Friday, 13.07.2007, 17:05:16

liderowanie

Na stronie o mnie napisałem m.in., że jestem przeczulony na punkcie ortografii, udowodniłem to na tym blogu raz, irl - dziesiątki razy :-) Dziś po oczach dał mi Webinside. Artykuł napisany przez Dawida Kulbakę ma tytuł Onet.pl i Google liderują w badaniu NetTrack. Pytanie ode mnie: cóż to do jasnej jest “liderowanie”?

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Thursday, 12.07.2007, 23:43:45

Przyszły dziś

Sto sztuk, o takich, jak na zdjęciu poniżej (kliknięcie powiększa):

Wizytówka

Pewnie niektórzy mogą się zastanawiać, dlaczego pod nazwiskiem mam napisane, że jestem nauczycielem-bibliotekarzem, a nie po prostu bibliotekarzem (starszym, normalnym albo młodszym). Spieszę wyjaśnić. Otóż w WSH nie jestem zatrudniony na etacie, tylko na umowie zlecenia. Nie ma etatu - nie ma stanowiska. Za to w Pałacu Młodzieży jestem zatrudniony jako nauczyciel, więc prawo do bycia nauczycielem-bibliotekarzem mam jak najbardziej.

Thursday, 12.07.2007, 16:17:33

Onet oczywiście nie reaguje

Prawie miesiąc temu pisałem o solidnym byku, którego zrobił tłumacz artykułu na Onecie. Nie chciałem jednak tylko gderać a nic nie robić, więc zgłosiłem ten błąd. Łudziłem się, że ktoś zareaguje. Daremnie. Do chwili obecnej byk w artykule jak stał tak stoi.

Podejrzewam, że jeśli po takim czasie nikt się nim nie zainteresował, to już tak zostanie. Szkoda, bo fajnie byłoby się przekonać, że ktoś jednak w tym portalu reaguje na opinie szaraczków. Niestety nie reaguje.

Sunday, 08.07.2007, 21:35:15

Krakowski zlot operowych forumowiczów

Wczoraj w Krakowie odbyło się spotkanie użytkowników polskiego forum Opery. O spotkaniu przeczytać można było na forum Opery już w połowie czerwca. Z pomysłem wyszedł zwierz (Hubert Gajewski), członek… zespołu Aviary.pl, lokalizującego produkty Mozilli. Hubert napisał już o tym kilka słów, Seji dodał swoje, WaLLacE też trochę napisał, więc ja nie będę się powtarzał, dopowiem tylko kilka ciekawszych szczegółów.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Sunday, 01.07.2007, 20:48:00

Ratuj CEBID

W miniony czwartek na forum EBIB-u pojawił się temat zatytułowany LIKWIDACJA Centrum Edukacji Bibliotekarskiej… W pierwszym zdaniu mogliśmy przeczytać, że znane i zasłużone Centrum Edukacji Bibliotekarskiej, Informacyjnej i Dokumentacyjnej w Warszawie ulega LIKWIDACJI. W tym tygodniu postanowił o tym Departament Szkolnictwa Artystycznego Min. Kultury. Pojawiły się wątpliwości, czy decyzja jest oficjalna. Rozwiał je wczoraj prof. Marcin Drzewiecki, dyrektor CEBID-u.

Napisał on posta w ww. temacie, potwierdzając decyzję o likwidacji Centrum: 27.06.07. wręczono mnie pismo podpisane przez Ministra KiDN Pana Kazimierza Ujazdowskiego zapowiadające likwidację CEBID. Dołączone pismo Dyrektora Departamentu Kształcenia Artystycznego MKiDN Pana Maksymilana Celedy informowało mnie o wstrzymaniu naboru słuchaczy na I-szy rok w roku szkolnym 2007/2008 oraz o ostatecznej likwidacji CEBID do 31.08.2008. Poproszono mnie o harmonogram likwidacji w krótkim czasie. To są fakty, z którymi nie dyskutuję – ale oczywiście się nie zgadzam.

Głosy oburzenia widać było na forum od powstania tematu. Jednak po wypowiedzi prof. Drzewieckiego zaczęły one przybierać konkretne formy. Aleksander Radwański zaproponował stworzenie internetowego protestu, który można podpisać online. Protest wystartował dziś wieczorem (podpisz się), są już pierwsze podpisy.

Swoje zdanie wyraził również prof. Jacek Wojciechowski, pisząc: decyzja w sprawie likwidacji CEBID jest jest co najmniej bezmyślna, a moim zdaniem haniebna i szkodliwa. Dodał też, że protest internetowy jest wskazany, ale oprócz tego należy wysłać zwykły, tradycyjny list do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Michała Kazimierza Ujazdowskiego (Krakowskie Przedmieście 15/17, 00-071 Warszawa).

Po krótkiej dyskusji zaproponowano taką treść listu:

Wyrażam zaskoczenie i ogromne zaniepokojenie decyzją Pana Ministra z dnia 27 czerwca 2007 o likwidacji Centrum Edukacji Bibliotekarskiej, Informacyjnej i Dokumentacyjnej z dniem 31 sierpnia 2008 roku.

Już od 55 lat CEBID jest ośrodkiem, w którym zdobywają wiedzę kolejne pokolenia bibliotekarzy. Ośrodek ten dał polskim bibliotekom kadry liczne i fachowe. CEBID zdobyło dużą renomę i uznanie w środowisku. Miejsca takie nie powstają równie szybko, jak szybko trwa proces ich likwidacji. Zaprzepaszczenie wieloletniego dorobku dydaktycznego i wydawniczego Centrum Edukacji oznacza ogromną szkodę wyrządzaną naszemu zawodowi. Zdecydowanie przeciwko niej protestuję.

Dlatego proszę Pana Ministra o jak najszybsze zrewidowanie decyzji i podjęcie działań dla przekształcenia CEBID w taki sposób, by mogło ono spełniać wymogi Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dziedzictwa, w którego ochronę bibliotekarze byli zawsze najmocniej zaangażowani.

Tyle faktów. Teraz komentarz ode mnie. Choć nie mam takiego doświadczenia bibliotekarskiego i stażu pracy w zawodzie jak Olek Radwański, prof. Drzewiecki czy prof. Wojciechowski, to CEBID znam, regularnie odwiedzam stronę internetową Centrum przeglądając ofertę kursów i szkoleń. Uważam, że CEBID jest wyjątkową instytucją, bez której na polskiej mapie kształcenia bibliotekarskiego zostanie wielka biała plama, nie do wypełnienia przez najbliższe lata. O ile w ogóle będzie można ją wypełnić.

Dlatego też zwracam się z prośbą do wszystkich bibliotekarzy (i nie tylko), którym zależy na tym, żebyśmy mieli się gdzie dokształcać: dopiszcie się do protestu, napiszcie list i wyślijcie go do Ministerstwa KiDN. Powiedzcie o tym przełożonym i współpracownikom. Zadzwońcie albo napiszcie maila do znajomych bibliotekarzy, powiadomcie ich o sytuacji i zachęćcie do zrobienia tego samego. Im więcej nas będzie, im więcej listów przyjdzie do MKiDN, tym większa szansa, że CEBID może jednak nie zostanie zlikwidowany.

Ładnie podsumował propozycje protestowe prof. Wojciechowski: Pomoże to czy nie pomoże, trudno przewidywać - ale spróbować trzeba koniecznie, także dla rozliczenia się z własnym zawodowym sumieniem.