Biblioteka Kongresu bloguje

24 kwiet­nia Biblio­teka Kon­gresu Sta­nów Zjed­no­czo­nych obcho­dziła swoje dwie­ście siódme uro­dziny. Z tej oka­zji uru­cho­miony został blog biblio­teczny. Pro­wa­dzi go Matt Ray­mond, który w LOC spra­wuje funk­cję dyrek­tora ds. komu­ni­ka­cji (Library’s Direc­tor of Communications).

Aktyw­ność na blogu jest dość duża, co kilka dni poja­wiają się nowe wpisy. Jedne bar­dziej, inne mniej inte­re­su­jące. Gene­ral­nie, przy­naj­mniej dla mnie wypada to cał­kiem śred­nio. Może dla ame­ry­kań­skich biblio­te­ka­rzy jest to cie­kaw­sza lek­tura. RSS mam zasub­skry­bo­wany, ale pobież­nie tylko prze­glą­dam treść wpisu, nie zna­la­złem jesz­cze niczego naprawdę interesującego.

Sam jed­nak fakt pro­wa­dze­nia bloga przez naj­więk­szą biblio­tekę na świe­cie zasłu­guje na odno­to­wa­nie. Może to zachęci jakąś pol­ską biblio­tekę do spró­bo­wa­nia swo­ich sił w blo­go­wa­niu? Na razie jedyna biblio­teka posia­da­jąca bloga (ja w każ­dym razie nie wiem o żadnej innej) ist­nieje tylko wir­tu­al­nie, nie jest realną insty­tu­cją, tylko kon­cep­cją. Zain­te­re­so­wani pew­nie wie­dzą, że piszę o blogu ser­wisu biblio­teka 2.0.

Cze­kamy zatem na pierw­szy biblio­teczny blog korporacyjny.

Podobne wpisy:

  1. Biblio­teka Kon­gresu zmie­nia stronę internetową
  2. Dwo­rzec PKP w Sosnowcu biblioteką?
  3. Kon­fe­ren­cja “Biblio­teka dla Przyszłości”
  4. Trans­mi­sja z kon­fe­ren­cji Biblio­teka i infor­ma­cja w 2008 r.
  5. Coś dla panów

Wpis został opublikowany 12 maja 2007 r. i oznaczony następującymi tagami:
.

Komentarze do wpisu:

  1. jonatankot, 15.05.2007, 10.22

    Jeste­śmy tylko małymi żuczkami”, ale uży­wamy bloga jako ofi­cjal­nej strony biblio­teki już od ponad roku. I swoją drogą, to nawet się dzi­wię, że ta forma nie jest bar­dziej popu­larna wśród biblio­te­kar­skiej braci. A dla­czego? Któż to wie… Pozdrawiam!

  2. malin, 15.05.2007, 21.10

    To fakt, choć waszą stronę widzia­łem już jakiś czas temu, nie przy­szła mi ona do głowy. Ale IMO blo­gowi Biblio­teka 2.0 bli­żej do bloga kor­po­ra­cyj­nego niż wam. Wasza strona to… strona inter­ne­towa, tyle że oparta o sil­nik blo­gowy. Tak przy­naj­mniej ja uwa­żam. Nie żeby to było źle, w żadnym wypadku :-)

  3. jonatankot, 18.05.2007, 12.21

    Jasne, można tak to ująć, że nie jest to blog biblio­teczny sensu stricte ale strona biblio­teki w opar­ciu o blo­gowy sil­nik. Nie­mniej jed­nym z powo­dów stwo­rze­nia strony w ten wła­śnie spo­sób była chęć odda­nia do użytku naszym czy­tel­ni­kom strony dyna­micz­nej i nowo­cze­snej a nie li jedy­nie sta­tycz­nej wizy­tówki w sieci. Mamy nadzieję, że poten­cjał takiego biblio­tecz­nego bloga, jako mniej for­mal­nego spo­sobu komu­ni­ka­cji z naszymi użyt­kow­ni­kami, uda nam się wyko­rzy­stać w przy­szło­ści jesz­cze bar­dziej. Mamy nawet w zana­drzu parę takich sza­tań­skich pomysłów ;)

