Kryzys nie omija bibliotek

U nas chyba tego nie widać, a przynajmniej jeszcze nie w tym momencie. Ale w USA już tak. Na liście dyskusyjnej amerykańskich bibliotekarzy bibliotek publicznych PubLib właśnie przeczytałem coś interesującego.

Na PubLib ktoś napi­sał coś takiego:

Our mate­rials bud­get for next fiscal year was just cut 85% (and we haven’t bought new books since Octo­ber and won’t buy any more until July 1) We are really hur­ting so I want to make sure what lit­tle money we have is spent fairly.

W wol­nym tłu­ma­cze­niu: budżet biblio­teki został obcięty o 85% (sic!), biblio­teka nie kupiła nowych ksią­żek od paź­dzier­nika ubie­głego roku i nie kupi żadnej do 1 lipca.

Bar­dzo ładnie pod­su­mo­wała to osoba odpo­wia­da­jąca na tego maila (forma oryginalna):

85 per­cent reduc­tion?  Holy cow!!

Cóż wię­cej można powie­dzieć… Oby­śmy nigdy nie musieli się zmie­rzyć z takimi wyzwa­niami. Jakoś nie wyobra­żam sobie nie kupo­wa­nia ksią­żek do biblio­teki przez ponad pół roku. Czy­tel­nicy by nas zjedli.

Podobne wpisy:

  1. Fun­du­sze euro­pej­skie dla biblio­tek — szkolenie
  2. Dzień biblio­te­ka­rza i biblio­tek 2008
  3. Wyjazd do wro­cław­skich bibliotek
  4. Kom­pen­dium pięk­nych bibliotek
  5. Kon­fe­ren­cja “Part­ne­rzy bibliotek”

Wpis został opublikowany 30 stycznia 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , .

Dodaj własny komentarz: