Wednesday, 24.10.2007, 23:53:26

Michael Wesch o katalogowaniu

Ktoś, kto nieco bardziej interesuje się nowymi technologiami, web 2.0 i tego typu tematami, będzie kojarzyć nazwisko Michael Wesch. Tym, którzy nie kojarzą, powiem tylko, że jest to profesor uniwersytetu w Kansas. Zajmuje się on kulturą mediów i wraz ze studentami antropologii kultury prowadzi projekt cyfrowej entografii, czyli badania wpływu współczesnej technologi na wzajemne ludzkie oddziaływanie.

Michael Wesch wraz ze swoimi studentami stworzył kilka niesamowitych filmów, które na YouTube obejrzały już miliony ludzi. Najbardziej znany to produkcja o tytule The Machine is Us/ing Us. Genialny, pięciominutowy filmik będący esencją tego, czym zajmuje się Wesch.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Wednesday, 24.10.2007, 01:00:36

Informacja… nie tylko naukowa

Pod takim tytułem w piątek, 26 października odbędzie się Ogólnopolska Konferencja Studenckich Kół Naukowych Bibliotekoznawców zorganizowana przez sekcję Bibliograficzną Koła Naukowego Bibliotekoznawców przy Instytucie Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej w Katowicach.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Tuesday, 23.10.2007, 20:15:59

Wyjazd do wrocławskich bibliotek

Klub Twórczego Nauczyciela Bibliotekarza (piękna nazwa) działający przy Regionalnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w Katowicach organizuje w przyszły poniedziałek całodzienny wyjazd do Wrocławia. W programie jest zwiedzanie wrocławskiej Mediateki oraz Dolnośląskiej Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej. W tej drugiej zapoznamy się m.in. z działem pracy z dziećmi, American Corner, fonoteką i działem książki mówionej.

Koszt wycieczki to ok. 40 zł. Z tego, co wiem, to są jeszcze wolne miejsca. Ja się wybieram, razem z dwiema koleżankami z Pałacu Młodzieży. Może spotkamy kogoś znajomego, kto wie :-)

Więcej informacji znaleźć można na stronie RODN. Program spotkań nauczycieli bibliotekarzy na cały I semestr tego roku szkolnego dostępny jest w postaci pliku .doc.

Tuesday, 23.10.2007, 17:47:10

Wróbel - historia prawdziwa

Przez uchylony lufcik w wypożyczalni wleciał wczoraj do pomieszczenia wróbel. Nie zauważyłem go wpierw, ale zwrócił moją uwagę gdy usiadł na regale niedaleko mnie. Próbował biedak wylecieć tłukąc w szyby, ale ze względów oczywistych mu nie wychodziło. Musiałem zdjąć trochę kwiatów z parapetu, otworzyć szeroko jedno z okien i czekać, aż znajdzie drogę na wolność. Dużo czasu mu to nie zajęło. Przysiadł jeszcze na krawędzi otwartego okna, a potem pofrunął w świat.

Co ciekawe, to nie jest pierwszy przypadek, gdy podczas pracy wleciał mi do pomieszczenia wróbel. Poprzednia sytuacja zdarzyła się jakoś przed wakacjami, chyba w czerwcu. Niestety nie skończyła się tak dobrze jak ta wczorajsza. Ptak nie przeżył spotkania z szybą.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Monday, 22.10.2007, 15:42:53

Konkurencja w digitalizacji: Google, Microsoft czy OCA?

New York Times w swoim dziale technologicznym opublikował dziś duży artykuł o amerykańskich bibliotekach. Zgodnie z tym, co czytamy w gazecie, biblioteki coraz częściej odrzucają oferty digitalizacji swoich zbiorów składane przez wielkie firmy, takie jak Microsoft czy Google.

Powodem są niekorzystne warunki, jakie stawiają ww. firmy. Żeby współpracować z Google lub Microsoftem, czyli m.in. otrzymać finansowanie na prowadzenie digitalizacji, biblioteki muszą zgodzić się na wyłączność publikacji zdigitalizowanych kolekcji.

Zamiast gigantów z Redmond czy Mountain View, biblioteki (m.in. duże konsorcjum bibliotek z okolic Bostonu) podpisują porozumienie z Open Content Alliance, inicjatywą stworzoną w 2005 roku przez Internet Archive oraz Yahoo!. OCA stawia sobie za cel upowszechnienie zdigitalizowanego dziedzictwa kulturowego całemu światu, bez restrykcji takich, na jakie trzeba się zgodzić współpracując z Google albo Microsoftem.

Obie strony mają swoje racje, obie strony przekonały do nich duże instytucje. Google współpracuje m.in. z Uniwersytetem Stanforda, Oxfordem, Harvardem i Miejską Biblioteką Publiczną Nowego Jorku. Po stronie OCA są (oprócz Internet Archive) wydawnictwo O’Reily, brytyjskie Archiwum Narodowe, Uniwersytet Kalifornijski czy Uniwersytet w Toronto.

Polecam lekturę całego, dość obszernego artykułu umieszczonego na stronach NYT.

« Poprzednie wpisy Kolejne wpisy »