    Blog kor­po­ra­cyjny to świetna idea w przy­padku dużych insty­tu­cji — i dużych biblio­tek — które chcą zbli­żyć się do swo­ich odbior­ców, lub chcą nawią­zać mniej for­malną łączność z innymi pla­ców­kami. Blog zamiast strony www to pomysł dla biblio­tek małych, które chcia­łyby zaist­nieć w sieci i uru­cho­mić nowy i atrak­cyjny kanał łączno­ści ze swo­imi czy­tel­ni­kami. Oprócz wyko­rzy­sta­nia nowo­cze­snej i popu­lar­nej formy ma jesz­cze jedną zaletę: pozwala skon­cen­tro­wać się na tre­ści i nie zaj­mo­wać się kwe­stiami utrzy­ma­nia (można sko­rzy­stać z jed­nego z licz­nych dar­mo­wych ser­wi­sów…), zna­jo­mo­ści webde­si­gnu (blog to gotowy CMS…) czy este­tyki (wystar­czy wybrać przy­zwo­ity sza­blon…) A nie­rzadko napo­tyka się w sieci na — nie tylko biblio­teczne zresztą — strony-potworki, w któ­rych życia nie­wiele a na design lepiej spu­śćmy lito­ści­wie kur­tynę mil­cze­nia ;) Dzi­siaj nie jest niczym nad­zwy­czaj­nym posia­da­nie strony w sieci, za to dzięki stro­nie sła­bej można sobie sku­tecz­nie popsuć wize­ru­nek. A jak mawia stare angiel­skie porze­ka­dło, mamy tylko jedną szansę na zro­bie­nie dobrego pierw­szego wrażenia…

    Reasu­mu­jąc: wybra­li­śmy blog bo po pierw­sze uzna­li­śmy go za nowo­cze­sne i atrak­cyjne medium, a po dru­gie nie potra­fi­li­śmy zro­bić dobrej strony wła­snymi siłami (w przy­szło­ści zapewne do tego tematu wró­cimy, bo stronę za pomocą Joomli czy innego CMS’a też nie taki pro­blem zrobić ;)

    A czy nasza strona to blog czy nie blog? Nawet jeśli nie w tym sen­sie w jakim mówimy poda­jąc za przy­kład bloga LOC, to z dru­giej strony IMHO blog jak naj­bar­dziej. Blog zamiast :D

  4. malin.net.pl - książka, informacja, biblioteki, technologie » Archiwum » Al Focus, 18.06.2007, 08.51

    […] Pisa­łem ostat­nio, że Biblio­teka Kon­gresu uru­cho­miła swo­jego bloga. Dziś zna­la­złem coś, co prze­bija bloga LOC. Otóż Ame­ri­can Library Asso­cia­tion (ALA) od dłuż­szego czasu wydaje cza­so­pi­smo o nazwie Ame­ri­can Libra­ries, które roz­pro­wa­dzane jest wśród człon­ków ALA. Kilka dni temu na stro­nie ALA poja­wił się news infor­mu­jący o otwar­ciu ser­wisu AL Focus. Cóż to jest AL Focus? Jest to wide­oblog, w któ­rym pre­zen­to­wane są filmy uzu­peł­nia­jące mate­riały publi­ko­wane w Ame­ri­can Libra­ries. Pierw­szy odci­nek, zaty­tu­ło­wany Wheel of Con­fu­sion, jest próbą roz­wi­kła­nia kilku z wielu skró­tów, jakie two­rzone są z nazw sek­cji ALA, jego ini­cja­tyw i pro­gra­mów. Fil­mik zro­biony jest na luzie, cał­kiem cie­ka­wie się ogląda. […]

Dodaj własny komentarz: