Domowa biblioteczka
Pewnie większość czytających tego bloga jakąś domową biblioteczkę ma. Ja również trochę książek posiadam, ale jest ich na razie dość niewiele, jakieś dwie półki by się zebrały. Niektórzy, jak ja, mają mniejsze prywatne księgozbiory, inni mają nieco większe. Dziś o tym drugim przypadku.
Na Wired natknąłem się na artyuł o panu, który nazywa się Jay Walker. On też ma domową biblioteczkę, która wygląda mniej więcej tak:
Mamy tu m.in. wiszącego nad głową Sputnika, książki z rubinami w okładkach, maszynę szyfrującą Enigma, londyńską kronikę miejską z 1665 roku, oryginalną dokumentację techniczną do rakiety Saturn V (tej, dzięki której Apollo 11 wylądował na Księżycu), umieszczoną w ramce serwetkę, na której Franklin D. Roosevelt zarysował plan wygrania II Wojny Światowej i o wiele, wiele więcej.
Szczęka opada do samej ziemi. Niejedno muzeum nie powstydziłoby się takich zbiorów. Cały artykuł dostępny jest w magazynie Wired.
Podobne wpisy:
Wpis został opublikowany 28 listopada 2008 r. i oznaczony następującymi tagami:
biblioteka.
Komentarze do wpisu:
-
-
, 19.06.2009, 23.34
[…] chcecie zobaczyć właściciela domowej biblioteczki, o której pisałem niedawno, to polecam jego prezentację na wykładzie z serii TED Talks — Jay Walker’s library of human […]



Niezła ta “biblioteczka”.
Zastanawiam się na ile ta biblioteka jest na pokaz (do zwiedzania i spędzania czasu w atrakcyjnie wyposażonym pomieszczeniu) a na ile służy do pracy.