Bibliotekarstwo mobilne

Zawsze mnie inte­re­so­wał ame­ry­kań­ski rynek biblio­teczny, bar­dzo cie­kawe rze­czy tam można zoba­czyć. Od jakie­goś czasu zabie­ram się do napi­sa­nia o tym, co tam jest fajne i dla­czego tak u nas nie ma. A na razie tylko mały przy­kład tego, co robią w USA, a co u nas nie ma szans bytu jesz­cze przez dobre kilka lat.

handheld-librarian

Tra­fi­łem ostat­nio na infor­ma­cję o kon­fe­ren­cji Han­dheld Libra­rian (zobacz pro­gram) poświę­co­nej tech­no­lo­giom mobil­nym w biblio­te­kach. Jak piszą o niej organizatorzy?

Wię­cej osób niż kie­dy­kol­wiek korzy­sta z urzą­dzeń mobil­nych do róż­nych celów, takich jak korzy­sta­nie z inter­netu, wysy­ła­nie SMS-ów czy do zabawy. Ważne jest, żeby biblio­teki dostar­czały takie usługi w miarę wzro­stu zapo­trze­bo­wa­nia na nie.

Ostat­nio tro­chę się inte­re­so­wa­łem tech­no­lo­giami mobil­nymi, sie­dzia­łem w tym dość głę­boko gdy pra­co­wa­łem nad rapor­tem Mobile Web — jak efek­tyw­nie wyko­rzy­sty­wać komu­ni­ka­cję mobilną (można sobie go za darmo pobrać z tej strony). W USA urzą­dze­nia mobilne stają się powoli nie­od­łączne dla każ­dego. Cytat z raportu:

Według badań Pew Inter­net z marca 2008, 96 proc. oby­wa­teli USA w wieku 18–29 lat posia­da­ją­cych urzą­dze­nie mobilne (tele­fon komór­kowy lub PDA) co naj­mniej raz korzy­stało z usług mobil­nego trans­feru danych (wia­do­mo­ści tek­stowe lub mul­ti­me­dialne, prze­glą­da­nie stron inter­ne­to­wych, pobie­ra­nie plików).

kindle_vs_iphone2
Do końca 2008 roku dostęp do inter­netu przez urzą­dze­nia mobilne będzie miało 1,3 miliarda osób na całym świe­cie. Według GSM Asso­cia­tion już teraz liczba osób posia­da­ją­cych urzą­dze­nia prze­no­śne z  dostę­pem do inter­netu prze­wyż­sza liczbę posia­da­czy kom­pu­te­rów pod­łą­czo­nych do inter­netu. Można sza­co­wać, że około 60 proc. osób pra­cu­ją­cych regu­lar­nie wyko­rzy­stuje sys­temy mobilne w dzia­łal­no­ści biz­ne­so­wej. W porów­na­niu do 2006 r. ozna­cza to wzrost o ponad 200 procent.

Nam jesz­cze tro­chę do tego daleko, ale w Sta­nach iPhone, iPod touch i trzy czwarte innych dostęp­nych na rynku urzą­dzeń mobil­nych ma wbu­do­waną obsługę wi-fi, a hot­spoty dostępne są wszę­dzie. Dzięki temu można być online prak­tycz­nie wszę­dzie i cały czas. To dla­tego Twit­ter i Face­book zdo­by­wają taką popu­lar­ność. I to dla­tego w USA biblio­te­ka­rze muszą na te trendy reago­wać już teraz.

To wszystko jed­nak nie jest naj­cie­kaw­sze. Nie wiem, czy zwró­ci­li­ście uwagę na pełną nazwę kon­fe­ren­cji: Han­dheld Libra­rian Online Con­fe­rence. Tak, kon­fe­ren­cja będzie odby­wać się cał­ko­wi­cie online. Reje­stra­cja dla jed­nej osoby kosz­tuje 50 dola­rów. Nie ma jesz­cze żadnych wyma­gań tech­nicz­nych, które muszą speł­nić uczestnicy.

Podobne wpisy:

  1. Trans­mi­sja z kon­fe­ren­cji Biblio­teka i infor­ma­cja w 2008 r.

Wpis został opublikowany 19 czerwca 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , .

Komentarze do wpisu:

  1. mw, 19.06.2009, 11.59

    Cie­kawe jaką infra­struk­turę infor­ma­tyczną ma ta kon­fe­ren­cja — czy to dedy­ko­wany sys­tem, czy pro­sty stre­aming + czat do zada­wa­nia pytań.

  2. malin, 19.06.2009, 15.56

    No wła­śnie też jestem cie­kaw. Ale po tym, co widzia­łem wcze­śniej w USA, to spo­dzie­wam się, że będzie coś cie­kaw­szego. Choć pew­nie ja na swoim domo­wym kom­pu­te­rze mógł­bym mieć pro­blemy, bo Ame­ry­ka­nie wyka­zują bar­dzo mało zro­zu­mie­nia dla Linuksa, a ja jestem wier­nym użyt­kow­ni­kiem Ubuntu od dłuż­szego czasu.

Dodaj własny komentarz: