Audiobooki w bibliotece

Jes­sa­myn West zamie­ściła ostat­nio świetny “dia­log”, swo­bodną trans­kryp­cję praw­do­po­dob­nego sce­na­riu­sza nego­cja­cji mię­dzy dostawcą audio­bo­oków (ven­dor) a biblio­teką (library). Mia­łoby to wyglą­dać mniej wię­cej tak:

Ven­dor: DRM DRM DRM DRM
Library: FREE AND OPERABLE
Ven­dor: DRM DRM DRM DRM
Library: F*ck you.
Ven­dor: Wha­te­ver.. good luck fin­ding ano­ther ven­dor
Library: Grawr. DRM :(

W epoce nie­nor­mal­nie prze­gię­tych zabez­pie­czeń pli­ków muzycz­nych w skle­pach inter­ne­to­wych tak by to pew­nie wyglą­dało. Dia­log niby zabawny, czło­wiek się uśmiech­nie gdzieś tam pod nosem, ale w grun­cie rze­czy sytu­acja w ogóle nie jest śmieszna. Abs­tra­hu­jąc już zupeł­nie od tego, że wiele wody w Wiśle upły­nie zanim zaczniemy kupo­wać do biblio­tek audio­bo­oki na odro­binę szer­szą skalę.

Podobne wpisy:

  1. Trudni klienci w biblio­tece — typologia
  2. Zwie­rzaki w bibliotece
  3. Fre­kwen­cja w bibliotece
  4. Kata­lo­go­wa­nie ksią­żek w biblio­tece szkolnej
  5. Rok w biblio­tece WSH

Wpis został opublikowany 07 września 2007 r. i oznaczony następującymi tagami:
, , , .

Komentarze do wpisu:

  1. Bartłomiej, 21.01.2010, 16.58

    A jak Twoim zda­niem powinna wyglą­dać cyfrowa biblio­teka z audio­bo­okami? Trudno zna­leźć opcję, która nie zabije nor­mal­nej sprze­daży i jed­no­cze­śnie będzie bez DRM.

  2. malin, 21.01.2010, 17.54

    Ten dia­log jest celowo prze­ry­so­wany, to ma być kary­ka­tura. Poza tym to było ponad dwa lata temu, teraz jest tro­chę ina­czej, wystar­czy spoj­rzeć na iTunes.

    A jeśli cho­dzi o audio­bo­oki, to IMO trzeba zna­leźć złoty środek, jakiś kom­pro­mis mię­dzy tym, czego chcą wydawcy a tym, czego ocze­kują czytelnicy.

Dodaj własny komentarz: