Cięta digitalizacja

Zarówno redak­to­rzy strony linux.com jak i cytu­jący tę stronę ludzie z czy­telni Ubuntu zachwy­cają się ostat­nio tym, że Open Source ma pomóc w digi­ta­li­za­cji doku­men­tów z Biblio­teki Kon­gresu. Cytuję:

Ta naj­więk­sza biblio­teka świata maga­zy­nuje tysiące rzad­kich doku­men­tów peł­nią­cych ważną rolę w histo­rii Ame­ryki. Doku­menty te nie­stety ule­gają powol­nemu roz­kła­dowi. W związku z tym Biblio­teka Kon­gresu zamie­rza roz­po­cząć ambitny pro­jekt digi­ta­li­za­cji tych deli­kat­nych doku­men­tów przy uży­ciu sys­temu opar­tego o Linuksa oraz publi­ka­cji rezul­ta­tów online w róż­nych formatach.

Można powie­dzieć łał! i poza­chwy­cać się nad tym, że LOC otrzyma od Fun­da­cji Slo­ana 2 miliony dola­rów na digi­ta­li­za­cję doku­men­tów. Szkoda tylko, że do całej tej digi­ta­li­za­cyj­nej beczki miodu trzeba dodać łyżkę dzieg­ciu. Dla­czego? Spie­szę z wyjaśnieniami.

Nie wiem, czy ktoś z czy­ta­ją­cych te słowa sły­szał o ame­ry­kań­skim pro­gra­mie, który działa na bar­dzo podob­nych zasa­dach do opi­sa­nego wyżej, ale zaj­muje się innymi doku­men­tami. Nazywa się on Natio­nal Digi­tal Infor­ma­tion Infra­struc­ture and Pre­se­rva­tion Pro­gram. Zasad­ni­czym celem tego pro­gramu jest ochrona i archi­wi­za­cja doku­men­tów cyfro­wych. W 2000 roku Biblio­teka Kon­gresu zaczęła archi­wi­zo­wać strony inter­ne­towe, bazy danych, cyfrowe nagra­nia audio i wideo, publi­ka­cje elek­tro­niczne i inne. Do chwili obec­nej zebrało się tego ponad 66 terabajtów.

I pew­nie na tym się skoń­czy. Stycz­niowa rezo­lu­cja ame­ry­kań­skiej Izby Repre­zen­tan­tów obcięła fun­du­sze na pro­gram NDIIPP z 47 milio­nów dola­rów do… zera. Tak po pro­stu, cały duży pro­gram może prze­stać ist­nieć. Te dwa miliony od Fun­da­cji Slo­ana wyglą­dają przy tym dość słabo. Tym bar­dziej, że NDIIPP miał dużo więk­sze finanse we wcze­śniej­szych latach.

Cała sytu­acja była bar­dzo traf­nie pod­su­mo­wana w blogu, w któ­rym zna­la­złem więk­szość informacji:

It may not be sexy or all that visi­ble; you can’t down­load it to your iPod; it’s not right under your nose every day. In fact, you may not be aware of one of the most impor­tant acti­vi­ties where libra­rians have enga­ged their values and skills for the last decade.

Miejmy nadzieję, że jed­nak coś z tego  jesz­cze będzie.

Podobne wpisy:

  1. Zar­chi­wi­zuj to sam — Per­so­nal Archi­ving Day
  2. Gdyby każdy stu­dent miał Kindla
  3. Wyjazd do wro­cław­skich bibliotek
  4. Reje­stra­cja stron www i egzem­plarz obowiązkowy
  5. Al Focus

Wpis został opublikowany 05 kwietnia 2007 r. i oznaczony następującymi tagami:
, .

Komentarze do wpisu:

  1. malin.net.pl - książka, informacja, biblioteki, technologie » Archiwum » Rejestracja stron www i egzemplarz obowiązkowy, 02.09.2007, 23.40

    […] ame­ry­kań­ski Natio­nal Digi­tal Infor­ma­tion Infra­struc­ture and Pre­se­rva­tion Pro­gram, o któ­rym już jakiś czas temu pisa­łem. Pdob­nego dochra­piemy się w Pol­sce gdy będziemy na tym samym eta­pie roz­woju technologicznego, […]

  2. Zarchiwizuj to sam — Personal Archiving Day | malin.net.pl, 07.06.2010, 12.10

    […] pro­gramu naro­do­wej stra­te­gii ochrony dzie­dzic­twa cyfro­wego (o któ­rym nota bene już kie­dyś pisa­łem) pro­pa­guje samo­dzielne zabez­pie­cza­nie i archi­wi­zo­wa­nie dokumentów. […]

Dodaj własny komentarz: