Wednesday, 09.05.2007, 00:14:55
Dzień Bibliotekarza i moja historia
Właśnie się skończył dzień, o którym nie muszę chyba przypominać żadnemu bibliotekarzowi. Tak jak każdy z nich wie, że mieliśmy święto, tak chyba niewiele osób spoza branży zauważyło istnienie czegoś takiego, jak dzień bibliotekarza. A jeśli już zauważają, to piszą o tym takie bzdury, że zęby bolą od czytania.
Swoje święto spędziłem najlepiej, jak mogłem: w bibliotece, a nawet w dwóch, pracując. Opracowywałem, wypożyczałem, robiłem to, co zawsze. I takie uczczenie tego dnia wydaje mi się najlepsze. Robiłem swoje.
Ale ja nie o tym. Zauważyłem dziś, że już drugi raz piszę na blogu o dniu bibliotekarza. Pierwszy raz było to w zeszłym roku. Rok wcześniej też już blogowałem, ale o święcie nie pisałem. Właśnie przy okazji ósmego maja zdałem sobie sprawę, że dość długo już bloguję. Wkrótce minie dwa i pół roku w miarę ciągłego pisania. A gdybym zsumował wszystkie moje próby prowadzenia bloga, to byłoby tego prawie pięć lat. Długo.
Pierwsze próby zaczęły się w lipcu 2002 roku. Niedługo wytrzymałem, pisałem cztery miesiące. Potem bloga zlikwidowałem. W grudniu 2004 roku zacząłem pisać na joggerze właściwie bez żadnego celu, po prostu żeby pisać. Bo lubię. Stopniowo, im dłużej pisałem, tym więcej było tematów książkowych i bibliotecznych. W końcu, po niemal dwóch latach pisania na joggerze, zdecydowałem, że blog ten będzie bardziej biblioteczny niż jakikolwiek inny i zacząłem od nowa.
Po ponad pół roku pod nową domeną i na WordPressie mam za sobą nieco ponad trzydzieści wpisów i niemal trzydzieści komentarzy. Mam kilkaset odwiedzin i kilka tysięcy odsłon miesięcznie. Niedużo, ale ktoś tu jednak bywa. Ostatnio zdarzały mi się częstsze przerwy w pisaniu, ale to tylko chwilowe. Teraz będzie więcej. Tematów mam wystarczająco dużo, w brudnopisie nagromadziło mi się kilkanaście nieopublikowanych wpisów, a ciągle pojawiają się nowe. Teraz pozostaje tylko życzyć sobie doby dłuższej o kilka godzin.
Na koniec, żeby tradycji stało się zadość, życzenia: wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszego Dnia Bibliotekarza. Żeby wasza praca przynosiła wam tye satysfakcji, co mnie moja. I żebyście więcej zarabiali :-)
May 9th, 2007 at 12:20:47
Dziękuję za życzenia. Jako bilbiotekarz. Z dobą dłuższą o kilka godzin masz rację;-)
Strona świetna, imho. Digitalizacja - słowo wytrych. Otwiera serca informatyków na wejście bibliotekarza;-) pzdr! Jędrek
May 8th, 2008 at 23:16:04
[…] jeszcze jedno: moje życzenia w ubiegłym roku były dość podobne. W tym roku już trzeci raz bloguję o dniu […]