Jak promować biblioteki?

Tak jak to robią w sta­nie Wyoming w USA. Tra­fi­łem przed chwilą na stronę kam­pa­nii pro­mo­cyj­nej biblio­tek Wyoming. Jestem pod wiel­kim wrażeniem.

Wyoming LibrariesNa stro­nie kam­pa­nii czy­tamy: Biblio­teki ofe­rują wię­cej, niż ludzie myślą. Chcemy dotrzeć do osób, które nie są naszymi regu­lar­nymi użyt­kow­ni­kami i powie­dzieć im o tym. ShuttleNowa kam­pa­nia mar­ke­tin­gowa o zasięgu sta­no­wym służy do pod­nie­sie­nia poziomu zro­zu­mie­nia, wyko­rzy­sty­wa­nia i wspie­ra­nia biblio­tek ze stanu Wyoming.

Mate­riały rekla­mowe publi­ko­wane będą na bil­l­bo­ar­dach (jeden z wzo­rów jest na zdję­ciu z pra­wej, po klik­nię­ciu więk­sza wer­sja), w radiu i pra­sie. Sta­nowe biblio­teki otrzy­mają też mate­riały pro­mo­cyjne do roz­dy­spo­no­wa­nia wśród swo­ich użyt­kow­ni­ków. To jedna faza kam­pa­nii. Druga to tzw. mar­ke­ting par­ty­zancki. Jego głów­nym przed­mio­tem są naklejki na zde­rzaki. Na stro­nie dostępne są cztery wzory: Cold Dead Fin­gers, Mud Flap Girl, Other CardEnjoy The Library. Ta ostat­nia mnie zabiła:

Enjoy The Library

Na flickr jest kilka zdjęć, które poka­zują, jak się te naklejki pre­zen­tują na żywo.

Sami powiedz­cie, czy to nie jest fajny pomysł. Jak dla mnie bomba. Atu­tem takiego naklej­ko­wa­nia, przy­naj­mniej dla biblio­tek, jest rela­tyw­nie niski koszt kam­pa­nii. Wypro­du­ko­wa­nie kil­ku­set czy kilku tysięcy nakle­jek kosz­tuje rela­tyw­nie nie­wiele. A efekt daje świetny.

Ame­ry­kań­scy biblio­te­ka­rze myślą podob­nie. Kam­pa­nia rekla­mowa otrzy­mała tego­roczną nagrodę im. Johna Cot­tona Dany przy­zna­waną przez ALA za szcze­gólne osią­gnię­cia w biblio­tecz­nym PR. Ja tylko dodam: nale­żało im się.

Podobne wpisy:

  1. Biblio­teki w przyszłości
  2. Week­end ze zwrotami
  3. Nowa strona Biblio­teki Narodowej
  4. 20 rze­czy, które biblio­te­ka­rze biblio­tek publicz­nych chcie­liby, aby ich czy­tel­nicy znali (część 3 z 4)
  5. Strona mojej biblioteki

Wpis został opublikowany 11 października 2007 r. i oznaczony następującymi tagami:
.

Dodaj własny komentarz: