Tuesday, 28.11.2006, 21:54:01

dLibra i Śląska Biblioteka Cyfrowa

We wtorek, 14 listoada koło SBP przy IBIiN UŚ zorganizowało spotkanie z wicedyrektorem Biblioteki Śląskiej, Remigiuszem Lisem. Temat spotkania: Śląska Biblioteka Cyfrowa - geneza, projekt, wdrożenie. Było trochę ogólników o bibliotekach cyfrowych i o tej jednej konkretnej, śląskiej.

Tematem nie interesowałem się jakoś bardziej, ale śledziłem wiadomości dotyczące tej tematyki. I jak się okazuje, cały projekt jest już dość zaawansowany i wygląda bardzo ciekawie.


Bibliotek cyfrowych działających w oparciu o system dLibra (o nim za chwilę) mamy już w Polsce kilkanaście.

Regionalne:

Instytucjonalne:

Inne:

Lista jest wzięta ze strony projektu dLibra. Jak widać, trochę tych bibliotek już jest. Najstarsza, Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa działa już ponad trzy lata, od października 2002 roku i ma w swoich zbiorach ponad 24 000 publikacji.

Śląska Biblioteka Cyfrowa rozwija się dość dynamicznie nawet bez dużych funduszy. Jest to możliwe dzięki specyficznemu sposobowi działania tej organizacji. Pierwszym skojarzeniem, które nasunęło mi się, gdy usłyszałem o tym, jak działa biblioteka, była Wikipedia. Zasadniczo współpraca przy tworzeniu biblioteki jest taka sama, jak przy tworzeniu otwartej encyklopedii: jeśli ktoś jest chętny do przystąpienia, chce coś wnieść, zapisuje się i tworzy. Nie wystarczy oczywiście, jak w Wikipedii, rejestracja. Wymagane jest podpisanie z organizatorami ŚBC porozumienia o współpracy, a potem już można publikować, po zapoznaniu się oczywiście ze wszystkimi zasadami.Bardzo mi się podoba taki model pracy. Innym śląskim bibliotekom też się chyba spodobał, bo zainteresowanie przystąpieniem do projektu wyraziły już 33 biblioteki, między innymi ta, w której pracuję :-) Są również sygnały, że do projektu chcą przystąpić mniej zorganizowane grupy, fascynaci regionu śląskiego, którzy zgromadzili trochę informacji i chcą się nimi podzielić.

O samym projekcie dLibra nie będę się za bardzo rozpisywał, zainteresowanych odsyłam do strony projektu. Podam tylko kilka najbardziej podstawowych faktów. Digitalizowane dokumenty są publikowane w formacie DjVu, bardzo ciekawym, nota bene, aspirującym do miana następcy pdfa. Żeby obejrzeć taki dokument wystarczy tylko ściągnąć i zainstalować wtyczkę obsługującą format DjVu, podobnie jak z plikami pdf czy flashowymi animacjami.

Najciekawsze są dla mnie możliwości wyszukiwania w zasobach biblioteki, a konkretniej dwa aspekty tego wyszukiwania. Po pierwsze primo: szukając w jednej bibliotece istnieje możliwość przeszukiwania zasobów innych bibliotek cyfrowych. Bardzo ciekawy jest sposób wymiany danych między serwerami dLibry. Nie odbywa się to w czasie rzeczywistym, to znaczy że w momencie wyszukiwania nie łączymy się z inną biblioteką. Serwery komunikują się między sobą raz na dobę, wymieniając w jednej chwili (zazwyczaj jakoś w nocy) informacje o swoich zasobach i przechowują je lokalnie u siebie.

Po drugie primo - informacje o publikacjach są wystawiane na pożarcie googlebotowi, w formie jakiegoś pliku z linkami. Dzięki temu możemy sobie wygooglać konkretną zdigitalizowaną pozycję, nie trzeba szukać w danej bibliotece cyfrowej. Dodatkowo, organizatorzy Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej korzystając z Google Custom Search Engine utworzyli wyszukiwarkę nazwaną “Polish Digital Libraries Search Engine“, dzięki której przeszukiwanie zasobów polskich bibliotek cyfrowych jest jeszcze łatwiejsze.

Na spotkaniu otwartym pytałem, czy były rozważane jakieś inne systemy do tworzenia bibliotek cyfrowych. Alternatywą do dLibry był Greenstone. Wybrano jednak system autorstwa programistów Poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego. Jednym z argumentów przemawiających za polskim produktem było wsparcie techniczne. Greenstrone jest projektem open source i organizatorzy obawiali się problemów z pomocą techniczną.
Co z tego może mieć szersza publiczność? Na razie w ŚBC digitalizowane są dokumenty, które raczej nie cieszą się dużą popularnością, przeznaczone są bardziej dla naukowców i badaczy niż dla zwykłych zjadaczy chleba. Są wśród nich regionalia, zbiory bibliofilskie i inne tego typu publikacje (np. Bibliografia Województwa Śląskiego 2000 lub Księga adresowa miasta Wielkich Katowic 1935/36 r.). Wielką nadzieję pokładam jednak w dziale “materiały dydaktyczne i naukowe”. Jeśli Śląska Bibilioteka Cyfrowa się nieco rozwinie, to może się ona stać przydatnym źródłem skryptów i podręczników do nauki.

Mam nadzieję, że tak będzie.

Jeden komentarz

  1. Ponad Polskich Pisze:

    Hello Super arts about Ponad Polskich

Napisz komentarz

lub wypełnij poniższe pola: