Lub czasopisma

Na początku 2010 roku dużo zaczyna dziać się w światku perio­dy­ków nauko­wych. W EBIB-ie poja­wiła się infor­ma­cja o poja­wie­niu się nowego bran­żo­wego cza­so­pi­sma zaty­tu­ło­wa­nego “Zarzą­dza­nie biblio­teką”, a Insty­tut Książki prze­jął od Biblio­teki Naro­do­wej sze­reg wydawnictw.

Bar­dzo się cie­szę, że poja­wiło się takie cza­so­pi­smo. Dołą­czy do tych kilku, które już mamy. Dobrze, że powstają tak mocno spro­fi­lo­wane perio­dyki, tam na pewno znajdą się cie­kawe arty­kuły dla zain­te­re­so­wa­nych tylko tą tema­tyką. Jesz­cze z kro­ni­kar­skiego obo­wiązku przy­to­czę cytat z newsa:

Z wielką przy­jem­no­ścią pra­gnę poin­for­mo­wać, iż w ramach dzia­łal­no­ści Komi­sji Zarzą­dza­nia i Mar­ke­tingu SBP roz­po­czy­namy redak­cję nowego recen­zo­wa­nego cza­so­pi­sma nauko­wego poświę­co­nego zarzą­dza­niu i orga­ni­za­cji biblio­tek, zaty­tu­ło­wa­nego „Zarzą­dza­nie Biblio­teką”. Pra­gniemy zapro­sić Pań­stwa do współ­pracy i nad­sy­ła­nia inte­re­su­ją­cych arty­ku­łów. W „Zarzą­dza­niu Biblio­teką” chcemy poru­szać tematy ważne dla współ­cze­snej orga­ni­za­cji biblio­tek, zarówno z punktu widze­nia kadry nauko­wej, mene­dżer­skiej, jak i per­so­nelu biblio­tek, a także czy­tel­ni­ków oraz insty­tu­cji spra­wu­ją­cych nad­zór nad biblio­te­kami. Poza zagad­nie­niami bez­po­śred­nio zwią­za­nymi z zarzą­dza­niem biblio­te­kami chcie­li­by­śmy przyj­rzeć się bli­żej pro­ble­mowi orga­ni­za­cji wie­dzy zarówno w uję­ciu tra­dy­cyj­nym, jak i w bazach elektronicznych.

W Wybor­czej prze­czy­tać nato­miast możemy coś takiego:

Od 1 kwiet­nia 2010 wydawcą kul­tu­ral­nych cza­so­pism patro­nac­kich nie będzie już Biblio­teka Naro­dowa, ale kra­kow­ski Insty­tut Książki kie­ro­wany przez Grze­go­rza Gau­dena — tak zde­cy­do­wał mini­ster kul­tury Wiąże się to z roz­po­czę­tym przez mini­ster­stwo pro­ce­sem podziału BN, która od 1994 r. była wydawcą: “Nowej Pol­szy”, “Dia­logu”, “Teatru”, “Ruchu Muzycz­nego”, “Akcentu”, “Lite­ra­tury na Świe­cie”, “Nowych Ksią­żek”, “Odry”, “Twór­czo­ści”, od nie­dawna także mie­sięcz­nika “Kino”. Zakład Wydaw­nictw zosta­nie prze­ka­zany Insty­tu­towi, by stwo­rzyć BN lep­sze warunki do reali­za­cji m.in. digi­ta­li­za­cji zbio­rów. Od dwóch lat dota­cje na pisma kul­tu­ralne przy­zna­wane są już IK, zmiana ma jedy­nie skró­cić drogę ich prze­pływu. Kosz­towna, prze­sta­rzała dru­kar­nia Biblio­teki zosta­nie zamknięta.

Czyli żegnaj Biblio­teko Naro­dowa, witaj Insty­tu­cie Książki. Cie­kaw jestem, jak wpły­nie to na jakość tych cza­so­pism w dłuż­szej per­spek­ty­wie. Mam nadzieję, że koń­cowy czy­tel­nik nie odczuje żadnych zmian, ewen­tu­al­nie może na lepsze.

A ja też coś o cza­so­pi­smach bran­żo­wych chcę napi­sać. Od jakie­goś czasu przy­mie­rza­łem się do tego, a nowy rok jest dobrym momen­tem na roz­po­czę­cie. O co chodzi?

Jako że czy­tam w miarę regu­lar­nie cza­so­pi­sma wyda­wane przez Sukurs i SBP pomy­śla­łem, że warto byłoby raz w mie­siącu robić swego rodzaju pra­sówkę, w któ­rej pisał­bym co w kolej­nym nume­rze jest cie­ka­wego, wska­zy­wał inte­re­su­jące mate­riały itp.

Oczy­wi­ście pra­sówka będzie bar­dzo subiek­tywna i wybiór­cza. Nie do wszyst­kich cza­so­pism mam też dostęp, nie będę zatem czy­tał wszyst­kiego. Ale prze­glą­dam Biblio­te­ka­rza, Porad­nik Biblio­te­ka­rza i Biblio­tekę w Szkole oraz spo­ra­dycz­nie Guli­wera, więc coś na począ­tek mam. A w przy­szło­ści być może jakieś tytuły do tego dodam.

Nie­długo pojawi się pra­sówka ze stycz­nio­wych nume­rów cza­so­pism. Mam nadzieję, że komuś się to przyda.

Podobne wpisy:

  1. Prze­gląd cza­so­pism biblio­tecz­nych — sty­czeń 2010
  2. Porad­nik Biblio­te­ka­rza w sta­nie wojennym
  3. Blo­go­wa­nie w wer­sji tro­chę offline
  4. Dzień biblio­te­ka­rza i biblio­tek 2008
  5. Cza­so­pi­sma biblio­teczne zdigitalizowane

Wpis został opublikowany 29 stycznia 2010 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , , , .

Komentarze do wpisu:

  1. ropuch, 29.01.2010, 15.58

    Przyda się! [;

  2. bibliotekareczka, 29.01.2010, 16.39

    Czemu Ty masz zawsze takie fajne pomysły? ;-)

  3. malin, 30.01.2010, 11.20

    A jakoś tak mi włażą do głowy, sam nie wiem skąd się to wszystko bierze :-)

Dodaj własny komentarz: