Elektroniczny warsztat nauczyciela bibliotekarza
Wystąpienia publiczne nie są i raczej nie stanowiły nigdy dla mnie problemu, wręcz przeciwnie, lubię to robić i cieszę się, jeśli od czasu do czasu mam okazję. A mam. Zawsze jednak chciałem sprawdzić się w czymś dłuższym niż maksymalnie półgodzinne wystąpienie. Od przyszłego tygodnia będę miał okazję i będzie to nie byle co. W Regionalnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli "WOM" w Katowicach będę prowadził kurs zatytułowany "Elektroniczny warsztat pracy nauczyciela bibliotekarza".
Wszystko jest już od jakiegoś czasu potwierdzone. Będzie to 30-godzinny praktyczny (znaczy odbywający się przy komputerach, suchej teorii będzie jak najmniej) kurs dla nauczycieli bibliotekarzy wszystkich typów szkół, prowadzony raz w tygodniu przez 5 godzin. Na kurs zapisani są bibliotekarze z wszystkich typów szkół, więc będę starał się zrobić coś w miarę uniwersalnego.
Bardzo się cieszę, że sam miałem możliwość ułożenia sobie programu kursu. Będę próbował przekazać innym to, co najbardziej mnie interesuje i na czym najlepiej się znam. Będzie trochę o wykorzystaniu narzędzi Google w pracy bibliotekarza (Arka na pewno to zainteresuje), o blogowaniu, o obróbce zdjęć i tworzeniu filmów wideo, umieszczaniu w internecie i na swojej stronie prezentacji multimedialnych i to, co mnie chyba najbardziej interesuje: o serwisach społecznościowych w pracy bibliotekarza. Czyli o tym, jak wykorzystać Blipa, Twittera, Facebooka czy Naszą Klasę do promocji biblioteki.
Szczególnie pierwszy i ostatni temat bardzo przypadł mi do gustu. Według mnie narzędzia Google mają wielką siłę przebicia i małym nakładem pracy można osiągnąć bardzo fajne efekty. A jeszcze lepsze efekty może dać umiejętne użycie serwisów społecznościowych do promocji swoich działań. Na zachodzie coś takiego to normalne, powszechnie stosowane praktyki, u nas jest to wciąż nowość. Na Facebooku mamy niewiele bibliotek, na Blipie czy Twitterze jeszcze mniej. Postaram się to zmienić i mam nadzieję, że choć część uczestników kursu skorzysta z tego, co zaproponuję.
Chciałbym robić to trochę bardziej regularnie, myślę, że taka praca by mi odpowiadała. Fajnie, że niedługo (jeśli wszystko dobrze pójdzie, to po wakacjach) też będę miał okazję poprowadzić warsztaty. Krótsze, ale bardziej intensywne. Ale wszystko jest jeszcze w fazie planowania. Gdy już będą jakieś konkrety, na pewno o tym napiszę.
Podobne wpisy:
- Poradnik Bibliotekarza w stanie wojennym
- Dzień bibliotekarza i bibliotek 2008
- Dzień Bibliotekarza i moja historia
- Zapytaj bibliotekarza
- Zwolniono bibliotekarza za to, co napisał na forum
Wpis został opublikowany 06 stycznia 2010 r. i oznaczony następującymi tagami:
rodn, szkolenie, warsztaty, wom.
Komentarze do wpisu:
-
-
, 06.01.2010, 15.58
Mam nadzieję, że w moim przypadku będzie tak samo :-)
-
, 10.01.2010, 06.25
szkoda że tak daleko bo próbowałbym się wcisnąć jako obserwator :) mam nadzieję że wrzucisz jakieś informacje/materiały na stronę albo choć to o googlu podeślij mi na maila jeśli byś mógł
-
, 11.01.2010, 11.51
Jeśli coś konkretnego z tego będę miał, na pewno podeślę. Jakieś relacje na blogu też pewnie będą.
-
, 20.02.2010, 11.37
[…] „WOM” w Katowicach kurs „Elektroniczny warsztat pracy nauczyciela-bibliotekarza”, o którym niedawno pisałem. Wrażeń było dużo, do opisania więc trochę […]
Gratulacje! Prowadzenie to naprawdę fajna sprawa, dająca przy okazji (najczęściej, chyba że miałem wyjątkowe szczęście) sporo satysfakcji. [;