Czytelnictwo w 2008 roku

Kilka dni temu Biblio­teka Naro­dowa opu­bli­ko­wała wyniki badań prze­pro­wa­dzo­nych pod koniec ubie­głego roku doty­czące spo­łecz­nego zasięgu książki w Pol­sce w 2008 roku. Co z niego wynika i jakie są trendy? Spró­buję je krótko zanalizować.

Do pobra­nia jest komu­ni­kat z badań (i kopia u mnie).

Oczy­wi­ście ze względu na wyniki badań (38% Pola­ków zade­kla­ro­wało prze­czy­ta­nie przy­naj­mniej jed­nej książki w 2008 r. co daje naj­niż­szy wskaź­nik czy­tel­nic­twa, jaki został zano­to­wany od roz­po­czę­cia sys­te­ma­tycz­nie pro­wa­dzo­nych na ten temat obser­wa­cji, tj. od 1992 r.) od razu roz­le­gły się głosy o tym, jak to jest źle i jak nie czy­tamy. Szcze­gól­nie gro­bowy ton przy­brała Wybor­cza w arty­kule zaty­tu­ło­wa­nym Polacy coraz bar­dziej nie­oczy­tani.

Fak­tycz­nie, naj­le­piej nie jest, ale są też jakieś pozy­tywne wskaź­niki. Przy­było na przy­kład czy­tel­ni­ków w naj­więk­szych mia­stach, liczą­cych ponad 500 tys. miesz­kań­ców. Wśród nich utrzy­muje się też poziom zaku­pów ksią­żek. Wię­cej kupuje się ksią­żek dla naj­młod­szych dzieci (co jest dobre, bo daje nadzieję na wzrost czy­tel­nic­twa w przyszłości).

Część raportu poświę­cono tema­towi korzy­sta­nia z biblio­tek w 2008 roku.  Pozwolę sobie zacytować:

Odwie­dze­nie (choćby jeden raz) dowol­nej biblio­teki zade­kla­ro­wało w 2008 r. 24% co naj­mniej 15-letnich miesz­kań­ców Pol­ski. Zain­te­re­so­wana nimi była przede wszyst­kim więk­szość nasto­lat­ków (71%) i osób jesz­cze się uczą­cych (70%). W nie­któ­rych kate­go­riach odse­tek korzy­sta­ją­cych z biblio­tek prze­wyż­szał śred­nią ogól­no­pol­ską, np. wśród dwu­dzie­sto­lat­ków (35%), osób z wykształ­ce­niem śred­nim i poli­ce­al­nym (31%) oraz wyż­szym (35%), miesz­kań­ców dużych, 100–500-tysięcznych, miast (30%), także wśród kobiet (30%), w innych – odbie­gał od niej nie­ko­rzyst­nie, np. wśród pięć­dzie­się­cio­lat­ków (13%) i star­szych (10%), osób z wykształ­ce­niem pod­sta­wo­wym i gim­na­zjal­nym (3%) oraz zasad­ni­czym zawo­do­wym (9%), wśród mężczyzn(17%).

I, co cie­kawe, bada­nia potwier­dzją moje wcze­śniej­sze spo­strze­że­nia, że inter­nauci są aktyw­niej­szymi czytelnikami:

Biblio­teki czę­ściej odwie­dzali inter­nauci (37%) ani­żeli osoby nie­ko­rzy­sta­jące z Inter­netu (11%).

Tra­dy­cyj­nie cie­kawi mnie jak wygląda czy­tel­nic­two w inter­ne­cie. Auto­rów komu­ni­katu rów­nież, bo w komen­ta­rzu prze­czy­tać możemy coś takiego (wytłusz­cze­nie moje):

Spa­dek zain­te­re­so­wa­nia tra­dy­cyjną, dru­ko­waną na papie­rze książką odno­to­wuje się także w innych kra­jach. Porów­ny­wal­ność wyni­ków jest jed­nak ogra­ni­czona, głów­nie z powodu braku naj­now­szych badań na ten temat. Dane z lat 2005–2006 i wcze­śniej­sze (m.in. bada­nia Euro­statu na temat uczest­nic­twa w kul­tu­rze), jak wska­zuje nawet przy­kład pol­ski, nie są mia­ro­dajne, gdyż nie uwzględ­niają naj­now­szych ten­den­cji, przede wszyst­kim szybko postę­pu­ją­cej inter­na­tu­za­cji oraz posze­rza­ją­cego się dostępu do cyfro­wych zaso­bów świa­to­wego oraz pol­skiego piśmien­nic­twa. Trzeba więc wyraź­nie stwier­dzić, że zare­je­stro­wany w 2008 r. stan czy­tel­nic­twa nie odzwier­cie­dla poziomu piśmien­no­ści, któ­rej prak­ty­ko­wa­nie zawdzię­czamy coraz czę­ściej także nowym nośnikom.

Mam nadzieję, że w nie­da­le­kiej przy­szło­ści docze­kamy się jakich­kol­wiek badań czy­tel­nic­twa w inter­ne­cie. To pew­nie tro­chę obali krą­żące powszech­nie opi­nie o tym, że czy­ta­nie umiera. Bo prze­cież nie cho­dzi o nośnik tylko o sam fakt czy­ta­nia. Choć nie­któ­rzy się ze mną nie zgodzą :-)

P.S. Pro­win­cjo­nal­nej nauczy­cielce (pole­cam bloga, bar­dzo fajny jest) nie spodo­bały się wyniki i posta­no­wiła zro­bić wła­sną ankietę. Uczest­nicy są świa­domi, że wyniki nie będą repre­zen­ta­tywne, ale mimo wszystko (a może wła­śnie dla­tego) wypeł­niają tę ankietę. Ja też ją z przy­jem­no­ścią wypeł­ni­łem i cze­kam na rezultaty.

Podobne wpisy:

  1. Bada­nia, badania
  2. Prze­grze­wa­nie się mózgów a czytelnictwo
  3. Jesz­cze o czy­tel­nic­twie w 2008 roku
  4. Dzień biblio­te­ka­rza i biblio­tek 2008
  5. Best­sel­lery pierw­szej połowy 2006 roku

Wpis został opublikowany 22 marca 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , .

Komentarze do wpisu:

  1. Prowincjonalna nauczycielka, 25.03.2009, 20.52

    Malin, kła­niam się :) I dziękuję:)

  2. malin, 25.03.2009, 21.24

    Ja rów­nież kła­niam się bar­dzo ser­decz­nie i pole­cam się na przyszłość :-)

  3. Jeszcze o czytelnictwie w 2008 roku | malin.net.pl, 22.04.2009, 10.58

    […] z kolei zga­dzam się w stu pro­cen­tach. Nagłówki w gaze­tach fak­tycz­nie były prze­sa­dzone, też pisa­łem o tym jak gro­bowo GazWyb zaty­tu­ło­wała swój arty­kuł i też mi się coś takiego nie podoba. Ale co […]

Dodaj własny komentarz: