Książkowy product placement i reklama

W aktu­al­no­ściach EBIB zna­lazł się ostat­nio link do arty­kułu z Gazeta.pl (w zasa­dzie arty­kułu z mie­sięcz­nika Press) zaty­tu­ło­wa­nego Pro­mo­cja wina w książce — nie­ty­powy pro­duct pla­ce­ment. W skró­cie: w kry­mi­nale, który nie­dawno poja­wił się w księ­gar­niach, zamiesz­czono reklamę wina pro­du­ko­wa­nego przez Carls­berg Polska.

Dziwi mnie fakt, że sytu­acja uwa­żana jest za nie­ty­pową. Pro­duct pla­ce­ment jest obecny w mediach od dłuż­szego czasu, wystar­czy pogrze­bać sobie w blogu media­fun, a w szcze­gól­no­ści przej­rzeć posty ota­go­wane jako pro­duct pla­ce­ment. Mnó­stwo tego jest. Do ksią­żek kie­dyś w końcu też to musiało tra­fić, to była tylko kwe­stia czasu.

Co cie­kawe, ja natkną­łem się już w książce, i to stricte nauko­wej, nie w żadnym czy­ta­dle, na nor­malną reklamę, taką jak w cza­so­pi­smach. To jest o wiele cie­kaw­sze niż marka wina wymie­niona w jed­nym zda­niu w kryminale.

Książka zaty­tu­ło­wana Psy­chia­tria kli­niczna jest pod­ręcz­ni­kiem (sic!) w któ­rym czy­tel­nik znaj­dzie zwię­złe, ale jed­no­cze­śnie wyczer­pu­jące omó­wie­nie scho­rzeń psy­chicz­nych, łącznie z ich etio­lo­gią, epi­de­mio­lo­gią i lecze­niem zarówno far­ma­ko­lo­gicz­nym, jak i psychologicznym.

I wła­śnie to lecze­nie far­ma­ko­lo­giczne jest dla mnie bar­dzo dys­ku­syjne. W kilku miej­scach książki, m.in. na odwro­cie okładki, zna­leźć bowiem można kolo­rowe reklamy lekarstw sto­so­wa­nych głów­nie w lecze­niu zabu­rzeń psychicznych.

Od razu rzu­ciło mi się to w oczy po pierw­sze dla­tego, że nigdy wcze­śniej cze­goś takiego nie spo­tka­łem w książce, a po dru­gie dla­tego, że coś takiego sta­wia pod zna­kiem zapy­ta­nia wia­ry­god­ność tre­ści zawar­tych w tej książce. Czymś zupeł­nie innym jest wkła­da­nie w usta boha­te­rów kry­mi­nału kom­ple­men­tów dla okre­ślo­nej marki wina, a czym innym jest reklama leków w pod­ręcz­niku psy­chia­trii klinicznej.

Jak będę miał chwilę czasu, to spraw­dzę, czy w innych książ­kach wyda­wa­nych przez Else­vier też są umiesz­czone jakieś reklamy. Jeśli wy tra­fi­li­ście na coś podob­nego, daj­cie znać, być może nie jest to tak nie­zwy­czajne jak mi się wydaje.

Podobne wpisy:

  1. Książki i ludzie

Wpis został opublikowany 18 kwi 2008 r. i oznaczony następującymi tagami:
, .

Dodaj własny komentarz: