozrywek.
Niektórzy mówią, że Nasza Klasa to taki polski Facebook. Faktycznie, serwisy te mają kilka wspólnych cech, ale to tak, jakby porównywać jaguara z polonezem. I to auto i to auto, ale możliwościami trochę się różnią. Bardzo ciekawie porównany został Facebook z Naszą Klasą w humorystycznym obrazku:
(kliknij obrazek, żeby go powiększyć)
Facebook najbardziej wybił się na swoich aplikacjach. Udostępnił zestaw narzędzi programistycznych, dzięki któremu każdy mógł napisać swoją aplikację, która w jakiś sposób wchodziła w interakcje z informacjami zawartymi w naszym profilu. W ten sposób np. grając w jakąś grę można porównać swoje wyniki ze znajomymi. Korzystając z aplikacji do oceniania książek widzisz, jakie książki czytają Twoi znajomi i jak je oceniają. I tak dalej…
Kolejną fantastyczną rzeczą są strony i grupy na Facebooku. Strony mogą tworzyć instytucje, firmy, zespoły muzyczne czy znane osobistości. Można dopisać się do fanów strony i otrzymywać na swoim profilu umieszczane przez administratorów aktualności, wydarzenia itp. Tak na przykład zrobiliśmy z Pulowerkiem, ma on swoją stronę na Facebooku, pojawiają się tam informacje publikowane w serwisie. Co ciekawe, stronę ma też… SBP.
Z tego, co widzę, mnóstwo bibliotek amerykańskich ma swoje strony na Facebooku, publikują tam aktualności, ważne informacje i kontaktują się ze swoimi czytelnikami. Jest to fantastyczny sposób na wyjście do czytelników bez ruszania się sprzed komputera. Nasza Klasa tego nie ma.
O ile strony mogą zakładać tylko oficjalni przedstawiciele konkretnych instytucji, grupę może założyć każdy. Można założyć grupę poświęconą konkretnemu miastu, np. grupa Tychy; grupę związaną z jakimś zagadnieniem, np. Library 2.0 Interest Group i wiele innych.
Wady? W Polsce jeszcze teraz dużo mniej ludzi używa Facebooka, NK ciągle jest popularna. Ale to się zmienia, Facebook wciąż zdobywa nowych użytkowników i być może wkrótce będzie bardziej popularny niż NK. W Pulowerku napisałem, że Facebook niedługo może stać się bardziej popularny niż Google. To by dopiero było ciekawe…
Podobne wpisy:
- Malin społecznościowy odc. 7: SlideShare
- Malin społecznościowy odc. 6: YouTube, Vimeo
- Malin społecznościowy odc. 5: Flickr
- Malin społecznościowy odc. 3: Delicious
- Malin społecznościowy
Wpis został opublikowany 22 czerwca 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
facebook, nasza klasa, społecznościowy, web 2.0, www.


[…] przeze mnie używanych serwisów społecznościowych. Wspominałem już o Facebooku, mikroblogach, Delicious i Last.fm, dziś pora na serwisy, w których publikować można […]