Artykuł z CNN vs prawdziwe życie
Ukazał się dziś w EBIB-ie news [sic!] o treści następującej: “Jak przyszłość bibliotek widzą w USA? Poczytaj online. B.M”. Otóż ja chciałbym sprostować. Tak przyszłość bibliotek widzą tylko tzw. dziennikarze. Tak naprawdę wygląda to zupełnie inaczej.

Wydźwięk artykułu opublikowanego w CNN jest mniej więcej taki: tradycyjne biblioteki umierają, mamy bibliotekę 2.0, serwisy społecznościowe, Facebooka i Twittera, książek papierowych już nie będzie i tak dalej.
Tego samego dnia, gdy został opublikowany artykuł, na Publib wywiązała się o nim dość żywa dyskusja. Jeden z pierwszych głosów, z którym zgodziło się kilka osób, był następujący: ten tekst o bibliotekach jest uproszczony i stronniczy.
Potem zrobiło się jeszcze ciekawiej, gdy wypowiedział się niejaki Toby Greenwald. Jako jedna z osób, z którą przeprowadzono wywiad do tego artykułu stwierdził, że autor chciał za wszelką cenę przepchnąć swój punkt widzenia:
Co najmniej pięć razy [reporter] pytał mnie, czy tradycyjne książki znikną, a ja za każdym razem odpowiadałem mu, że nie.
Inny głos w dyskusji był równie znaczący:
W przeciwieństwie do pełnego mrocznych przepowiedni artykułu z CNN, zestaw zdjęć, który towarzyszy artykułowi w New York Times pokazuje ludzi czytających w nowojorskim metrze. Ani jedna osoba na tym zdjęciu nie używa Sony Readera, Kindla czy jakiegokolwiek innego urządzenia elektronicznego. Oni trzymają w rękach papier. Jeśli ludzie w wielkim mieście wciąż lubią trzymać w rękach książki gdy mają dostępną tak zaawansowaną technologię, nie jesteśmy całkiem zgubieni.
Ta opinia świetnie podsumowuje wszystkie próby wieszczenia końca drukowanej książki i bibliotek w formie takiej, jaką mamy dziś i ja się pod nią podpisuję obiema rękami.
Podobne wpisy:
Wpis został opublikowany 09 wrz 2009 r. i oznaczony następującymi tagami:
biblioteka 2.0, cnn, czytelnictwo, digitalizacja, książki, prasówka.
Komentarze do wpisu:
-
-
, 09.09.2009, 20.05
Zgadzam się całkowicie. Dla mnie biblioteki cyfrowe i tego typu technologie są bardzo potrzebne i fajnie uzupełniają tradycyjne biblioteki. Ale uzupełniają, nie zastępują.
-
, 12.09.2009, 08.53
Myślę, że rozpowszechnienie się elektronicznych czytników nie spowoduje zaniku książki, no bo co zrobić z tymi stosami książek, które już istnieją i zalegają nam po domach? Co, spali się je, bo już niepotrzebne? Wierzyć mi się nie chce.
I nie potrafię się opędzić od koszmaru pt. “Któregoś dnia bateria umrze raz na zawsze”. Jednak papierowe pewniejsze :)
-
, 14.09.2009, 06.05
[…] prezentuje 10 ciekawych wyszukiwarek, zdatnych w codziennej posłudze bibliotecznej. Po wtóre odnosi się do wizji sieci CNN odnośnie tego czy w bibliotece na prawdę istnieje jakoby życie. I last but zdecydowanie not […]
Młode pokolenie kocha papier (oczywiście, jeżeli kocha czytać). Jeszcze dużo czasu minie nim zwyczajne książki będziemy czytać na e-papierze. Inaczej ma się sprawa z czasopismami i gazetami, te jak najbardziej powinny być głównie wydawane elektronicznie ponieważ 1) nie mają polotu 2) łatwiej znaleźć artykuł wcześniej przeczytany (o ile DRMy i inne świństwa nie zablokują opcji szukania).