Krakowski zlot operowych forumowiczów

Wczoraj w Krakowie odbyło się spo­tkanie użyt­kow­ników pol­skiego forum Opery. O spo­tkaniu prze­czytać można było na forum Opery już w połowie czerwca. Z pomysłem wyszedł zwierz (Hubert Gajew­ski), członek… zespołu Aviary.pl, lokalizującego produkty Mozilli. Hubert napisał już o tym kilka słów, Seji dodał swoje, WaL­LacE też trochę napisał, więc ja nie będę się powtarzał, dopowiem tylko kilka ciekaw­szych szczegółów.

Floriańska2 Dwie sytuacje są zdecydowanie warte opisania. Jedna to numer, który wywinął Seji paniom wciskającym prze­chod­niom per­fumy na Floriań­skiej. Dziew­czyny nas zaczepiły gdy szliśmy do Chaczapuri. Więk­szość z nas poszła dalej, tylko zwierz i Seji zatrzymali się żeby poroz­mawiać z tymi sprzedającymi. Po chwili dołączyli do nas nie­mal krztusząc się ze śmiechu. Okazało się, że Seji w bar­dzo pomysłowy pomysł te dziew­czyny spławił. Oznaj­mił mianowicie, że on jest infor­matykiem i dlatego per­fum nie używa. Ponoć jedna z dziew­czyn porząd­nie się skrzywiła :D

u StasiDruga ciekawostka to bar u Stasi, koło którego prze­chodziliśmy dwa razy. Śmialiśmy się z niego, bo nie wiedzieć dlaczego gdy go mijaliśmy pierw­szy raz, to ja sobie w myślach trochę ina­czej prze­czytałem “Stasi”. Nie jak imię żeńskie ale jak Staats­sicher­heit. Pisze się to w sumie tak samo, więc wyszło na to, że z jakiejś poczciwej pani Stasi zrobiłem nie­miecką służbę bezpieczeństwa…

Ciekawych tek­stów i śmiechu było o wiele więcej. Sześć godzin prze­leciało nie­zauważal­nie. Ale nie­do­syt mam, bo mimo deklaracji na forum, nie usłyszałem, co Seji zrobił z koszulką Opery i nie poznałem wszyst­kich, których chciałem poznać.

Myślę jed­nak, że nad­robimy to wkrótce. Plany już jakieś są, więc podej­rzewam, że w okolicach września lub paź­dzier­nika znowu się spo­tkamy. Mam nadzieję, że będzie nas nieco więcej, że archetwistziel­ski, adas, PiotrekZajec jed­nak dotrą tym razem.

golewJako że Seji dość wyczer­pująco opowiedział o zlocie, ja tylko dopeł­nię kronikar­skiego obowiązku i dopowiem, że z ostat­niej knajpy zmyliśmy się (my, czyli golew, zwierz, WaL­LacE i ja) nieco przed siedem­nastą. Poszliśmy na dworzec kupić bilety, a potem, jako że zostało jesz­cze trochę czasu do pociągu, wybraliśmy się do Galerii Krakow­skiej nad fon­tannę. Posiedzieliśmy chwilę, poszliśmy na peron i tam się rozeszliśmy.

No i na koniec to, na co wszyscy czekali: zdjęcia. Miłego oglądania :-) I do zobaczenia wkrótce!

Podobne wpisy:

  1. Maraton na koniec tygodnia
  2. Wszystko jest 2.0 czyli wysyp konferencji
  3. Opera Software we Wrocławiu i Warszawie

Wpis został opublikowany 08 lip 2007 r. i oznaczony następującymi tagami:
.

Komentarze do wpisu:

  1. Seji, 08.07.2007, 22.05

    No tak, o koszulce opowiedzialem, jak na Ciebie czekalismy.

    Otoz, koszulka, ktora dostalem, jest kroju “klubowego”, czyli dosc obcisla i wymagajaca nie­zlej rzezby ciala (czytaj: kaloryfera na brzuchu ;)). Ale nie to jest naj­gor­sze — koszulka posiada bowiem tzw. “wyciecie w serek” (profesjonal­nie to sie chyba V-Neck nazywa) ktore siega mi nie­mal do polowy klaty — widac takie sa teraz modne. Pod­sumowujac, dziw­nie sie w tej koszulce czuje, wiec zaj­muje ona miej­sce na polce jako pamiatka ;).

  2. malin, 08.07.2007, 22.20

    A, to o tym wspominałeś jesz­cze raz póź­niej, bo ja też mówiłem, że taką koszulkę mam. Myślałem, że to o coś innego chodzi :-)

  3. WaLLacE, 08.07.2007, 23.32

    To może następ­nym razem u Stasi zjemy ;-)

  4. archetwist, 09.07.2007, 00.06

    Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że jadłodaj­nia “U Stasi” jest kul­towa ;-) . Można tam zaob­ser­wować (a przy­naj­mniej można było) cały prze­krój spo­łeczny — od kwiaciarki do mecenasa.

  5. Jurgi, 09.07.2007, 07.54

    Hm, ja też nie używam per­fum, może też dlatego, że jestem infor­matykiem. Zamiast nich stosuję mycie. Może to trochę archaiczne, ale działa ;)

  6. Derbeth, 09.07.2007, 17.37

    Heh, numer z per­fumami dobry :)

Dodaj własny komentarz: