Biblioteczna blogosfera rośnie

I to mnie bar­dzo cie­szy. Jeśli ktoś regu­lar­nie czyta forum EBIB-u, to pew­nie natknął się już na blog o wdzięcz­nej nazwie dziew­czyna Estre­ichera. Pisze go stu­dentka war­szaw­skiego biblio­te­ko­znaw­stwa. Lubię go czy­tać, bo przy oka­zji przy­po­mi­nam sobie wła­sne, nie tak jesz­cze odle­głe, stu­denc­kie czasy i mogę się prze­ko­nać, jak jest teraz na innym uni­wer­sy­te­cie. Na biblio­bloga stu­denta US jesz­cze nie udało mi się tra­fić, a szkoda.

Na kolejne dwa blogi tra­fi­łem z blo­grolla dziew­czyny Estre­ichera. Pierw­szy, Biblio­te­kar­ski dra­mat w aktach nie­zli­czo­nych, od razu przy­padł mi do gustu. Solidna dawka dosyć absur­dal­nych zazwy­czaj sytu­acji, na które można się natknąć pod­czas pracy w biblio­tece. Mnie się też takie zdarzają :-)

Drugi blog nazwany jest bar­dzo ponuro, Śmierć biblio­te­ka­rza. I jest ponury. Są tam na razie tylko dwa posty, pierw­szy wygląda jak jakieś credo bloga: (…) Inni jesz­cze wal­czą ostat­kiem sił. Wie­rzą że coś zna­czą i coś potra­fią. Wku­rza ich gdy sły­szą: “W biblio­tece pra­cują nie­udacz­nicy”, “Chcesz zara­biać to zaj­mij sie nor­malną praca”. Stu­dio­wali z pasją, lubią swoją pracę. Dziś już jed­nak wie­dzą że źle wybrali. Ich oczy stają sie puste, wypeł­nia ich spo­kój (…). Nic, tylko żyletka, wanna z gorącą wodą i się chlastać…

Wszyst­kie blogi są już na mojej liście. Zoba­czymy czy będą aktu­ali­zo­wane czę­ściej niż raz na dwa mie­siące, jak więk­szość biblio­blo­gów z listy.

Podobne wpisy:

  1. Wiki­Le­aks a sprawa biblioteczna
  2. Kolejna lista blo­gów bibliotecznych
  3. Świa­towy Dzień Książki w blo­go­wych notkach
  4. Pierw­sze uro­dziny bloga
  5. Biblio­teka Kon­gresu bloguje

Wpis został opublikowany 12 marca 2008 r. i oznaczony następującymi tagami:
, .

Dodaj własny komentarz: