dLibra i Śląska Biblioteka Cyfrowa

We wto­rek, 14 listo­ada koło SBP przy IBIiN UŚ zor­ga­ni­zo­wało spo­tka­nie z wice­dy­rek­to­rem Biblio­teki Śląskiej, Remi­giu­szem Lisem. Temat spo­tka­nia: Śląska Biblio­teka Cyfrowa — geneza, pro­jekt, wdro­że­nie. Było tro­chę ogól­ni­ków o biblio­te­kach cyfro­wych i o tej jed­nej kon­kret­nej, śląskiej.

Tema­tem nie inte­re­so­wa­łem się jakoś bar­dziej, ale śledzi­łem wia­do­mo­ści doty­czące tej tema­tyki. I jak się oka­zuje, cały pro­jekt jest już dość zaawan­so­wany i wygląda bar­dzo ciekawie.

Biblio­tek cyfro­wych dzia­ła­ją­cych w opar­ciu o sys­tem dLi­bra (o nim za chwilę) mamy już w Pol­sce kilkanaście.

Regio­nalne:

Insty­tu­cjo­nalne:

Inne:

Lista jest wzięta ze strony pro­jektu dLi­bra. Jak widać, tro­chę tych biblio­tek już jest. Naj­star­sza, Wiel­ko­pol­ska Biblio­teka Cyfrowa działa już ponad trzy lata, od paź­dzier­nika 2002 roku i ma w swo­ich zbio­rach ponad 24 000 publikacji.

Śląska Biblio­teka Cyfrowa roz­wija się dość dyna­micz­nie nawet bez dużych fun­du­szy. Jest to moż­liwe dzięki spe­cy­ficz­nemu spo­so­bowi dzia­ła­nia tej orga­ni­za­cji. Pierw­szym sko­ja­rze­niem, które nasu­nęło mi się, gdy usły­sza­łem o tym, jak działa biblio­teka, była Wiki­pe­dia. Zasad­ni­czo współ­praca przy two­rze­niu biblio­teki jest taka sama, jak przy two­rze­niu otwar­tej ency­klo­pe­dii: jeśli ktoś jest chętny do przy­stą­pie­nia, chce coś wnieść, zapi­suje się i two­rzy. Nie wystar­czy oczy­wi­ście, jak w Wiki­pe­dii, reje­stra­cja. Wyma­gane jest pod­pi­sa­nie z orga­ni­za­to­rami ŚBC poro­zu­mie­nia o współ­pracy, a potem już można publi­ko­wać, po zapo­zna­niu się oczy­wi­ście ze wszyst­kimi zasadami.Bardzo mi się podoba taki model pracy. Innym śląskim biblio­te­kom też się chyba spodo­bał, bo zain­te­re­so­wa­nie przy­stą­pie­niem do pro­jektu wyra­ziły już 33 biblio­teki, mię­dzy innymi ta, w któ­rej pra­cuję :-) Są rów­nież sygnały, że do pro­jektu chcą przy­stą­pić mniej zor­ga­ni­zo­wane grupy, fascy­naci regionu śląskiego, któ­rzy zgro­ma­dzili tro­chę infor­ma­cji i chcą się nimi podzielić.

O samym pro­jek­cie dLi­bra nie będę się za bar­dzo roz­pi­sy­wał, zain­te­re­so­wa­nych odsy­łam do strony pro­jektu. Podam tylko kilka naj­bar­dziej pod­sta­wo­wych fak­tów. Digi­ta­li­zo­wane doku­menty są publi­ko­wane w for­ma­cie DjVu, bar­dzo cie­ka­wym, nota bene, aspi­ru­ją­cym do miana następcy pdfa. Żeby obej­rzeć taki doku­ment wystar­czy tylko ścią­gnąć i zain­sta­lo­wać wtyczkę obsłu­gu­jącą for­mat DjVu, podob­nie jak z pli­kami pdf czy fla­sho­wymi animacjami.

