Blog na piątkę

No i pro­szę. Dziś mija pięć lat ist­nie­nia tego bloga. Kawał czasu. Roz­po­czy­na­jąc w paź­dzier­niku 2006 roku w nowym miej­scu i pod wła­sną domeną pisa­nie nie przy­pusz­cza­łem, że uda mi się tak długo pocią­gnąć. Napi­sa­łem przez ten czas pra­wie trzy­sta wpi­sów, spę­dzi­łem przy pisa­niu mnó­stwo godzin, ale ani minuta tego czasu nie była według mnie zmarnowana.

Nie­stety ostatni rok był nie­za­prze­czal­nie naj­gor­szym, jeśli cho­dzi o czę­sto­tli­wość pisa­nia. Od paź­dzier­nika zeszłego roku poja­wiło się tu led­wie dwa­dzie­ścia wpi­sów. Były prze­rwy trwa­jące dłu­żej niż dwa mie­siące. Praca dała mi mocno popa­lić. Ale o tym w innym poście, bo Bibla się upo­mi­nała ostat­nio.

A z dru­giej strony od zeszło­rocz­nych uro­dzin bloga powstało tu kilka wpi­sów, z któ­rych jestem szcze­gól­nie zado­wo­lony. Są to m.in. krótki wywiad z Olkiem Radwań­skim z oka­zji uru­cho­mie­nia nowego EBIB-u czy wpis o wycię­ciu ser­wera z39.50 Biblio­teki Naro­do­wejciąg dal­szy, który wzbu­dził dość duże kon­tro­wer­sje, widoczne w komen­ta­rzach i odzew od dyrek­cji BN.

Przez te lata pisa­nia wykształ­cił mi się spe­cy­ficzny spo­sób czy­ta­nia wia­do­mo­ści, nie tylko bran­żo­wych. Mam w gło­wie taki filtr, który przy szcze­gól­nie cie­ka­wym tema­cie od razu zapala mi lampkę pod tytu­łem to warto będzie wrzu­cić na bloga. Zapi­suję sobie wtedy gdzieś (szkic w Word­Pres­sie albo jakaś zakładka) infor­ma­cję i wra­cam do niej póź­niej pisząc kolejny wpis. Bar­dzo mocno zako­rze­nił mi się ten nawyk i myślę, że już się go raczej nie pozbędę.

Z tego miej­sca chciał­bym podzię­ko­wać wszyst­kim odwie­dza­ją­cym, czy­ta­ją­cym i komen­tu­ją­cym. Przede wszyst­kim dzięki Wam wciąż mi się chce.

PS. Za trzy mie­siące z okła­dem Bożena też będzie świę­to­wać pię­cio­le­cie. :-) W tym roku pisa­nie idzie jej zde­cy­do­wa­nie lepiej niż mnie. I dobrze, bo pisze bar­dzo cie­ka­wie, choć ostat­nio trzyma się tylko jed­nego tematu.

Podobne wpisy:

  1. Trze­cia rocznica
  2. Blog w nowej odsłonie
  3. Blog prze­pro­wadz­kowy
  4. Dru­gie uro­dziny bloga
  5. Pierw­sze uro­dziny bloga

Wpis został opublikowany 13 października 2011 r. i oznaczony następującymi tagami:
, .

Komentarze do wpisu:

  1. Bożena, 13.10.2011, 12.32

    Gra­tu­la­cje! Gra­tu­la­cje! Nie­praw­do­po­dobne, że to już 5 lat! Faj­nie, że wra­casz do częst­szego pisa­nia (ja mam już chyba 2 lub 3 powroty za sobą…), mimo iż blo­go­wa­nie zabiera sporo czasu (chyba tylko blo­gu­jący wie jak wiele), to jed­nak warto. Bar­dzo warto.
    Wpi­suj­cie miasta!

  2. Bibla, 13.10.2011, 19.29

    Naj­lep­szego :-)

  3. sygnaturka, 17.10.2011, 19.33

    Gra­tu­luję i mam nadzieję na kolejne pięć lat :)

  4. Charlie, 23.10.2011, 13.29

    Wszyst­kiego naj­lep­szego! Rze­czy­wi­ście coś ostat­nio czę­sto­tli­wość wpi­sów znacz­nie spa­dła:) Liczy się jakość, a nie ilość:)

  5. Stefan, 28.10.2011, 19.45

    Gra­tu­la­cje i wyrazy podziwu, Mar­cin. Piąta rocz­nica mego — skrom­niut­kiego — bloga, rzu­ca­nego od wp.pl do onetu i z powro­tem minęła w sierpniu.

  6. Ana, 29.11.2011, 18.06

    Cześć! wczo­raj­sza kon­fe­ren­cja bar­dzo mi się podo­bała — kiedy pre­le­gent czuje temat i jest pasjo­na­tem, to zawsze jest OK! Zaglą­da­łam na Two­jego bloga jesz­cze w czar­nej wer­sji, choć bez zosta­wia­nia śladu. Gra­tu­luję 5 lat! Sama pro­wa­dzę jesz­cze star­szego bloga, ale w wer­sji “obyczajowo-beletrystycznej”, więc nie daję linka.
    Kilka lat temu pro­wa­dzi­łam z uczniami bloga książ­ko­wego i wiem, ile pracy to wymaga i jak ciężko jest kon­ty­nu­ować pracę, skoro czas tak szybko bie­gnie i ucznio­wie prze­my­kają przez szkołę jak odrzu­towce. Jestem cie­kawa, ile osób zde­cy­duje się wejść do sieci ze swo­imi biblio­te­kami i utrzyma zapał dłu­żej niż rok…
    Pozdra­wiam,
    (umówmy się, że) Ana

Dodaj własny komentarz: