wtorek, 06.02.2007, 00:24:56
Czytanie przy piwie…
…czyli rzecz o grupach czytelniczych (reading groups). Oto kilka fragmentów z artykułu ze strony Gazety Wyborczej:
Grupy czytelnicze (reading groups) w USA istnieją od 1926 r. Swój rozkwit przeżywają od lat 90. Anglicy skopiowali je od Amerykanów, uwzględniając różnice kulturowe: Amerykanie to nacja otwarta, niewstydząca się głośnej wymiany poglądów. Od dziecka przyzwyczajani są do team work - pracy w grupie, prowadzącej ich zdaniem do samorozwoju poprzez konfrontację z poglądami innych.
Anglicy, bardziej zamknięci w sobie i wycofani, też znaleźli sposób na przełamanie lodów: spotkania zamiast w bibliotekach urządzają także w pubach, bo przecież nic tak nie pomaga w pozbyciu się blokad jak kufel piwa. (…)
W Polsce reading groups istnieją od trzech lat w bibliotekach British Council. Gromadzą 300 osób. Ostatnie spotkanie w gdańskiej bibliotece BC poświęcone było nominowanej do nagrody Bookera książce Brytyjki Sarah Waters “Pod osłoną nocy”. Kilkanaście mówiących po angielsku osób dyskutowało przy obowiązkowej cup of tea. - Dyskusje bywają zażarte - mówi prowadzący od dwóch lat grupę Martin Blaszk. - Czasem ludzie się unoszą. (…)
Od paru miesięcy pracownicy polskiego British Council przygotowują wraz z Instytutem Książki powstanie Dyskusyjnych Klubów Książki (DKK) w Polsce. - Zgłosiło się już kilkaset bibliotek w całej Polsce, od miejskich po gminne - mówi Elżbieta Kalinowska z Instytutu Książki.
Polskie kluby ruszą w kwietniu. Trwa właśnie drukowanie plakatów, ulotek oraz ustalanie, gdzie jakie książki będą czytane. Termin nadsyłania formularzy z bibliotek do instytutu mija w połowie lutego. - Mnie samą ciekawi, ile wybiorą z naszych propozycji, a ile wymyślą sami i czy będą czytać więcej literatury polskiej, czy zagranicznej - mówi Kalinowska. - Kluby będą też zapraszać autorów czy krytyków literackich, a my będziemy im w tym pomagać. (…)
Ciekawa idea. Jak można przeczytać na stronach British Council, kluby czytelnicze powstały już w Warszawie, Łodzi, Szczecinie, Krakowie, Gdańsku, Lublinie, Wrocławiu, Toruniu, Lublinie i Poznaniu. Co ciekawe, nie ma jeszcze takiej grupy w Katowicach. Może warto o tym pomyśleć?
Więcej informacji znaleźć można na stronach poświęconych grupom czytelniczym British Council. Można się tam zapisać do którejś z grup, albo, jeśli nie ma żadnej w okolicy, podyskutować na forum. Strona jest napisana po polsku, po angielsku natomiast można przeczytać Reading Group Toolkit (niezbędnik grupy czytelniczej).
listopad 11th, 2008 at 21:13:09
DKK istnieje od początku również w mojej mieścinie. Od niedawne recenzuję omawiane książki na swoim blogu: http://my.opera.com/Jurgi/blog/index.dml/tag/DKK
Czy w Katowicach coś powstało? Bo u nas, po początkowym sukcesie, zaczęło frekwencyjnie słabować, szukamy środków zaradczych…