Naj­cie­kaw­sze są dla mnie moż­li­wo­ści wyszu­ki­wa­nia w zaso­bach biblio­teki, a kon­kret­niej dwa aspekty tego wyszu­ki­wa­nia. Po pierw­sze primo: szu­ka­jąc w jed­nej biblio­tece ist­nieje moż­li­wość prze­szu­ki­wa­nia zaso­bów innych biblio­tek cyfro­wych. Bar­dzo cie­kawy jest spo­sób wymiany danych mię­dzy ser­we­rami dLi­bry. Nie odbywa się to w cza­sie rze­czy­wi­stym, to zna­czy że w momen­cie wyszu­ki­wa­nia nie łączymy się z inną biblio­teką. Ser­wery komu­ni­kują się mię­dzy sobą raz na dobę, wymie­nia­jąc w jed­nej chwili (zazwy­czaj jakoś w nocy) infor­ma­cje o swo­ich zaso­bach i prze­cho­wują je lokal­nie u siebie.

Po dru­gie primo — infor­ma­cje o publi­ka­cjach są wysta­wiane na pożar­cie google­bo­towi, w for­mie jakie­goś pliku z lin­kami. Dzięki temu możemy sobie wygo­oglać kon­kretną zdi­gi­ta­li­zo­waną pozy­cję, nie trzeba szu­kać w danej biblio­tece cyfro­wej. Dodat­kowo, orga­ni­za­to­rzy Kujawsko-Pomorskiej Biblio­teki Cyfro­wej korzy­sta­jąc z Google Custom Search Engine utwo­rzyli wyszu­ki­warkę nazwaną “Polish Digi­tal Libra­ries Search Engine”, dzięki któ­rej prze­szu­ki­wa­nie zaso­bów pol­skich biblio­tek cyfro­wych jest jesz­cze łatwiejsze.

Na spo­tka­niu otwar­tym pyta­łem, czy były roz­wa­żane jakieś inne sys­temy do two­rze­nia biblio­tek cyfro­wych. Alter­na­tywą do dLi­bry był Gre­en­stone. Wybrano jed­nak sys­tem autor­stwa pro­gra­mi­stów Poznań­skiego Cen­trum Superkomputerowo-Sieciowego. Jed­nym z argu­men­tów prze­ma­wia­ją­cych za pol­skim pro­duk­tem było wspar­cie tech­niczne. Gre­en­strone jest pro­jek­tem open source i orga­ni­za­to­rzy oba­wiali się pro­ble­mów z pomocą tech­niczną.
Co z tego może mieć szer­sza publicz­ność? Na razie w ŚBC digi­ta­li­zo­wane są doku­menty, które raczej nie cie­szą się dużą popu­lar­no­ścią, prze­zna­czone są bar­dziej dla naukow­ców i bada­czy niż dla zwy­kłych zja­da­czy chleba. Są wśród nich regio­na­lia, zbiory biblio­fil­skie i inne tego typu publi­ka­cje (np. Biblio­gra­fia Woje­wódz­twa Śląskiego 2000 lub Księga adre­sowa mia­sta Wiel­kich Kato­wic 1935/36 r.). Wielką nadzieję pokła­dam jed­nak w dziale “mate­riały dydak­tyczne i naukowe”. Jeśli Śląska Bibi­lio­teka Cyfrowa się nieco roz­wi­nie, to może się ona stać przy­dat­nym źródłem skryp­tów i pod­ręcz­ni­ków do nauki.

Mam nadzieję, że tak będzie.

Podobne wpisy:

  1. Druga biblio­teka Cyfrowa UE
  2. Dwo­rzec PKP w Sosnowcu biblioteką?
  3. Trans­mi­sja z kon­fe­ren­cji Biblio­teka i infor­ma­cja w 2008 r.
  4. Biblio­teka może być cool!
  5. Wię­cej o DjVu i sys­te­mie dLibra

Wpis został opublikowany 28 lis 2006 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , , , .

Komentarze do wpisu:

  1. Ponad Polskich, 16.04.2008, 07.20

    Hello Super arts about Ponad Polskich

Dodaj własny komentarz: